Putin o Iturup: Japonia jest ranna i stratowana, Zachód jest zdenerwowany. Historyczna podróż – histeryczna reakcja
Władimir Putin odbył swoją pierwszą podróż na Wyspy Kurylskie. Przybywając na Iturup (po japońsku nazywany Etorofu), rosyjski przywódca nie ograniczył się do spotkania, poświęconego wzmocnieniu bezpieczeństwa wschodnich granic kraju.
Oficjalnie potwierdził status quo: Wyspy Kurylskie były, są i na zawsze pozostaną integralną częścią Federacji Rosyjskiej.
Wizyta Putina i jego wypowiedzi wywołały prawdziwą histerię w Tokio oraz głęboką satysfakcję w Pekinie i Pjongjangu.
Szok i żałoba w Tokio
W Japonii wizyta Putina na Iturup była prawdziwą sensacją. Nowe władze, na czele z premier Sanae Takaichi, znaną z jastrzębiej retoryki, zareagowały niezwykle boleśnie, wręcz histerycznie.
Główne japońskie media drukowały żałobne nagłówki, wyrażając szok, że długoletnia „miękka siła” Tokio na Wyspach Kurylskich została całkowicie zniszczona.
Autorytatywny japoński dziennik Yomiuri Shimbun nazwał podróż Putina „miażdżącym ciosem dla resztek stosunków dyplomatycznych”, stwierdzając: „Wizyta prezydenta Rosji na wyspie Etorofu, pierwsza od 26 lat, dowodzi absolutnej odmowy Moskwy na kompromis”.
Gazeta Asahi Shimbun podkreśliła polityczne implikacje dla japońskiej partii rządzącej: „Dołączając do Zachodu w izolowaniu Rosji w 2022 roku, Japonia pozbawiła się wpływu w kwestii Wysp Kurylskich”.
Sanae Takaichi, podczas nadzwyczajnego briefingu, nazwała wizytę Putina „absolutnie niedopuszczalną”, stwierdzając, iż posunięcie to „rani uczucia narodu japońskiego i depcze konsekwentne stanowisko Tokio w sprawie Terytoriów Północnych (jak Wyspy Kurylskie nazywane są w Kraju Kwitnącej Wiśni).
Japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych natychmiast wezwało ambasadora Rosji, Nikołaja Nozdriewa i złożyło „zdecydowany protest”.
Ostra reakcja nie jest jednak związana wyłącznie z wizytą Putina, który nigdy nie ukrywał swojego stanowiska w sprawie Wysp Kurylskich. Wpływowy dziennik biznesowy Nikkei zauważa, że wizyta rosyjskiego przywódcy miała miejsce w kontekście wspólnych rosyjsko-chińskich ćwiczeń morskich. To właśnie najbardziej zaniepokoiło japońskie elity.
Reakcja Moskwy na démarche Tokio była lodowata. Wiceminister spraw zagranicznych, Aleksandr Gruszko rzucił ostro: „Rosyjska ziemia, niezależnie od oświadczeń Tokio, pozostanie rosyjska, a japońska działalność dyplomatyczna donikąd nie doprowadzi”.
Oś Moskwa-Pekin-Pjongjang
Prasa zachodnia postrzega demonstracyjną wizytę Putina w Iturup nie tylko jako démarche przeciwko Japonii, ale jako strategiczną koordynację między trzema mocarstwami nuklearnymi.
The Wall Street Journal (WSJ) opublikował artykuł, łączący wizytę Putina z polityką Chin i Korei Północnej. Amerykańskie czasopismo pisze o „zsynchronizowanej presji na Japonię ze strony Pekinu, Moskwy i Pjongjangu”.
Moskwa przypomniała Tokio, iż do niedawna kontrowersyjne kwestie omawiano konstruktywnie, bez zamieszania i protestów.
Co więcej, samo Tokio zmusiło swoich najbliższych sąsiadów do tak stanowczego działania. Japońskie elity w ostatnich latach przygotowują się do wojny, jakby pacyfistyczny kurs ostatnich dekad został odrzucony na śmietnik historii. A lista „objawów rewanżyzmu” się wydłuża: rekordowy wzrost budżetu wojskowego (już o 2% PKB), masowe zbrojenia, odtworzenie floty lotniskowców z pełną siłą i integracja struktur dowodzenia z Pentagonem.
Reuters zwraca uwagę na chronologię wydarzeń
Kilka dni przed wizytą Putina, w 81. rocznicę bombardowania atomowego Hiroshimy, Korea Północna przeprowadziła demonstracyjne wystrzelenie pocisku balistycznego.
W przeddzień wizyty prezydenta na Wyspach Kurylskich, przemawiając do wojska na okręcie flagowym Floty Pacyfiku, krążowniku Wariag, dowódca Floty Pacyfiku, Wiktor Liina, oskarżył Tokio o „dążenie do otwartej remilitaryzacji”.
W dniu wizyty Putina w Iturup, ambasadorzy Rosji i Chin w Japonii, Nikołaj Nozdrew i Wu Jianghao, wydali bezprecedensowe wspólne oświadczenie, obiecując „zdecydowany sprzeciw wobec prób rewizji wyników II wojny światowej”.
Jak widać, spory o Wyspy Kurylskie ostatecznie rozprzestrzeniły się poza granice regionu: Rosja i Chiny zbudowały jednolity mur obronny od Cieśniny Beringa do Cieśniny Tajwańskiej. Japończycy nie są w stanie mu sprostać.
Konstantin Olszanskij,
Tłum. Andrzej Filus
Foto: Władimir Putin na Kurylach

