Ukraińskie zmiany w Polsce na lepsze? Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego!

Jesteśmy w drugim miesiącu ekspedycji denazyfikacyjnej, jaką Ukrainie zgotowała Rosja. Dwie strony mają własną taktykę na osiąganie sukcesu. Trzeba jednak przyznać, że dezinformacja i ilość kłamstw, przekazywanych przez stronę ukraińską, przerażają. Informacje, nieweryfikowalne wobec braku korespondentów wojennych, zastępowane filmikami z telefonów komórkowych, obrazami grabieży, gwałtów, czystek etnicznych, zbrodni wojennych, bestialstwa i zezwierzęcenia wojsk FR to prawdopodobnie fikcja! Broniące kraju wojska ukraińskie, mając do dyspozycji prawie siedemset tysięcy ludzi pod bronią i sprzęt obronny, jakiego nie posiada żadna armia na świecie (praktycznie całe zapasy magazynowe militariów wojskowych NATO są na Ukrainie, mówi się, że dziś dziesięć nowoczesnych granatników przypada na jeden rosyjski czołg).

Ukraina się broni, Ukraina nie ma niczego wspólnego z faszyzmem i szowinizmem – tak mówią media, również nie miał tam miejsce proceder handlu kobietami na masową skalę, handel dziećmi (surogatki pod wynajem w Internecie), handel organami, handel bronią, gigantyczna korupcja, która rozłożyła ten kraj oraz najbardziej szokujące – laboratoria USA, które według Rosjan pracowały, by patogenami i wirusami zabić Słowian…

(https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/04/w-onz-rosja-przedstawia-znalezione-na.html ).

Ukraińcy nie mają sobie nic do zarzucenia, w tym konflikcie stoją po stronie dobra, prawdy, hartu ducha, obrony ojczyzny – swojej matki. Polska przyjęła prawie dwa i pół miliona osób z paszportami Ukrainy. Społeczeństwo polskie, jak po zaprogramowaniu, podprogowo rzuciło swoje dotychczasowe życie i podobno bez żadnych koordynacji samo rozlokowało między swoich ludzi potrzebujących pomocy Ukrainców. Świat patrzy, świat niedowierza, świat wie swoje… Pieniędzy na tę przedziwną „relokację” w opcji nadania PESEL i być może czynnego prawa wyborczego obcym – UE nie przewiduje. Bruksela wie, jakimi sztuczkami posługują się „patrioci” z Polski. Wie o stanie budżetu, wie o drenowaniu kraju na polityczną modłę, wie również, że pieniędzy nie rozdaje się jednym, by służyły na odbudowę innym (Ukraina nie jest w UE i NATO). Państwa w pierwszej kolejności pomagające Ukrainie mogą liczyć na wsparcie, niezależne od stosowania praworządności do 17 mld euro z funduszy: społecznego i spójności. Nikt jednak nie obiecuje niczego Polsce. Stany Zjednoczone przekażą prawie 48 mln dolarów na wsparcie ukraińskich uchodźców w Polsce; środki pomocy trafią do organizacji, które wspierają Ukraińców uciekających do Polski. 48.000.000 : 1.500.000= 32 dolary na osobę . Po oficjalnym kursie NBP będą mogli tę szaloną kwotę 136,66 zł przehulać. W rewanżu darczyńcy oczekują od Polski na zakup militariów (kolejnych 4,8 mld $) do zabijania wrogów, militariów, zalegających w magazynach od paru dekad. Ciekawe ile miliardów poszło na pomoc z podatków polskich podatników? Miesięczny koszt utrzymania –  przyjmując kwotę 40 zł i dwa miliony ludzi – kosztuje budżet PiS-u przeszło dwa miliardy złotych, koszt ten nie obejmuje leczenia, nauki i socjalu (500+). Robi się bardzo wesoło.

„Pieniądze zostaną wypłacone dopiero wtedy, kiedy konkretne ustawy i rozwiązania wejdą w życie. Polska ma jeszcze wiele do zrobienia, aby otrzymać środki z KPO”. Komisja Europejska zdaje sobie sprawę, iż Izba Dyscyplinarna nadal funkcjonuje, wątpliwości budzi też działalność Trybunału Konstytucyjnego czy niezależność Krajowej Rady Sądownictwa. — „Ta reforma sprawiedliwości, która miała wzmocnić ten obszar, w zasadzie niszczy zaufanie Polaków do wymiaru sprawiedliwości.” Polska w ramach unijnego Funduszu Odbudowy wnioskuje o 23,9 mld euro w ramach grantów oraz o 11,5 mld euro z części pożyczkowej. Polska ma być jednym z największych beneficjentów tego programu. Przez kwestie związane z praworządnością nasz kraj stracił już jednak możliwość uzyskania ponad 4 mld euro zaliczki, o którą można się było ubiegać w ubiegłym roku. Pomysły Jarosława Kaczyńskiego, stojącego nad grobem, miały wpędzić Polskę w otwarty konflikt z Rosją. Próba wysłania samolotów, autorski pomysł Prezesa o wprowadzeniu polskich żołnierzy w ramach misji stabilizacyjnej nie przekonały świata i samych Ukraińców. Polska wychodzi w swej antyrosyjskości przed szereg. Nadajemy innym niebezpieczny ton i za moment zostaniemy z tymi szaleństwami całkiem sami (właśnie rząd PiS-u skłócił się z Węgrami). Ukraińcy, by jakoś zauważyć nadskakiwanie polskiego sąsiada zaproponowali, że zgodzą się na postulat rosyjski i przyjęcie przez ich kraj statusu państwa neutralnego w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, co oznacza, że Ukraina nie mogłaby dołączyć do żadnego sojuszu militarnego, a na jej terytorium nie zostałyby rozlokowane obce bazy wojskowe. Przedstawiono także propozycję wprowadzenia 15-letniego okresu konsultacji w sprawie statusu zaanektowanego przez Rosję Półwyspu Krymskiego. Wśród gwarantów Ukraina widzi stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (USA, Wielką Brytanię, Chiny, Francję, Rosję) oraz Turcję, Niemcy, Kanadę, Włochy, Polskę i Izrael. Dla Kaczyńskiego neutralna rola Ukrainy w geopolitycznej układance oraz odmrożenie stosunków wymiany gospodarczej z Rosją, oznacza izolację Polski i koniec tej smutnej farsy, jaką jest dziś Prawo i Sprawiedliwość. Prezes ma tego pełną świadomość. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

kwiecień 2022

(Visited 43 times, 1 visits today)

One thought on “Ukraińskie zmiany w Polsce na lepsze? Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego!

  • 07/04/22 o 12:15
    Permalink

    No cóż, mnie to nie dziwi – poddani od 1989 roku praniu mózgów Polacy przestali już myśleć. Myśli za nich rząd, PiS i Kościół katolicki. Mamy nienawidzić Rosjan i Rosji, kochać Ukrainę i Ukraińców. Nie mam nic do Ukraińców, ale… Za swe zbrodnie przeprosili Niemcy, za swe zbrodnie przeprosili Rosjanie i to dwukrotnie. Ukraińcy nie przeprosili NIGDY! Mało tego – zachciewa się im naszych ziem na południowym-wschodzie do Lublina, Zamościa i Krakowa! – do czego nawołują organizacje probanderowskie z Niemiec, Kanady i USA w swych ulotkach kolportowanych na terytorium Polski. Zaczęły się już zatargi, zaczęło się nawet wyrzucanie Polaków z ich domów – “bo uchodźcom się należy”! Nie mówiąc już o odmowie płacenia za towary i usługi.
    Druga strona medalu to awanturnicza i nieobliczalna polityka polskiej prawicy, której zachciało się wojny z Rosją. Im prędzej ta formacja znajdzie się na śmietniku historii, tym lepiej dla nas wszystkich – normalnych, spokojnych ludzi, którzy chcą żyć i pracować.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*