Chiny gromadzą wojska w Fujianie, naprzeciwko Tajwanu
Chińska armia przeprowadziła masową migrację personelu wojskowego do Fujianu, miasta położonego niedaleko Tajwanu. Według lokalnych źródeł, oczekiwany jest jedynie rozkaz inwazji, wydany przez prezydenta Xi Jinpinga.
Dzisiaj rano minister obrony Chin, Dong Jun, oświadczył publicznie: „Jeśli suwerenność Chin nad Tajwanem zostanie zagrożona, amerykańskie bazy wojskowe w Japonii i Korei Południowej staną się legalnymi celami. Pekin nie będzie tolerował ingerencji zagranicznej”.
Poniżej znajduje się mapa przedstawiająca bazy wojskowe USA i państw sojuszniczych w tym regionie:
Dziś o godzinie 11:00 czasu wschodniego USA Tajwan ogłosił stan najwyższej gotowości w całym kraju w oczekiwaniu na możliwy, nieuchronny atak Chin.
Tymczasem brytyjski minister obrony, John Healy, publicznie oświadczył dzisiaj, że „Wielka Brytania jest gotowa do walki na Pacyfiku, jeśli Tajwan zostanie zaatakowany”. Chiny zbagatelizowały jego słowa, publicznie się śmiejąc i mówiąc: „Wielka Brytania ma więcej admirałów niż okrętów wojennych”.
Analiza Hala Turnera
Chiny mają długą historię cierpliwości. Mogą grać w te gierki z Tajwanem w nieskończoność. Operacje psychologiczne??? Słuchajcie, dopóki Chiny nie zdecydują się odwrócić sytuacji, mają długą historię cierpliwości. Nie będą działać na zasadzie kowboja. Poza tym, najważniejsze, czego oczekują od Tajwanu, to jego infrastruktura i wiedza techniczna. Inwazja na pełną skalę zagraża temu wszystkiemu.
Kiedy Chiny zdecydują się coś zrobić, zrobią to, gdy wszystko będzie w porządku i jak najmniej brudząc ręce. Ich najodważniejszym posunięciem będzie blokada morska i powietrzna; wstrzymać cały tajwański import i eksport i zagłodzić ich… dosłownie i finansowo.
Mam przeczucie, że każdy, kto spodziewa się inwazji w stylu D-Day, będzie srodze rozczarowany, ale kto wie?
Hal Turner
Tłum. Andrzej Filus


