Obietnice wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą… (2)

Program starego-nowego Tuska jest oczywisty. To antypisowska retoryka wstydu, będąca  nutą nadziei dla klasy średniej oraz dzisiejszych i niedoszłych aferzystów, że gdy wróci PO, to jeszcze będzie przepięknie (będzie się kradło), jeszcze będzie normalnie (wróci stara, dobra Polska, gdzie lepiej żyło się… nam z PO). Tusk wyśmiał jeden z podpunktów uchwały zjazdu PiS, iż nie będzie w tej partii nepotyzmu – ale… „przepisy nie dotyczą osób, które zostały zatrudnione/pracują ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej”. Rodziny aparatczyków z PiS-u muszą żyć! Jeśli naprawdę tak jest: bo albo to jawna nieudolność lub jawne szyderstwo, to nazwijmy rzecz po imieniu: rodziny polityków PiS-u będą zatrudniane w państwowych spółkach, jeśli bardzo chcą – powiedział Donald Tusk.

Następnie polityk przeszedł do recenzowania ostatniego posunięcia PiS-u – partia Jarosława Kaczyńskiego podpisała porozumienie m.in. z prorosyjską frakcją Marine Le Pen oraz anty-unijną partią nacjonalistów hiszpańskich VOX. „Jeden z liderów tych partii nosił koszulkę Władimira Putina w Brukseli (…). PiS-owi bliżej sercu jest putinowska Rosja niż do Unii Europejskiej”. „Putin otwiera szampana po decyzji PiS o zawiązaniu sojuszu, to kolejny krok do izolowania Polski na arenie międzynarodowej”.

Słowa Donalda Tuska być może nie urwały się z politycznej choinki. Tusk wszak (według wszelkich wskazań) prowadzony był przez wschodnioniemieckie służby, potem służby BRD do przykładnej roli namiestnika niemieckich interesów i wpływów oraz przyszłych ekonomicznych zysków. Chyba nikt rozumny, interesujący się dziś polityką nie zaprzeczy, że od „Okrągłego Stołu” roku 1989 Polska jest tylko wielkim postsowieckim rezerwatem, na którym globaliści robią  specyficzne eksperymenty z dziedziny ekonomii, demografii, socjologii, psychologii, a dziś – jawnej covidowej depopulacji!

Donald Tusk brał udział w operacji smoleńskiej. Nie jako herszt bandy, ale jako popychadło, któremu spadnie kość z pańskiego stołu. Podobnie zachowywał się Bronisław Komorowski, umoczony w wiele tajemniczych spraw, sięgających rodowodem Moskwy – prywatnie osobnik prymitywny, grający rolę dobrodusznego ojca narodu!. „(…) trzeba rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… sprawić, by był chory, ropiejący i gnijący w łóżku…” – caryca Katarzyna w rozmowie z Nikitą Paninem. Imperialna Rosja, niezależnie czy w szatach, czy sowieckim mundurze czekisty, od zawsze czyści sobie przedpole, by nie być przesadnie zaskoczoną!

Antoni Macierewicz ze swymi „terroryzmami”, syn podobno  jawnego wywrotowca PRL – Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński i jego dziwnie lekkie życie w wilii w epoce socjalistycznej, gdzie rodowód rodziny sięga przynależności do AK, o. Tadeusz Rydzyk, którego maszty stoją na terytorium FR. Ciekawe przypadki skrajnie prawicowych, zanurzających się w konserwatywno-patriotycznym sosie, wielkich „patriotów”!

Polskiego w Polsce jest niewiele! Dzisiejsi nomadzi z Ukrainy przyjeżdżają do Polski w przeświadczeniu, że Polska to nie „dzikie stepy” korupcji, a jednak Polska to rezerwuar Europy pod dyskretnymi auspicjami Kremla. Prawo i Sprawiedliwość idzie w kierunku Rosji, a nie Unii Europejskiej – mówiła w Sygnałach dnia w roku 2019 Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej. „Bardzo wiele zależy od naszej pozycji w UE. PiS tymczasem nie potrafi zapewnić nam odpowiedniego miejsca. Polska jest szóstym, a po Brexicie będzie piątym krajem, co do liczby mieszkańców. Powinna być więc wśród piątki państw, decydujących o przyszłości UE, a tak nie jest. Polityka PiS idzie w kierunku Rosji”.

W polskim przypadku odwrót od Zachodu oznacza marsz w kierunku Rosji i nieważne, czy PiS to robi świadomie, czy nie, efekt jest jeden – zmierzanie ku Moskwie – pisał w Wyborczej w roku 2021 Grzegorz Rzeczkowski. (Cdn.)

Roman Boryczko,

lipiec 2021

(Visited 33 times, 1 visits today)

One thought on “Obietnice wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą… (2)

  • 15/08/21 o 08:22
    Permalink

    Program PO jest prosty jak drut: dorwać się do koryta, a potem jakoś to będzie. Jak zwykle w tym kraju. Coś się obieca, coś się załatwi, a wdzięczny naród będzie wynosił pod niebiosy tych, którzy wyślizgali PiS. I znów elita będzie się tuczyć naszym kosztem, Kk będzie ciągnął pieniądze i przywileje, a my szarzy ludzie – jak zwykle. Będziemy harować za miskę ryżu i słuchać bełkotu płynącego z ambon. I cieszyć się jakby ktoś nam w kieszeń… I co się zmieni? – nic, poza ryjami w korycie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*