Kultura

SIĘ MYŚLI LUBI KINO „Kamerdyner”

the-butler-kamerdyner-b-iext24205233Afroamerykanin Le Daniels I reżyser hołdu dla walki o równośc czarnoskórych mieszkańców USA wpadł w ton jaki wytyczyli jego poprzednicy próbujący w pompatyczny sposób wychwalac potęgę wolności i możliwości Stanów Zjednoczonych Ameryki. „Rambo” sam zakończył wojnę w Wietnamie a Rocky Balboa z flagą Amerykańską na ringu zgniótł rosyjskiego tytana. Dziś Afroamerykanie w iście socrealistyczny sposób wychwalają drogę od plantacji bawełny i niewolnictwa do rozpoczęcia prezydentury Baracka Obamy traktując tego ostatniego niczym wodza spełnionej rewolucji. Cecil Gaines syn robotnika z plantacji należącej do białych posiadaczy jest świadkiem brutalnego zabójstwa swego ojca i gwałtu na swojej matce. Teoretycznie wolni czarnoskórzy pracownicy plantacji nie mieli żadnych praw łącznie z prawem do ścigania sprawcy mordu -sadystycznego syna właścicielki plantacji.Biała kobieta targana sumieniem postanawia ukształtowac osobowośc półsieroty przyjmując go jako służącego do własnego domu. Chłopak milcząc wykonuje perfekcyjnie swoją pracę. Po ogłoszeniu wolności dla czarnoskórych Cecil postanawia wyruszyc w świat szukając swojej drogi,matka która straciła rozum pozostaje na plantacji. Tu fabuła przyśpiesza niczym w brazylijskiej telenoweli .Chłopak dzięki „przypadkowi” trafia do ekskluzywnego hotelu w stolicy nabierając szlifów,sznytu i doświadczenia a tam po kilku latach zauważony zostaje przez headhuntera zajmującego się rekrutacjami służby do Białego Domu. Cecil jest obsesyjnym konformistą i pracoholikiem a dzięki swojej pracy kamerdynera w latach 50tych jest w stanie utrzymac niepracującą żonę, dwójkę dzieci ,miec samochód i dom oraz znajomych na poziomie. Rozumiem że nie wszystkim czarnoskórym dane było życ w takich luksusach lecz patrząc na „bogactwa” bloku wschodniego,Ameryki Łacińskiej czy Afryki niedola czarnoskórych była skrajnym luksusem nawet wobec zwyczajowych zasad segregacji w przestrzeni publicznej. Cecil staje się rezydentem Białego Domu a jego życie płynie wraz ze zmieniającymi się prezydentami ,rozedrganą polityką i zmianami społecznymi tyle że on sam nie mieszając się trwa odnosząc społeczny sukces. Synowie mogą się edukowac niestety żona (Oprah Winfrey) w samotności wpada w nałóg alkoholizmu. Reżyser postanawia dokonac sprawnego zabiegu i rodzinę Gainesów wplata w burzliwe wydarzenia lat 60tych. Młodszy z synów Charlie zaciąga się na wojnę jako patriota i tam ginie ,starszy Louis porzuca szkołę stając się lewicowym bojownikiem o wolnośc i rownośc czarnoskórych. To jakby żywcem nawiązuje do duchowych inspiracji pierwszego czarnoskórego prezydenta Baracka Obamy Jr. Świat hipisów ,pisarz zauroczony Stalinem Frank Marshall Davis,czy komunistyczne fascynacje ojca Obamy-Baracka Sr. Louis Gaines wbrew ojcu związuje się z organizacją „Czarnych Panter”, Martinem Luterem Kingiem i Malcolmem X. Cecil jest świadkiem rewolucyjnych reform zapoczątkowanych przez Johna Kennedy ego lecz nie odnosi się do nich euforycznie w myśl zasady „nie drażnic białego pana” a jego syn za swoje poglądy kilkanaście razy ląduje w więzieniu a podczas blokady „Autobusu Wolności”cudem unika linczu i podpalenia przez członków Ku Klux Klanu . Ojciec wyrzeka się własnego syna, który nie uszanował pracy jaką poświęcił dla wychowania i lepszego statusu społecznego dla swoich dzieci. Rozczarowany pozorowaną polityką Regana wobec przybliżenia chwili zrównania praw białych i czarnych Cecil zaczyna walczyc o prawo do równych zarobków czarnej służby w Białym Domu a po jakimś czasie odchodzi z pracy by ostatecznie poprzec syna w walce o równe prawa. Wybór Afroamerykanina na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki jest dla reżysera tego obrazu formą zwycięstwa prawdy i drogi jaką obrali czarnoskórzy aktywiści w latach 60tych.Film jako obraz mimo zatrudnienia tuzina celebrytów i gwiazd show businessu nie broni się. Jest to przerysowana ,kiczowata i cukierkowa wizja walki ze złem w której od pierwszych minut widz wie że dobro zwycięży. Reżyser nie pochylił się nad współczesnymi problemami Ameryki gdzie 80 % więźniów to czarnoskórzy a sztandarowa reforma opieki medycznej dla każdego wciąż jest blokowana. Film jest ciepła podkolorowaną opowieścią przy ognisku a jeśli mówimy o tak burzliwej historii walki o równośc wypadało by wpleśc odrobinę dramaturgii .Mdłe i bez wyrazu kiczowate kino.

Grudzień 2013 Roman Boryczko

(Visited 24 times, 1 visits today)

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert