Globalny kryzys zadłużenia roku 2026 właśnie się rozpoczął, a płyną do nas ostrzeżenia, że większość ludzi „nie ma pojęcia, co może się wydarzyć”
Rząd USA jest zadłużony na kwotę 40 068 807 991 924,84 USD, a reszta świata nagle zaczęła znacznie bardziej wahać się przed pożyczaniem nam pieniędzy. Ceny obligacji gwałtownie spadają, a rentowności szybują w górę. Przez lata ostrzegałem, że nasi politycy pożyczają i wydają zdecydowanie zbyt wiele pieniędzy. Oni jednak wciąż głosowali za budżetami z coraz większymi deficytami. Teraz znaleźliśmy się w samym środku finansowego koszmaru, z którego nie ma wyjścia. To samo można powiedzieć o Japonii i większości państw europejskich. W skali globalnej ceny obligacji systematycznie spadają, podczas gdy ich rentowność gwałtownie rośnie. Niestety dla nas wszystkich, instytucje finansowe na całym świecie posiadają ogromne ilości obligacji rządowych, których wartość drastycznie spadła. Potencjalne niezrealizowane straty, z jakimi mogą się one zmierzyć, będą gigantyczne. Tymczasem gwałtownie rosnące stopy procentowe mogą wywołać bezprecedensową implozję rynku instrumentów pochodnych. Obecnie łączna wartość nominalna pozostających w obrocie globalnych pozagiełdowych instrumentów pochodnych, opartych na stopie procentowej znacznie przekracza 600 bilionów dolarów.
Dopóki inwestorzy wierzyli w tę grę, wszystko było w porządku.
Teraz jednak inwestorzy tracą wiarę w rządy USA, Japonii i państw europejskich, ponieważ zadłużały się one w sposób skrajnie nieodpowiedzialny.
Mamy więc do czynienia z potężnym kryzysem, a w zeszłym tygodniu sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli.
W istocie, miniony tydzień był zdecydowanie „tygodniem bólu” dla nieodpowiedzialnych finansowo rządów na całym świecie…
Był to tydzień bólu dla każdego, kto zaciąga pożyczki.
Na całym świecie pożyczkodawcy domagają się wyższego oprocentowania. Globalny rynek obligacji wymusza wyższe rentowności od każdego kredytobiorcy, począwszy od tych największych: rządów państw. Jednak nie każdy rząd płaci tyle samo.
Wiarygodni dłużnicy o solidnych finansach i uczciwych władzach płacą mniej. Ci, którzy nie budzą zaufania, mają nieuporządkowane finanse i skorumpowane kierownictwo, płacą więcej. Dawniej to Stany Zjednoczone otwierałyby tę pierwszą listę.
W poprzednim artykule wyjaśniałem, że historycznie rzecz biorąc, gdy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA osiąga poziom 5,25%, sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli.
Cóż, pod koniec ubiegłego tygodnia rentowność 10-letnich obligacji USA oscylowała wokół 5,2%…
Podczas wczorajszych notowań rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA utrzymywała się w pobliżu 5,2%. Niemcy płacą mniej niż Stany Zjednoczone. Francja płaci mniej niż Stany Zjednoczone. Kanada płaci mniej niż Stany Zjednoczone. Nawet Grecja płaci mniej niż Stany Zjednoczone. Estonia – kraj stale zagrożony rosyjską inwazją i utratą suwerenności – płaci znacznie mniej niż USA: zaledwie 3,6%.
Ta gra nie mogła trwać wiecznie.
Nie wiem, dlaczego tak wielu „ekspertów” miało z tym taki problem.
W pewnym momencie w piątek rentowność 10-letnich obligacji USA osiągnęła 5,23%, co było najwyższym poziomem od czasu tuż przed ostatnim globalnym kryzysem finansowym… (Cdn.)
Michael Snyder,
Tłum. Andrzej Filus

