Trump kontra Hitler? Hitler odrodzony
Jak pisałem wcześniej, istnieje wiele podobieństw między Trumpem a Hitlerem.
Historyczna hegemonia i strefy wpływów
Przykładem jest „doktryna Donroe” Trumpa. Jest to interpretacja doktryny Monroe, której celem jest dominacja USA nad półkulą zachodnią i bezpośrednia kontrola nad suwerennymi państwami, a nawet ich aneksja. Niektórzy twierdzą, że jest to błędna interpretacja, ponieważ Monroe wcale nie zamierzał zastąpić brytyjskiego, hiszpańskiego czy portugalskiego imperializmu i kolonializmu jego amerykańską wersją. Dążył raczej do stworzenia amerykańskiej strefy wpływów, która oczywiście stała się reprezentatywną formą neoimperialnego neokolonializmu. Zauważ, iż Trump chce podzielić świat na „strefy wpływów”, ale z USA na czele.
Myślenie Trumpa jest podobne do dążenia Hitlera do Lebensraumu, które koncentrowało się na strefie sowieckiej, ale wymagało hegemonii w Europie Wschodniej, jaką cieszyły się Niemcy i Austro-Węgry przed I wojną światową. Hitler zaanektował Austrię w 1938 roku i sprzymierzył się z Węgrami w 1940 roku.
Trump mówi, że chce „przywrócić Ameryce wielkość” – wspominając epokę pozłacaną. W rzeczywistości jego hasło powinno brzmieć „Uczyńmy Amerykę największą”. Hitler najwyraźniej chciał nie tylko uczynić Niemcy „ponownie wielkimi”, ale także „największymi” – „über alles”.
Trump racjonalizuje swoje cele w kategoriach „interesów narodowych” i bezpieczeństwa: Hitler robił to samo. Oczywiście, wszystkie kraje tak robią, ale nie wszystkie dążą do tego poprzez dominację i wojnę.
Priorytetowe traktowanie konkretnych zasobów
Hitler priorytetowo traktował dostęp do zasobów przemysłowych i rolniczych Europy Wschodniej (takich jak czeski przemysł i polskie grunty rolne), co ostatecznie doprowadziło do ich przejęcia pod przymusem i środkami militarnymi. Polityka zagraniczna Trumpa koncentrowała się głównie na zabezpieczaniu zasobów, takich jak wenezuelskie rezerwy ropy naftowej – również pod przymusem i środkami militarnymi.
Hitler zawsze zaczynał od prób nacisku dyplomatycznego, przechodząc do siły zbrojnej, gdy to się nie powiodło. Tak jest również w przypadku Trumpa, co widzimy w przypadku Wenezueli i Iranu.
Ignorowanie norm i sojuszy międzynarodowych:
Hitler odrzucił prawo międzynarodowe, traktaty i organizacje takie jak Liga Narodów, Trump robi to samo, z tą różnicą, że atakuje Organizację Narodów Zjednoczonych.
Agresywne, krótkoterminowe, asymetryczne interwencje.
Atak Trumpa na Wenezuelę jest dobrym przykładem próby krótkotrwałej interwencji asymetrycznej, podobnie jak bombardowanie Tehranu podczas wojny 12-dniowej. Trump, podobnie jak Hitler, lubi dywersję i asymetryczne ataki zastępcze.
Hitler wykorzystywał lokalne grupy nazistowskie i mniejszości etniczne (np. Niemców sudeckich) do prowokowania przemocy i uzasadniania „przywracania porządku”, co następnie wykorzystywał jako pretekst do „przywracania porządku” wymagającego interwencji w celu zapobieżenia „tyranii”.
Trump dąży do wywołania lokalnych problemów z ludźmi takimi jak Guaido i Machado w Wenezueli lub etnicznymi terrorystami w Iranie.
Gdyby operacja CIA/MOSSAD zakończyła się sukcesem, można by zobaczyć wojska amerykańskie „przywracające porządek” i „zapobiegające okrucieństwom”. (Cdn.)
Julian Macfarlane,
Tłum. Andrzej Filus
26. stycznia

