Utrata owadów jako wczesne ostrzeżenie przed systemową niewydolnością biologiczną (2)
Około 3/4 gatunków uprawnych na świecie jest przynajmniej częściowo uzależnionych od zapylania przez zwierzęta, głównie owady. Wartość ekonomiczna samego zapylania przez owady szacowana jest na setki miliardów dolarów rocznie. Jednak skupianie się na ekonomii bagatelizuje problem. Bez owadów systemy żywnościowe załamują się nie tylko ilościowo, ale i jakościowo. Różnorodność składników odżywczych maleje. Odporność zanika. Wzrasta zależność od środków przemysłowych. Badanie, opublikowane w czasopiśmie PLoS One wykazało, że spadek liczebności owadów zapylających może prowadzić do zmniejszenia stężenia kluczowych witamin, takich jak witamina A i kwas foliowy, na całym świecie, co przekłada się na 40% spadek gęstości składników odżywczych w niektórych uprawach.
Systemy ekologiczne mają tendencję do gwałtownego, a nie stopniowego, załamywania się po przekroczeniu progów krytycznych.
Zjawisko przedniej szyby było ostrzeżeniem, które zignorowaliśmy
Na długo przed tym, jak recenzowane czasopisma naukowe zaczęły mierzyć utratę owadów, zwykli ludzie zauważyli coś dziwnego: przednie szyby pozostawały czyste. Każdy, kto regularnie jeździł samochodem w latach 70. i 80., pamięta skrobanie owadów z reflektorów i zderzaków po krótkich podróżach. To doświadczenie jest dziś na tyle rzadkie, iż młodsze pokolenia często mają trudności z uwierzeniem w to.
Tak zwane „zjawisko przedniej szyby” nie było jedynie kwestią nostalgii; stanowiło nieformalny, ale spójny wskaźnik obserwacyjny malejącej liczebności owadów. Kiedy miliony ludzi niezależnie zauważają ten sam brak biologiczny, obserwacja ta zasługuje na uwagę naukowców. Niemniej jednak często była ona odrzucana jako anegdotyczna, nienaukowa lub nieistotna.
W edukacji medycznej stażyści są instruowani, aby nie ignorować objawów, zgłaszanych przez pacjentów wyłącznie z powodu trudności w ich kwantyfikacji. Jednak w naukach ekologicznych podobne dowody obserwacyjne były często ignorowane.
Komary, niezrozumiane i niezbędne
Niewiele owadów jest powszechnie znienawidzonych niż komary. Ich rola jako wektorów chorób zakaźnych sprawia, że stają się łatwym celem kampanii zwalczania tych szkodników, a ich wymieranie jest często celebrowane. Jednak ekosystemy nie pozwalają na selektywne usuwanie gatunków bez konsekwencji.
Larwy komarów stanowią główne źródło pożywienia dla ryb i płazów. Dorosłymi komarami żywią ptaki, nietoperze, gady i inne owady. Ich zanik odbija się echem w sieciach pokarmowych w sposób, który jest słabo modelowany i rzadko omawiany.
Przekonanie, iż niepożądane gatunki można selektywnie usuwać, zachowując jednocześnie stabilność ekosystemu, odzwierciedla błędne, mechanistyczne przekonanie, podobne do przestarzałego przekonania medycznego, że tłumienie objawów równa się ustąpieniu choroby.
Systemy naturalne nie korzystają z uproszczeń; wręcz przeciwnie, negatywnie na nie wpływają.
To nie jest po prostu „zmiana klimatu”
Zmienność klimatu niewątpliwie wpływa na populacje owadów, ale przypisywanie skali i szybkości obecnych spadków wyłącznie zmianom klimatu jest naukowo niewystarczające. Wzorzec czasowy, selektywność taksonomiczna i geograficzne skupienie wskazują na wiele oddziałujących na siebie czynników, z których wiele ma charakter antropogeniczny i jest słabo regulowanych.
Do najważniejszych czynników należą:
– Przewlekła ekspozycja na pestycydy, zwłaszcza insektycydy systemiczne, takie jak neonikotynoidy, które utrzymują się w glebie i wodzie i wpływają na gatunki niebędące przedmiotem zwalczania.
– Utrata roślin kwitnących, spowodowana herbicydami, eliminująca źródła pożywienia dla zapylaczy.
– Rolnictwo monokulturowe, które zastępuje złożone siedliska pustyniami biologicznymi.
– Degradacja gleby i załamanie mikroorganizmów, zakłócające cykle życiowe owadów.
– Zanieczyszczenie światłem, które zakłóca nawigację, gody i zachowania żywieniowe owadów nocnych.
– Rozrost miast i fragmentacja siedlisk, zmniejszające różnorodność genetyczną i odporność.
Każdy z tych czynników jest niepokojący z osobna. Łącznie nakładają one kumulatywny ciężar biologiczny, który przekracza zdolności adaptacyjne ekosystemów. Dlaczego to powinno przerażać lekarzy, a nie tylko ekologów. (Cdn.)
Joseph Varon,
26. stycznia 2026 r.
Tłum. Andrzej Filus
Dr Joseph Varon jest lekarzem intensywnej terapii, profesorem nauk medycznych i prezesem Independent Medical Alliance. Jest autorem ponad 980 recenzowanych publikacji i redaktorem naczelnym czasopisma Journal of Independent Medicine.

