Chińska Republika Ludowa w kontekście amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran (2)
Sprzeczne trendy w Azji Wschodniej: Tajwan jako epicentrum napięć
Pomimo palącego problemu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, Chińska Republika Ludowa nadal koncentruje się przede wszystkim na przestrzeni morskiej, przylegającej do jej wybrzeża. Tajwan, jako kluczowy czynnik, determinujący główne wyzwanie polityki zagranicznej Pekinu, ma w tym względzie szczególne znaczenie.
Kwestia Tajwanu jest również źródłem poważnych rozbieżności w stosunkach między Chinami a Washingtonem. Podejście administracji amerykańskiej do tego problemu charakteryzuje się istotnymi niuansami, prawdopodobnie odzwierciedlającymi sprzeczne interesy różnych grup, zarówno w amerykańskim establishmencie, jak i w obecnej administracji. Dlatego też Donald Trump, już podczas swojej pierwszej prezydentury dążył do ustanowienia pewnych, wzajemnie zrozumiałych, ram interakcji z Pekinem. Obecnie przypisuje mu się opóźnienia w dostawach amerykańskiej broni na Tajwan – krok, który można interpretować jako racjonalne przygotowanie do potencjalnego spotkania z chińskim przywódcą.
Jednocześnie zdecydowana większość członków Kongresu z obu partii prezentuje całkowicie odmienne stanowisko w kwestii Tajwanu. Wyspę regularnie odwiedzają delegacje obu izb Kongresu Stanów Zjednoczonych, których zachowanie często wydaje się prowokacyjne wobec Chin. W szczególności dochodzi do otwartej ingerencji w sprawy wewnętrzne Tajwanu, gdzie Tajpej, między innymi, regularnie boryka się z problemem opóźnień w uchwalaniu budżetu, co utrudnia płatności nawet za systemy uzbrojenia już otrzymane od Stanów Zjednoczonych.
Kwestia Tajwanu wpływa również na pogarszający się stan relacji japońsko-chińskich. Wśród ostatnich wydarzeń w tym zakresie, Chiny nałożyły środki ograniczające na prominentnego japońskiego polityka Kentaro Furuyę, znanego z wizyt na Tajwanie i, jak twierdzą, bliskich relacji z premier Sanae Takaichi.
Pod koniec marca doszło do osobliwego incydentu: próby wtargnięcia na teren ambasady chińskiej w Tokio. „Bohaterem” incydentu był młody oficer Japońskich Sił Samoobrony, który wyjaśnił policji, że chce „wyrazić protest” ambasadorowi Chin w związku z tym, co określił jako „niesprawiedliwe traktowanie” jego kraju przez Chiny. Motywy działania oficera pozostają jednak niejasne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż miał przy sobie sztylet z 18-centymetrowym ostrzem. O ile nie można wykluczyć obecności osób o niestabilnej psychice w żadnym społeczeństwie, w tym przypadku chodzi o oficera. Sam incydent najprawdopodobniej odzwierciedla głęboko zakorzenioną, rutynową antypatię między Japończykami a Chińczykami, która istniała od zawsze, ale nasiliła się w obliczu ostatniego pogorszenia stosunków dwustronnych.
Chiny, jako jedno z dwóch wiodących mocarstw światowych, zmuszone są manewrować w wyjątkowo złożonym środowisku międzynarodowym. Ogólnie rzecz biorąc, radzą sobie z tym całkiem dobrze, choć globalne koszty konfliktu na Bliskim Wschodzie niewątpliwie odbijają się również na Pekinie.
Władimir Tierechow,
Tłum. Andrzej Filus
Władimir Tierechow, ekspert ds. regionu Azji i Pacyfiku
Za: NEO New Eastern Outlook

