Rozbity świat
Niedawny wiec w Londynie podkreśla, jak kulturowa obietnica globalizacji rozpada się w fenomenalnym tempie.
Tommy Robinson, antyimigrancki i antyislamski aktywista skrajnej prawicy w Wielkiej Brytanii, zorganizował niedawno masowy wiec Zjednoczmy Królestwo, którego inicjatorem była skrajnie prawicowa część polityczna kraju. W wiecu wzięły udział dziesiątki tysięcy osób, co stanowiło bezprecedensowy przejaw nacjonalistycznych nastrojów. Wiec miał określone cele: po pierwsze, imigracja, zarówno legalna, jak i nielegalna, do Wielkiej Brytanii musi zostać ściśle uregulowana; po drugie, odzyskanie brytyjskiego narodu, co oznaczało przywrócenie białej, anglosaskiej dumy Wielkiej Brytanii, która znajduje się pod silną presją demograficzną z powodu wzrostu liczby ludności innej niż biała i spoza Europy; po trzecie – i co najważniejsze – zapobieżenie wzrostowi islamu w Wielkiej Brytanii, który zmieniał sam charakter społeczny kraju.
Ten wiec należy jednak postrzegać jako część szerszego tematu w regionie euroatlantyckim – rosnącego sprzeciwu wobec imigracji. Zwycięstwo Donalda Trumpa, który przewodził ruchowi Make America Great Again (MAGA) w Stanach Zjednoczonych, oraz silna pozycja polityczna prawicowych rządów na Węgrzech i we Włoszech, w połączeniu z rosnącą siłą ruchów skrajnie prawicowych we Francji i Niemczech, świadczą o tym, że Europa i Ameryka Północna stają się coraz bardziej zamknięte w sobie. Dążą one do odzyskania swojego kraju z rąk „obcych” i przywrócenia mu pierwotnych korzeni społecznych.
Prawdę powiedziawszy, staje się to częścią szerszego tematu zmieniających się wymiarów globalizacji, zwłaszcza jej wymiaru kulturowego.
Globalizacja kulturowa
Globalizacja odnosi się do globalnego wzrostu wzajemnych powiązań o różnych odcieniach. Podkreśla ona, jak stopniowo maleją lokalne, regionalne i narodowe wymiary państw narodowych w wyniku globalnej rewolucji w telekomunikacji, finansach i handlu. Podkreśla również globalną wymianę idei, pieniędzy, technologii i innych dóbr społeczno-ekonomicznych. Podkreśla to również ostateczne spłaszczenie porządku globalnego pod względem preferencji i instytucji oraz to, jak jedno wydarzenie w danej części świata ma pozytywny lub negatywny efekt uboczny w innych częściach świata.
Wiec skrajnej prawicy w Londynie pokazał, iż tak wychwalana umowa społeczna, o której mówił Zachód, rozpada się w zawrotnym tempie.
Kulturowy aspekt globalizacji opiera się na założeniu, że preferencje kulturowe w danej części świata mogą być eksportowane i ostatecznie wpływać na inne społeczeństwa, w zależności od unikalnych kontekstów społeczno-kulturowych danego społeczeństwa. Ważnym aspektem tej globalizacji jest globalna akceptacja jogi nie tylko ze względu na jej wartość terapeutyczną, ale także jako silnego wyznacznika dziedzictwa cywilizacyjnego Indii.
W związku z tym eksport idei i instytucji kulturowych jest ważnym aspektem globalizacji kulturowej. W tym kontekście migracja jest jednym z najważniejszych czynników w tym procesie. Dzisiejszy Zachód został w bardzo dużym stopniu ukształtowany przez imigrację dziesiątek osób nie tylko z Azji, ale także z Afryki.
Globalizacja kulturowa wprowadziła w błąd ideę, że migracja do krajów Globalnej Północy, a zwłaszcza Zachodu, zapewni im i ich rodzinom wygodne i dostatnie życie. Imigranci ci wnieśli ogromny wkład w rozwój gospodarczy, społeczny i polityczny Zachodu.
Rozpad obietnicy
Obietnica dobrego życia opierała się na globalnej umowie społecznej, która gwarantowała, iż imigranci, którzy przyczynią się do rozwoju swoich krajów przyjmujących, zostaną nagrodzeni tytułem wzorowej mniejszości i będą mogli odgrywać coraz bardziej pozytywną rolę w życiu społecznym, politycznym i instytucjonalnym danego kraju.
Jednakże wiec skrajnej prawicy w Londynie pokazał, że tak wychwalana umowa społeczna, o której mówił Zachód, rozpada się w zawrotnym tempie. Zachód, który twierdzi, iż jest bastionem wolności, staje się coraz bardziej zniewolony. Trwa proces „inności”.
Ta „inność” charakteryzuje się surowymi środkami prawnymi, mającymi na celu ograniczenie nalotów imigracyjnych, przeprowadzanych przez władze imigracyjne na każdego i każdą jednostkę, podejrzaną o imigrację. Dość jaskrawym aspektem tej wykluczającej idei są ataki rasowe na osoby pochodzenia migracyjnego; niedawny brutalny napad seksualny o podłożu rasowym na sikhijkę pochodzenia indyjskiego w Wielkiej Brytanii jest tego doskonałym przykładem.
To obnaża, jak pusty był kulturowy aspekt globalizacji, który sprzedawał Zachód. Pokazuje również, jak w imię odzyskania ojczyzny, nacjonaliści wspierają siły społeczne, które podważają fundamenty, na jakich zbudowano europejską cywilizację. W ten sposób podważają cele, które głosiło Oświecenie.
Dlatego najwyższy czas, aby kraje Globalnego Południa zwróciły na to uwagę i zainwestowały znaczne środki w poprawę kapitału ludzkiego swoich krajów. Zachód coraz bardziej się zamyka; kraje Globalnego Południa powinny przejąć inicjatywę w głoszeniu swojej odmienności.
Pranay Kumar Shome
Tłum. Andrzej Filus
Pranay Kumar Shome, analityk naukowy, doktorant na Uniwersytecie Centralnym Mahatmy Gandhiego w Biharze w Indiach
Za: Theinteldrop

