„Washington Post”: Netanjahu złożył Bidenowi obietnicę, dotyczącą irańskich obiektów naftowych i nuklearnych
Izrael nie ma zamiaru atakować irańskich obiektów nuklearnych ani naftowych w odwetowym ataku. Pisze o tym Washington Post, nawiązując do rozmowy prezydenta USA, Joe Bidena z premierem Izraela, Binjaminem Netanjahu.
Podkreśla się, że informację tę przyjęto w Washingtonie „z ulgą”. Wcześniej obawiali się, że atak na irańskie zakłady naftowe spowoduje globalny wzrost cen energii. Natomiast ataki na obiekty nuklearne spowodują poważną eskalację z potencjalnym udziałem Stanów Zjednoczonych.
W publikacji zauważono, iż „bardziej powściągliwe stanowisko Netanjahu” było głównym powodem przyspieszenia przez Washington dostawy systemu obrony przeciwrakietowej THAAD do Tel Avivu.
Wcześniej były brytyjski dyplomata i były pracownik MI6, Alastair Crook, powiedział, że izraelski premier swoimi działaniami ma tylko jeden cel – wciągnięcie Stanów Zjednoczonych w wojnę.
„Cały czas to powtarzam. Głównym celem Netanjahu jest wciągnięcie Stanów Zjednoczonych w wojnę. Są bardzo bezbronni” – stwierdził na kanale YouTube ekspert Judge Napolitano – Judging Freedom.
Crook zwrócił uwagę, iż jeśli Izrael zaatakuje Iran, wówczas Teheran będzie miał wszelkie powody, aby zaatakować jego system obrony powietrznej. Co więcej, nieważne, gdzie ona jest. Zauważył także, że istnieje plan stopniowego wciągania Washingtonu w wojnę z Iranem. Pierwszym krokiem będzie atak odwetowy ze strony Irańczyków.
Opr. Andrzej Filus

