Żydzi w Tajlandii nie są lubiani… (2)
X X X
79-letni Sondhi Limthongkul, jeden z liderów tajskiego ruchu protestacyjnego Żółte Koszule trzyma transparent „Nie dla Izraela – Ratujmy Phuket”. Na tablicach widnieje wizerunek palonej flagi Izraela. Protest odbywa się w trakcie tajskich represji wobec niegrzecznych turystów. Organizatorzy stwierdzili, że protest ma na celu potępienie niewłaściwego zachowania turystów w ogóle, jednak doniesienia tajskich i hebrajskich mediów donoszą, iż protest podkreślał krytykę Izraelczyków i Izraela jako kraju. „Nie chcemy, aby Phuket był przedstawiany w wiadomościach w negatywnym świetle z powodu przemocy, braku szacunku wobec przedsiębiorców, łamania prawa, odmowy płacenia za jedzenie i usługi lub przyznawania niektórych osobom specjalnych przywilejów”. „Nie atakujemy nikogo. Ci, którzy szanują tajskie prawo i kulturę oraz zachowują się właściwie, postępują właściwie. Możemy współistnieć bez żadnych problemów” – słowa organizatora protestu grupy Phuket Land Protection Group, Saichon Nucheta, w wywiadzie dla Straits Times. Protest odbył się w czasie, gdy rząd Tajlandii zwalcza niewłaściwe zachowanie turystów, którzy są siłą napędową gospodarki tego kraju Azji Południowo-Wschodniej. Kraj ten od dawna jest popularnym celem podróży dla Izraelczyków, a według Straits Times w 2025 roku przybyło do Tajlandii około 420 000 Izraelczyków, a około 30 000 z nich mieszka tam na stałe. Protestujący żalą się na niewłaściwe zachowanie Izraelczyków, m.in. niepłacenie za posiłki, kłótnie z kierowcami tuk-tuków, czyli trzykołowych taksówek i inne zachowania zakłócające porządek. Gazeta Straits Times przytoczyła doniesienia o przypadku Izraelczyka, który wyznaczył nagrodę w wysokości około 15 tys. dolarów za głowę właściciela ZOO w Koh Samui po tym, jak mężczyzna rzekomo odmówił wjazdu Izraelczykom, powołując się na ich obywatelstwo. Jeden z mówców na wydarzeniu wezwał do ograniczenia wiz turystycznych dla Izraelczyków do 15 dni i zaproponował ograniczenie liczby Izraelczyków, mogących wjechać do kraju. Mówca, przedstawiony jedynie jako lokalny przedsiębiorca, narzekał, iż Izraelczycy mają tendencję do korzystania z hoteli i firm, należących do Izraelczyków, co negatywnie wpływa na izraelską turystykę wśród obywateli Tajlandii. Niosąc transparenty protestacyjne, grupa przemaszerowała około 500 metrów wzdłuż Phra Barami Road w kierunku Rat-U-Thit 200 Pi Road, ustawiając się naprzeciwko Domu Chabad, skąd przez niemal godzinę wygłaszali przemówienia z mobilnego wozu nagłaśniającego, po czym przeszli na stadion sportowy Laem Phet.
Organizatorzy wiecu podkreślili, że demonstracja nosiła pokojowy charakter i miała na celu wyraźne zasygnalizowanie niezadowolenia mieszkańców i rosnącej frustracji, wywołanej obecnością zagranicznych gości, którzy przekraczają dozwolony czas pobytu, pracują nielegalnie i lekceważą lokalne zwyczaje i przepisy. Protesty zmusiły lokalnego rabina Shluchim Shaloma i Tami Glitzenstein do odwołania głównej uczty z okazji Rosz Haszana, zaplanowanej dla około 1000 osób, po tym jak funkcjonariusze służb bezpieczeństwa ostrzegli, iż sytuacja może przerodzić się w przemoc. Władze Tajlandii nakazały usunięcie czterech grobów żydowskich (https://anash.org/thailand-forces-removal-of-jewish-graves-amid-protests/ z cmentarza w pobliżu Bangkoku, mimo że cmentarz pierwotnie uzyskał wymagane zgody rządowe. Szczątki zostały następnie ponownie pochowane w innym miejscu. W Erew Jom Kipur tajskie władze przeprowadziły nalot na Dom Chabadu w Phuket (https://anash.org/thai-authorities-raid-chabad-on-erev-yom-kippur/), przeszukując lokal i konfiskując towary ze sklepu. Nalot był częścią szerszej rządowej kampanii śledztw i inspekcji, wymierzonej w działalność Chabadu w całym kraju. Kampania przybrała kolejny obrót, kiedy premier Tajlandii odebrał obywatelstwo tajskie rabinowi Yosefowi Chaimowi Kantorowi, naczelnemu rabinowi Tajlandii i przywódcy kraju – Shliachowi, który służył społeczności żydowskiej od 5753 (1993) roku…
Społeczeństwo oddolne w Tajlandii pokazuje, czym jest świadomość lokalna i z jakim przeciwnikiem przyszło im się mierzyć! A polski Sejm zatwierdza właśnie ustawę, znaną jako „druk 3003”…
Roman Boryczko,
listopad 2026
Na zdjęciach: usuwanie żydowskich grobów w okolicy Bangkoku i policja w Domu Chabadu w Puket


