Doktryna Pełnego Spektrum Odporności
Jak pokazał Iran, konwencjonalną hegemonię można pokonać, stawiając opór we wszystkich domenach jednocześnie.
Doktryna Pełnego Spektrum Dominacji
Departament Obrony USA nie bez arogancji i dumy opublikował w maju 2000 roku dokument Wspólna Wizja 2020, rzucając na cały świat swego rodzaju zasłonę, która jednocześnie stanowiła i celebrowała potęgę militarną XXI wieku: była to Dominacja Pełnego Spektrum. Pomysł był równie śmiały, co ambitny – co było oczywiste, biorąc pod uwagę euforię, wynikającą z hegemonii, odziedziczonej po upadku ZSRR.
Założenie było bardzo proste: Stany Zjednoczone powinny być w stanie pokonać każdego przeciwnika i kontrolować każdą sytuację we wszystkich domenach działań wojennych – lądowych, morskich, powietrznych, kosmicznych, cybernetycznych i poznawczych. Ta rozpiętość domen rozszerzała wojnę – lub zdolność do dominacji – na wszystkie wymiary ludzkiego życia. Nie była to właściwie oryginalność, ponieważ przez całą historię ludzkości, gdy dochodziło do konfliktu, każdy grał na wszystkim we wszystkich domenach, ale jedno – to robić to z konieczności, a drugie – to przekształcać te kompleksowe działania w strukturalną strategię. Takie bezpośrednie założenie jest również bardzo charakterystyczne dla Stanów Zjednoczonych, które mają tę zdolność, że nikt inny nie musi przekształcać wszystkiego w propagandę reżimu, pozornie nie uprawiając propagandy w ogóle.
Znalezienie skutecznego antidotum na tę strategię zajęło Globalnemu Południu ponad dwie dekady. Biorąc pod uwagę mnogość think tanków finansowanych ze środków publicznych i prywatnych, które zajmują się polityką publiczną, kolos tego rodzaju, składający się z ponad 1800 takich instytutów, bez trudu opracowywał strategie tak skomplikowane i kompleksowe, iż z każdym kolejnym wydaniem stawiał nowe wyzwania – prawdziwie defensywne – przed adresatami.
Faktem jest, że dziś, w czasie negocjacji irańsko-amerykańskich (izraelskich), doktryna ta została ostatecznie wyczerpana i pokonana, ale nie dlatego, iż Stany Zjednoczone przestały dominować technologicznie w każdej z tych dziedzin. Amerykańska przewaga w technologii wojskowej, wywiadzie kosmicznym, cybernetycznym szpiegostwie i konwencjonalnej sile ognia pozostaje przytłaczająca i imponująca. Zniszczenia, jakich Iran doświadczył w ciągu 39 dni bombardowań, świadczą o tej niszczycielskiej mocy. Jeśli do tych zniszczeń dodamy dekady sankcji i liczne próby dywersji, głównie ze strony społeczności kurdyjskiej i beludżystańskiej, zrozumiemy, ile Iran musiał walczyć, aby osiągnąć to, co osiągnął – i ile musiał cierpieć.
I to właśnie ta zdolność do cierpienia i oporu stworzyła najpoważniejsze problemy dla Stanów Zjednoczonych. W tej konfrontacji Stany Zjednoczone nie były w stanie przekształcić swojej przewagi w zwycięstwo polityczne. Choć zniszczenia, dokonane środkami militarnymi i paramilitarnymi były większe, choć przyczyniały się do demoralizowania, pomniejszania, lekceważenia, stereotypizowania, odczłowieczania, karykaturowania i dyskredytowania Islamskiej Republiki Iranu, to właśnie tutaj, na tym terytorium przedstawianym światu – przez same Stany Zjednoczone – jako niezdolne do samodzielnego rządzenia, zacofane, średniowieczne, rządzone przez szalonych ajatollahów, skonsolidowała się i zmaterializowała doktryna oporu, zdolna w krótkim czasie zadać Stanom Zjednoczonym klęskę polityczną, a następnie strategiczną klęskę Izraelowi, która z kolei jest również klęską samych Stanów Zjednoczonych.
W istocie Iran zaprezentował światu to, co nazywam doktryną Całkowitego Spektrum Oporu — strategię, którą Iran opracował, udoskonalił i zademonstrował jako jedyną odpowiedź zdolną do zneutralizowania, osłabienia i ostatecznie pokonania całkowitej dominacji spektrum Stanów Zjednoczonych, a tym samym narzucenia na gruncie warunków ostatecznego rozkwitu świata wielobiegunowego.
Błąd dominacji bez oporu
Pełne spektrum dominacji opierało się na błędnym założeniu: przewaga we wszystkich dziedzinach militarnych nieuchronnie prowadzi do poddania się przeciwnika. To wciąż reminiscencja konwencjonalnej doktryny Zachodu, która od czasów Clausewitza pojmuje wojnę jako pojedynek sił, w którym zniszczenie armii wroga prowadzi do zwycięstwa. Problem polega na tym, że świat bardzo się zmienił, a przeciwnicy Stanów Zjednoczonych wyciągnęli lekcję, której zachodni teoretycy wojskowi wciąż nie chcą zaakceptować: zwycięstwo w konwencjonalnym układzie sił nie oznacza politycznego zwycięstwa ani porażki. W istocie, cele amerykańskiego imperium nauczyły się, jak się bronić i jak uniemożliwić Stanom Zjednoczonym osiągnięcie ostatecznego zwycięstwa.
Chociaż Stany Zjednoczone mają znaczącą przewagę, rozpatrywaną obszar po obszarze, rzeczywistość ta nie narzuca się, gdy przeciwnik, zamiast konfrontacji bezpośredniej, stosuje strategię asymetryczną, atakując właśnie słabości, kryjące się za izolowaną dominacją każdego z nurtów Doktryny Całkowitej Dominacji Spektrum. Dla Stanów Zjednoczonych istnieją nieprzezwyciężalne czynniki, decydujące o zwycięstwie i porażce, na które posiadają coraz słabsze antidotum. Do problemu czasu, ponieważ przedłużające się konflikty w USA zaczęto postrzegać jako drenaż funduszy, które mogłyby zostać wykorzystane na poprawę warunków życia narodu amerykańskiego, dochodzi niespójność przemysłowa, zredukowana baza do minimum na tyle niezbędnego, aby utrzymać straszaka w postaci doktryny „szoku i grozy” (przypominającej nazistowski Blitzkrieg), stworzonej przez dekady deindustrializacji, outsourcingu usług i powiązań w łańcuchach dostaw. Wreszcie nastąpiła destrukcja, dramat ludzki i demontaż propagandy, ponieważ żyjemy w epoce wizerunku i pozorów, które wróg wykorzystuje do dyskredytowania ofensywy. (Cdn.)
Hugo Dionísio,
Tł. AF
Hugo Dionísio jest prawnikiem, badaczem i analitykiem geopolitycznym. Jest właścicielem bloga Canal-factual.wordpress.com i współzałożycielem MultipolarTv, kanału YouTube, poświęconego analizie geopolitycznej. Rozwija działalność jako aktywista na rzecz praw człowieka i praw socjalnych, będąc członkiem zarządu Portugalskiego Stowarzyszenia Prawników Demokratycznych. Jest również ekspertem w Portugalskiej Konfederacji Związków Zawodowych Pracowników (CGTP-IN).
Za: Strategic Culture Foundation

