Gospodarka i politykaPolecane

ROK 2024 – NIEKOŃCZĄCE SIĘ KONFLIKTY I WOJNY (2)

Rosja ze swą wielkomocarstwową polityką i jej oponenci z NATO i Unii Europejskiej doszli do sytuacji, gdzie wojna na Ukrainie będzie musiała zakończyć się jakimś trwałym kompromisem. Jakakolwiek perspektywa rozwiązania wojny na Ukrainie musi zależeć od otrzymania przez Kijów „gwarancji bezpieczeństwa, które zapewnią przyszłą integralność terytorialną Ukrainy przed agresją zewnętrzną”. Ukraina pozostaje najbardziej brutalnym miejscem na świecie, ale Syria, Brazylia, Birma, Meksyk i Irak również są targane wojnami. W wyniku przemocy, głównie ze strony dżihadystów, zginęło ponad 10 000 osób w Nigerii i ponad 9 000 w Somalii. Liczba uchodźców, wysiedlonych w wyniku wojny, jest zdumiewająca: ponad sześć milionów w Syrii, pięć milionów w Afganistanie, milion w Birmie. Świat „zdominowany jest przez coraz trudniejsze do rozwiązania konflikty i przemoc zbrojną na tle rosnącej liczby podmiotów, złożonych i przekrojowych motywacji, wpływów globalnych i przyspieszającej zmiany klimatycznej”. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża zidentyfikował 459 grup zbrojnych, budzących obawy humanitarne, a 195 milionów ludzi znajduje się pod ich pełną lub częściową kontrolą. Coraz bardziej agresywna polityka państw autorytarnych – zwłaszcza Chin, Rosji, Iranu, Turcji i państw Zatoki Perskiej – jest jedną z głównych przyczyn upadku tradycyjnych procesów rozwiązywania konfliktów i przywracania pokoju. (…) Państwa te często wspierają reżimy autorytarne i lekceważą podstawowe zasady międzynarodowego prawa humanitarnego”.

 

X X X

Liczba wojen nasila się od około 2012 r., po spadku w latach 90. i na początku XXI wieku. Najpierw doszło do konfliktów w Libii, Syrii i Jemenie, wywołanych powstaniami arabskimi w 2011 roku. Niestabilność w Libii przeniosła się na południe, przyczyniając się do zapoczątkowania przedłużającego się kryzysu w regionie Sahelu, straszliwe walki w północnym regionie Tigray w Etiopii, które rozpoczęły się kilka tygodni później, konflikt wywołany przejęciem władzy przez armię Birmy (Myanmy) w 2021 r. Dodajmy do tego zniszczenia, jakie miały miejsce w Sudanie.

Na niektórych polach bitew przywracanie pokoju nie istnieje lub prowadzi donikąd. Junta Birmy i oficerowie, którzy przejęli władzę w Sahelu, są zdecydowani zmiażdżyć rywali. W Sudanie, być może najgorszej dzisiejszej wojnie, w której zginęły miliony, wysiłki dyplomatyczne pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej przez miesiące były chaotyczne i bez entuzjazmu. Prezydent Rosji Władimir Putin, licząc na malejące poparcie Zachodu dla Kijowa, stara się zmusić Ukrainę do kapitulacji i demilitaryzacji – warunków, które są, co zrozumiałe, nie do przyjęcia dla Ukraińców. We wszystkich tych miejscach dyplomacja w swojej obecnej postaci skupiała się na zarządzaniu skutkami: negocjowaniu dostępu pomocy humanitarnej lub wymianie więźniów, albo zawieraniu porozumień, takich jak to, dzięki któremu ukraińskie zboże trafiało na rynki światowe przez Morze Czarne. Wysiłki te, choć istotne, nie zastąpią rozmów politycznych. Tam, gdzie walki się zakończyły, spokój zawdzięcza mniej zawieraniu umów niż zwycięstwu na polu bitwy. W Afganistanie talibowie przejęli władzę po opuszczeniu kraju przez wojska amerykańskie, bez targowania się z afgańskimi rywalami. Premier Etiopii, Abiy Ahmed zawarł pod koniec 2022 roku porozumienie z przywódcami rebeliantów, które zakończyło wojnę w Tigrayu, ale było to raczej ugruntowanie zwycięstwa Abiy niż porozumienie co do przyszłości regionu. W zeszłym roku Azerbejdżan odzyskał kontrolę nad Górskim Karabachem, a jego wrześniowa ofensywa zakończyła to, co rozpoczęło zwycięstwo w wojnie w 2020 r., kończąc 30-letni konflikt o enklawę i wymuszając exodus etnicznych Ormian.

Wojny w Libii, Syrii i Jemenie również zakończyły się, ale bez trwałego porozumienia między stronami. Nie jest niczym nowym, że walczące strony chcą unicestwić rywali. Jednak w latach 90. seria porozumień zakończyła konflikty w różnych miejscach, od Kambodży i Bośni po Mozambik i Liberię. Transakcje były niedoskonałe i często pociągały za sobą brzydkie ustępstwa. Trudno nazwać okres, naznaczony ludobójstwem, w Rwandzie i rozlewem krwi na Bałkanach jako złotą erę przywracania pokoju. Mimo to szereg porozumień zdawało się sygnalizować przyszłość, w której spokojniejsza polityka post-zimnowojenna otworzy przestrzeń dla dyplomacji. W ciągu ostatniej dekady takich transakcji było niewiele. (Zakończenie przez Kolumbię trwającej od kilkudziesięciu lat wojny domowej w 2016 r. i porozumienie Filipin z rebeliantami w regionie Bangsamoro z 2014 r. to przypadki odstające i w pewnym sensie dziedzictwo innej epoki). (Cdn.)

Roman Boryczko,

2024

(Visited 18 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *