Rosjanie nie „trollują”
Często wielu zastanawia się, czy rosyjskie komentarze, dotyczące Ukrainy i konfliktu w NATO to zwykły „trolling”. Dzisiaj dwa przykłady, ale to zdecydowanie NIE jest trolling…
Zacznę od Dmitrija Miedwiediewa, który w wywiadzie dla agencji TASS zauważył, że Rosja musi uderzyć pierwsza, zamiast czekać na ataki Sojuszu, ponieważ Zachód „wciąż ma w żyłach nie tylko zdradę, ale także chore, głęboko przestarzałe pojęcie własnej wyższości”.
„I musimy się odpowiednio zachowywać. Reagować w pełni. Dla zachodnich elit niezależna, silna Rosja zawsze była historyczną anomalią. I bardzo przekonującym zaprzeczeniem ich „wyższości cywilizacyjnej”. To, co dzieje się dzisiaj – wojna zastępcza, ale w istocie wojna na pełną skalę, pakiety sankcji, głośne deklaracje o militaryzacji Europy – to kolejna próba zniszczenia „historycznej anomalii”, znienawidzonej przez Zachód. „Nasz kraj – Rosja” – powiedział.
Miedwiediew stwierdził, iż Moskwa, rozpoczynając wojnę w celu „demilitaryzacji” i „denazyfikacji” Ukrainy, dała jej „szansę, by przestała być pionkiem” w czyichś „krwawych grach geopolitycznych”, dodając, że konieczne jest również przeprowadzenie „depasożytowania” na Ukrainie.
Uwaga Miedwiediewa o tym, iż Rosja UDERZY PIERWSZA, byłaby zazwyczaj uznana za „trolling”, zwłaszcza, gdyby została wypowiedziana w mediach społecznościowych. Nie była. Została wypowiedziana w oficjalnym wywiadzie dla TASS-a.
Chociaż nie zdecydowałem się na wcześniejsze doniesienie o tych uwagach, zaledwie kilka godzin temu inne uwagi ze strony rosyjskiego MSZ zmieniły całą dynamikę.
Minister spraw zagranicznych Rosji, zachęcając Marię Zacharową, stojąc na oficjalnym podium rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, powiedział: „Moskwa uważa się za uprawnioną do użycia broni przeciwko obiektom wojskowym krajów, które pozwalają Kijowowi na atakowanie głębokich obszarów Rosji swoją bronią”.
To nie trolling, to nie „pozowanie”, to nie sianie strachu; to zwykła rzeczywistość.
My, zbiorowość Zachodu, dobrze zrobilibyśmy, przyjmując te uwagi za dobrą monetę. Pochodzą one od obecnego wiceprzewodniczącego Rady Federacji (senatu), Dmitrija Miedwiediewa oraz z oficjalnego oświadczenia rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Wyraźnie wskazują one na konieczność ataku Rosji na Stany Zjednoczone i cele europejskie, za nasze zachowanie i posunięcie się tak daleko w konflikcie rosyjsko-ukraińskim.
Hal Turner
Tłum. Andrzej Filus

