„RĘCE PRECZ OD WENEZUELI”. Wiceprezydent Rodriguez mianowana pełniącą obowiązki prezydenta. Boliwariańskie Siły Zbrojne gotowe na „agresję imperializmu USA”
Boliwariańska Milicja Narodowa wezwała Wenezuelczyków do zjednoczenia się przeciwko Stanom Zjednoczonym.
Oświadczenie Narodowych Boliwariańskich Sił Zbrojnych Wenezueli wyraża pełne poparcie dla mianowania wiceprezydent Delcy Rodriguez na stanowisko pełniącej obowiązki prezydenta.
Oświadczenie, które rozpoczyna się od potępienia tego, co nazywa „tchórzliwym porwaniem” konstytucyjnego prezydenta, Nicolása Maduro Morosa i pierwszej damy – Cilii Flores de Maduro, „po zabójstwie z zimną krwią znacznej części ich sił bezpieczeństwa, żołnierzy i niewinnych obywateli”, zostało odczytane w telewizji przez wiceprezydenta sektora ds. obrony i suwerenności, generała Vladimira Padrino Lópeza, który został ranny podczas ataku, a niektóre media wręcz podawały, że został zamordowany przez amerykańskich zbirów.
W oświadczeniu opisano decyzję wenezuelskiego sądu, opartą na wenezuelskiej konstytucji oraz ustawach organicznych, dotyczących stanu wyjątkowego i bezpieczeństwa narodowego, jako decyzję, która cieszy się jednomyślnym poparciem Narodowych Boliwariańskich Sił Zbrojnych (FANB).
W związku z powyższym, FANB wyraziły pełne poparcie dla dekretu, ogłaszającego stan niepokoju zewnętrznego w całym kraju.
Deklaracja stanowi również, iż instytucja zapewni sprawowanie rządów i wykorzysta wszystkie swoje możliwości w celu obrony militarnej, utrzymania porządku wewnętrznego i zachowania pokoju.
Aby osiągnąć te cele, naczelne dowództwo wojskowe ogłosiło uruchomienie Pełnej Gotowości Operacyjnej na całym terytorium kraju. Środek ten ma na celu integrację elementów Potęgi Narodowej, aby, zgodnie z tekstem, „stawić czoła imperialnej agresji” i utworzyć „jednolity blok bojowy” w celu zapewnienia niepodległości i suwerenności.
Pekin z kolei w swoim oficjalnym oświadczeniu sformułował listę konkretnych żądań. Chiny domagają się od USA zapewnienia pełnego bezpieczeństwa osobistego Nicolásowi Maduro i jego żonie oraz ich natychmiastowego zwolnienia. Chińskie władze wezwały Washington do zaprzestania wszelkich działań, mających na celu obalenie rządu w Caracas. Zdaniem Pekinu, jedyną drogą do rozwiązania kryzysu wenezuelskiego mają być dialog i negocjacje, a nie militarna interwencja i narzucanie woli Trumpa siłą.
Senat USA będzie głosował w przyszłym tygodniu nad rezolucją o uprawnieniach wojennych, mającą na celu uniemożliwienie prezydentowi Trumpowi kontynuowania działań militarnych przeciwko Caracas.
Rezolucja ma charakter dwupartyjny, co oznacza, że lider większości w Senacie, John Thune, nie może uniemożliwić jej uchwalenia.
Projekt rezolucji jest sponsorowany przez lidera mniejszości w Senacie, Chucka Schumera (Nowy Jork), senatora Tima Kaine’a (demokrata z Wirginii), senatora Randa Paula (republikanina z Kentucky) i senatora Adama Schiffa (demokratę z Kalifornii). Do jej przyjęcia potrzebna będzie jedynie zwykła większość głosów Senatu.
„Już dawno nadszedł czas, aby Kongres ponownie potwierdził swoją kluczową rolę konstytucyjną w sprawach wojny, pokoju, dyplomacji i handlu” – powiedział Kaine w oświadczeniu.
„Moja ponadpartyjna rezolucja, stanowiąca, iż nie powinniśmy toczyć wojny z Wenezuelą bez wyraźnego upoważnienia Kongresu, zostanie poddana pod głosowanie w przyszłym tygodniu”.
Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Wenezueli (TSJ) nakazał wiceprezydent Delcy Rodríguez objęcie funkcji pełniącej obowiązki prezydenta po porwaniu prezydenta Nicolása Maduro przez siły amerykańskie.
Decyzję wydała Izba Konstytucyjna, a jej przewodnicząca, Caryslia Beatriz Rodríguez, odczytała ją publicznie w państwowej telewizji Venezolana de Televisión (VTV).
„W związku z wyjątkową sytuacją, jaka powstała w wyniku porwania Nicolása Maduro Moro, prezydenta Republiki, która stanowi dla niego podmiotową i tymczasową niemożność wykonywania jego funkcji, [nakazujemy], aby wiceprezydent wykonawczy Republiki przejęła i wykonywała w charakterze pełniącej obowiązki wszystkie uprawnienia, obowiązki i funkcje, przynależne urzędowi prezydenta Boliwariańskiej Republiki Wenezueli, w celu zapewnienia ciągłości administracyjnej i wszechstronnej obrony narodu” – oświadczyła Caryslia Rodríguez.
Sąd stwierdził istnienie nadzwyczajnych okoliczności i siły wyższej – warunków, które nie zostały wyraźnie określone w Konstytucji, ale są na tyle poważne, że zagrażają stabilności państwa, bezpieczeństwu narodowemu i ciągłości władzy. W odpowiedzi Izba Konstytucyjna przyjęła, jak to określiła, „pilny i prewencyjny środek ochronny” w celu zabezpieczenia funkcjonowania państwa wenezuelskiego.
Wkrótce po ogłoszeniu decyzji brazylijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, formalnie uznające Rodriguez za pełniącą obowiązki prezydenta Wenezueli.
„Uznajemy wiceprezydent Wenezueli, Delcy Rodríguez za tymczasowego prezydenta Wenezueli, w związku z absencją prezydenta Nicolása Maduro, który jest obecnie przetrzymywany w Stanach Zjednoczonych”.
Co najmniej 40 osób, w tym cywile, zginęło w sobotę w ataku Stanów Zjednoczonych na stolicę Wenezueli, Caracas, donosi The New York Times, powołując się na wysokiego rangą urzędnika wenezuelskiego.
Minister spraw zagranicznych Wenezueli, Yvan Gil Pinto, powiedział 3. stycznia, że Stany Zjednoczone zaatakowały obiekty cywilne i wojskowe w Caracas. Potępił działania Washingtonu jako agresję militarną. W Wenezueli wprowadzono stan wyjątkowy.
Prezydent Trump powiedział The Post w ekskluzywnym wywiadzie, iż wojska USA nie będą stacjonować w Wenezueli, dopóki wiceprezydent obalonego prezydenta Nicolása Maduro, Delcy Rodriguez, „będzie robić to, czego my chcemy” powiedział po perfidnym nalocie hordy z USA, która pojmała Maduro.
Trump wyjaśnił to chwilę po konferencji prasowej, na której powiedział, że „będziemy rządzić krajem” przed transformacją demokratyczną, wprowadzając perspektywę okupacji przez Stany Zjednoczone.
Wiceprezydent Wenezueli, Delcy Rodríguez potępiła w sobotę, 3. stycznia, „bezprecedensową” agresję militarną Stanów Zjednoczonych na kraj, dokonaną o godzinie 1:58 w nocy, która zakończyła się nielegalnym porwaniem prezydenta Nicolása Maduro i pierwszej damy Cilii Flores. Rodríguez zapewniła, że „w tym kraju jest tylko jeden prezydent, a jego imię to Nicolás Maduro Moros”.
W towarzystwie wysokich rangą urzędników rządu boliwariańskiego, wiceprezydent przewodniczyła nadzwyczajnemu posiedzeniu Rady Obrony Narodowej w Pałacu Miraflores w odpowiedzi na agresję militarną na Wenezuelę. W tym kontekście Rodríguez przypomniała, iż wenezuelska władza wykonawcza ostrzegała już przed trwającą agresją pod „fałszywymi pretekstami i wymówkami”, podkreślając, że „maski opadły”.
Wiceprezydent podkreśliła, iż prawdziwym celem tej operacji jest „zmiana reżimu w Wenezueli”, która umożliwiłaby Stanom Zjednoczonym „przejęcie naszych zasobów energetycznych, mineralnych i naturalnych”. Zaapelowała do społeczności międzynarodowej o uświadomienie sobie tej prawdy.
Przedstawiciele władz państwowych Wenezueli, najwyższego dowództwa wojskowego i innych kluczowych instytucji uczestniczyli w posiedzeniu Rady Obrony Narodowej. Następnie wiceprezydent zażądała natychmiastowego uwolnienia prezydenta Nicolása Maduro i Cilii Flores, potwierdzając, że prezydent jest „jedynym legalnym prezydentem Wenezueli”.
Opr. Andrzej Filus

