InnePolecane

Wojna przeciwko Słowianom na Ukrainie zbliża się do końca

Zbliża się moment, w którym Zachód będzie musiał uznać swoją porażkę na Ukrainie. Prezydent Trump jest zdecydowany pominąć Wołodymyra Zełenskiego, który zawarł sojusze z organizacjami przestępczymi, wrogimi Stanom Zjednoczonym. Armia rosyjska kontynuuje natarcie. Elon Musk, który zakazał wykorzystywania sieci Starlink do przeprowadzania ataków i zabijania, ograniczył teraz przepustowość tej sieci na Ukrainie. Rosja jest o krok od osiągnięcia swojego celu militarnego. Pozostaje pytanie: co zrobią Europejczycy, aby ukryć swoją porażkę?

Długo trwało, zanim Rosja wypełniła rolę, przypisaną jej w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2202 [1] i rozpoczęła swoją „specjalną operację wojskową” na Ukrainie.

Prawdą jest, że niemieccy i francuscy partnerzy – pełniący również rolę gwarantów porozumień mieńskich – nie zrobili absolutnie niczego.

Prezydent Władimir Putin udzielił nawet nagany oligarsze Konstantinowi Małofiejewowi, który w imię „Świętej Rusi” werbował Kozaków, by nieśli pomoc mieszkańcom Donbassu – ludziom mordowanym przez „nacjonalistów integralnych” przy milczącym przyzwoleniu prezydenta Petra Poroszenki. Warto zaznaczyć, iż Małofiejew – właściciel grupy medialnej Cargrad (Tsargrad) oraz udziałowiec firmy telekomunikacyjnej Rostelekom – jest monarchistą, który działał w imieniu pewnego wielkiego księcia. Prezydent przypomniał mu, iż w dzisiejszych czasach dysponowanie ogromnymi zasobami nie daje nikomu prawa do działania w zastępstwie państwa.

Władimir Putin interweniował dopiero wtedy, gdy radykalni nacjonaliści zaplanowali operację wojskową na szeroką skalę – nie tylko w Donbassie, ale także przeciwko Krymowi, który przyłączył się do Federacji Rosyjskiej [2]. Działał w pośpiechu, uznając republiki Donbassu za suwerenne państwa 21. lutego 2022 roku – jeszcze zanim na Kremlu zdążono przygotować flagi dla Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

Wyznaczony wówczas cel wojskowy zakładał wyzwolenie całości tych regionów – zamierzano go osiągnąć w ciągu kolejnych tygodni. Dopiero fakt, że mocarstwa zachodnie dostarczyły Ukraińcom broń, co doprowadziło do przedłużenia konfliktu, skłonił Władimira Putina do rozszerzenia działań także na Noworosję – był to nowy cel, którego realizację zaplanowano na kolejne miesiące.

W międzyczasie Donald Trump zastąpił Joe Bidena. W przeciwieństwie do swojego poprzednika, nie miał on w tym konflikcie żadnych prywatnych interesów. Podjął zatem próbę jego zakończenia, publicznie upominając Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu 28. lutego 2025 roku. Zełenskiemu – silnie wspieranemu przez międzynarodową prasę – udało się jednak zatuszować fakt, iż przez poprzednie dziewięć miesięcy był już jedynie uzurpatorem (jego kadencja dobiegła końca w maju 2024 roku); zdołał przy tym przeciągnąć zachodnią opinię publiczną na swoją stronę.

Donald Trump zaproponował kilka rund negocjacji, z których żadna nie przyniosła rezultatów. Zełenski został przyłapany na gorącym uczynku, jednak zrzucił winę na innych – najpierw na szefa swojego gabinetu, Andrija Jermaka, a następnie na jego następczynię, Mariję Wituszok. Udało mu się wyciszyć skandale korupcyjne z udziałem jego otoczenia – w szczególności „aferę Midasa” – a nawet kwestię roli, jaką w aferze Jeffreya Epsteina odegrał jego własny partner biznesowy, Timour Minditch.

Co więcej, ośmielony poczuciem bezkarności, Wołodymyr Zełenski posunął się do zawarcia sojuszu z meksykańskimi kartelami narkotykowymi – grupami, które prezydent Trump uznał za „zagraniczne organizacje terrorystyczne” i przeciwko którym prowadził bezwzględną wojnę [3]. W ciągu zaledwie kilku tygodni w Ameryce Łacińskiej kartele te rozpoczęły ataki na siły policyjne oraz agentów amerykańskiej agencji antynarkotykowej (DEA). Udało im się przejąć kontrolę nad transportami narkotyków, przekraczającymi granicę meksykańsko-amerykańską, a nawet dokonać zamachów na amerykańskich urzędników. Jednocześnie ich narkotyki są łatwo dostępne na terenie całej Unii Europejskiej, do której trafiają bez przeszkód przez granicę z Ukrainą.

W rezultacie prezydent Trump uznał, że czas położyć kres takiemu stanowi rzeczy. Wysłał swojego specjalnego przedstawiciela, Steve’a Witkoffa, na Ukrainę, następnie do Norwegii na spotkania z przedstawicielami europejskimi, a wreszcie do Rosji. Jego współpracownik, Jared Kushner, śledził te kontakty za pośrednictwem telekonferencji – choć został tym zaskoczony, przebywając akurat w innym miejscu w sprawach zawodowych, dokładnie w momencie, gdy ukazała się książka, ujawniająca jego własne nieuczciwe interesy [4].

Jednocześnie, po odkryciu, że ukraińskie wojsko wykorzystuje dostęp do systemu Starlink do działań ofensywnych – co stanowiło naruszenie umowy – Elon Musk ograniczył przepustowość tej usługi na Ukrainie. W odpowiedzi na krytykę tej decyzji udostępnił wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego, w której ten chwalił się wykorzystaniem sieci do ataków na Rosję [5]. (Cdn.)

Thierry Meyssan,

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 3 times, 3 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *