NaukaWyróżnione

Marksizm umarł na Wschodzie, bo zrealizował się na Zachodzie (3)

Po czwarte, Veneziani rozwodzi się nad rozwojem tożsamości narodowych, a ogólniej nad odrodzeniem wspólnot i grup etnicznych, zauważając, że proces ten jest sprzeczny z kosmopolityzmem społeczeństwa zachodniego. Strony, poświęcone odrodzeniu wspólnotowemu, stanowią kontekst dla analizy „przypadku włoskiego” i jego nikłego poczucia tożsamości narodowej, kulturowej i historycznej.

Ważnym momentem dla zrozumienia obecnego rozwoju okcydentalizmu, a jednocześnie zidentyfikowania ostatniej krytycznej próby na Zachodzie, był ruch protestacyjny z 1968 roku. Dla Venezianiego historyczny rezultat ruchu protestacyjnego wydaje się ostatecznie mieścić w ramach „przyspieszonego procesu westernizacji w sensie gwałtownej sekularyzacji społeczeństwa”; dlatego interpretuje on ruch protestacyjny jako okres ekscentryczny, ale wciąż wewnętrzny dla rozwoju okcydentalizmu. W tym sensie opisałem rok 1968 jako zdecydowanie wewnątrzburżuazyjną rewolucję, w tym sensie, iż oznaczała ona przejście od starego do nowego etapu burżuazji. W istocie możemy tu dostrzec analogię z marksizmem: tym, czym marksizm był, z filozoficznego punktu widzenia, w szerszym procesie – mianowicie etapem przejściowym od kapitalizmu do neokapitalizmu – był ruch protestacyjny, z historycznego punktu widzenia, a nawet z moralnego punktu widzenia, w bardziej ograniczonym okresie.

W tym względzie zgadzam się z Venezianim, który uważa Pasoliniego za autora, który najdobitniej ukazał głęboką istotę ruchu protestacyjnego. Pasolini stwierdził wręcz, że w praktyce ruch protestacyjny pomógł nowej władzy zniszczyć wartości, których neokapitalistyczna władza pragnęła się pozbyć: tradycję, poczucie religijne, przywiązanie do korzeni, poczucie autentyczności, tajemnicy, organiczną więź ze wspólnotą ludzi i wartości. Nieprzypadkowo, dodaje Veneziani, „kiedy ci młodzi ludzie pozbyli się ideologicznej i politycznej „nadbudowy” typu rewolucyjnego, stali się agentami i funkcjonariuszami konsumpcjonistycznego i burżuazyjnego utylitaryzmu, który charakteryzował ich wówczas w latach osiemdziesiątych”.

Czy jednak były to jedyne cele ruchu protestacyjnego? W rzeczywistości ruch protestacyjny z 1968 roku „śpiewał w dwóch różnych rejestrach”. Można go ogólnie utożsamiać ze Szkołą Frankfurcką, wyrażającą bunt przeciwko technokratycznemu i scjentystycznemu społeczeństwu, która była być może dominująca na początku ruchu protestacyjnego. Drugie z nich wyraziło się w opozycji między duchem rewolucyjnym a duchem tradycyjnym i ostatecznie zwyciężyło. To właśnie ta opozycja dała początek sojuszowi protestujących z radykalizmem burżuazyjnym, który oznaczał schyłek samego ruchu protestacyjnego. Jego błąd, jak zauważa Veneziani, polegał na utożsamieniu tradycyjnych wartości z systemem kapitalistycznym, który był ich najzacieklejszym wrogiem. Przyczyniło się to w ten sposób do złamania „nie systemów wsparcia i sojuszy kapitalizmu, ale ostatnich ograniczeń, które hamowały system kapitalistyczny”.

Ostatecznie, aby uchwycić pełne znaczenie okcydentalizmu i jego etapów przejściowych – takich jak marksizm i, pod pewnymi względami, ruch protestacyjny z 1968 roku – musimy powrócić do idei rewolucji, która charakteryzowała ostatnie dwa stulecia. Idea rewolucji jest przeciwieństwem idei opatrzności. Rewolucja zakłada bowiem, iż człowiek może się odkupić poprzez proces wyzwolenia. Idea opatrzności, przeciwnie, zakłada, że ​​historia nie jest w całości tworzona przez ludzi, a raczej coś, co nie należy do człowieka, o czym nie decyduje on, ingeruje w jej bieg i rezultaty. Współczesne społeczeństwo i obecny upadek komunizmu pokazują klęskę idei rewolucji, spowodowaną odwróceniem jej pierwotnych założeń. Z drugiej strony, pokazują zwycięstwo idei opatrzności, w tym sensie, iż potwierdzają, że ścieżka historii nie do końca odpowiada woli ludzi, a wręcz od niej odbiega, prowadząc do odwrotnego efektu niż ten, który zamierzają; Potwierdzając tym samym to, co Vico napisał o „historycznym fakcie Opatrzności”, która działa „bez żadnej ludzkiej świadomości ani rady, a często wbrew ludzkim intencjom”.

Teraz, gdy cykl rewolucyjny wygasa, okazuje się, iż nie jest procesem nieodwracalnym, za jaki uważali go zarówno postępowcy, jak i tradycjonaliści, lecz odwracalnym procesem historycznym, z którym można walczyć.

 

Augusto Del Noce

Tłum. na ang. Carlo Lancelotti, z ang. na polski Andrzej Filus

 

UWAGA REDAKCYJNA: 30. grudnia 2019 roku przypadała 30. rocznica śmierci Augusto Del Noce. Ten esej był ostatnim dziełem Del Noce, napisanym około tygodnia przed śmiercią. Stanowił on przedmowę do książki Marcello Venezianiego  La societa globale ei suoi nemici (Społeczeństwo globalne i jego wrogowie). Składamy serdeczne podziękowania profesorowi Carlo Lancelottiemu za przetłumaczenie tego eseju i uzyskanie zgody spadkobierców Del Noce na jego reprodukcję.

 

https://churchlifejournal.nd.edu/articles/marxism-died-in-the-east-because-it-realized-itself-in-the-west/

 

(Visited 10 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *