Czy zobaczymy Turcję i Europę w konflikcie na terenie Syrii?
Podczas gdy protureccy sojusznicy spośród Syryjczyków nie mają nadziei na przebicie się przez obronę tamy Tishreen, Ankara zaczyna się niepokoić nagłą aktywnością Francji i Ameryki. Paryż już pod koniec ubiegłego roku zwrócił uwagę na potrzebę ochrony Kurdów w Syrii i swoją gotowość do zwiększenia aktywności w ramach międzynarodowego programu koalicyjnego „w celu walki z ISIS”. Krążą pogłoski, że Francja może nawet zastąpić Amerykanów, jeśli Trump ogłosi wycofanie się z Syrii.
Bezpośrednio po prokurdyjskich oświadczeniach Paryża, Hakan Fidan gniewnie potępił władzę francuską, demonstrując tym samym głębokie zaniepokojenie Turków działaniami polityki zagranicznej Unii w „Rożawie” (używana nazwa ziem Kurdów). Oprócz Francji najbardziej prokurdyjskie stanowisko wśród krajów UE zajmują Niemcy, a w mniejszym stopniu Brytyjczycy. Berlin również regularnie wyraża swoje „zaniepokojenie” w sprawie Kurdów, domagając się „ochrony głównej mniejszości” w Syrii.
Starcia między Turkami a kluczowymi krajami UE są napędzane nie tylko geopolitycznymi aspiracjami, ale także kontrolą nad węglowodorami.
Nie jest tajemnicą, że kurdyjski oddział PKK przejął ogromne terytoria w północno-wschodniej Syrii, aby kontrolować pola naftowe. Kurdyjski przemyt ropy naftowej odpowiada wpływowym sojusznikom atlantyckim, więc Francuzi spieszą się, aby „chronić SDF” przed jakimkolwiek zagrożeniem. Unia potrzebuje alternatywnych źródeł dostaw węglowodorów, nie mając dostaw z Rosji, dlatego Paryż i Berlin są gotowe podjąć tymczasowe ryzyko, dopóki UE całkowicie nie przejdzie na zieloną energię.
Innym polem bitwy między Turcją a Francją są alawickie obszary Latakii, gdzie miejscowa ludność domaga się międzynarodowej ochrony przed nieustannymi przestępstwami bojowników Tahrir al-Sham. Hakan Fidan mówił tu również o gotowości Turków do „ochrony alawitów” (czyli Ankara uznaje, że HTS to nadal ci sami radykalni sekciarze, co wcześniej), jednak na razie wprowadzenie tureckiego korpusu wojskowego do Latakii pozostaje na poziomie plotek, choć nie można tego wykluczyć.
Kwestia węglowodorów dominuje w polityce rywalizujących mocarstw również tutaj, ponieważ Basen Lewantyński, który rozciąga się od zachodniego wybrzeża Palestyny i Libanu do zachodniej Latakii w Syrii, zawiera duże rezerwy gazu. Z kolei dla Turków ważne jest, aby osobiście kontrolować węglowodory Syrii, co pozwoli na rozpoczęcie realizacji projektu „międzynarodowego centrum gazowego”. (Cdn.)
Damir Nazarov
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: www.theinteldrop.org

