InnePolecane

Przyczyny i konsekwencje szybkiego rozpadu autonomii kurdyjskiej w Syrii

Konsolidacja tureckich wpływów w Syrii wzmacnia regionalną pozycję bloku wojskowego, który formuje się w ramach Ummy, a tym samym sprzyja powstaniu nowego bieguna na skrzyżowaniu Afro-Eurazji, jeśli jego potencjalni członkowie sformalizują swoje powiązania.

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), wspierana przez USA grupa parasolowa, zdominowana przez uzbrojonych syryjskich Kurdów z YPG, powiązanych z bojownikami PKK, uznanymi przez Turcję za terrorystów, gwałtownie upadły w weekend w wyniku skoordynowanej dezercji arabskich plemion. Ich geopolityczny projekt budowy regionu autonomicznego, zorganizowanego zgodnie z socjalistyczno-liberalną ideologią „demokratycznego konfederalizmu” założyciela PKK, Abdullaha Öcalana, która została wykorzystana przez USA jako regionalny klin, dobiegł końca.

Radykalna zmiana losu SDF, z wieloletniego panowania nad syryjskimi zasobami rolnymi, energetycznymi i hydrologicznymi, na przymusowe zawieszenie broni pod wpływem szybko zmieniających się okoliczności, które przywróciło centralnemu państwu prawo do tych zasobów i ich ziemi, wynika w dużej mierze z trzech powodów. Po pierwsze, ich wspomniana kontrola była zawsze chwiejna z powodu napięć, wynikających z narzucania ich socjalistyczno-liberalnego, „demokratycznego konfederalistyzmu” autorytarno-islamistycznemu społeczeństwu plemiennemu lokalnych Arabów.

To prowadzi do drugiego argumentu, dlaczego do tej pory nie doszło do masowych dezercji, co wynikało z wojskowego patronatu Stanów Zjednoczonych nad SDF, który zakończył się dopiero za rządów Trumpa 2.0. Jego nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego umniejsza priorytet Azji Zachodniej i ogólnie dąży do unikania uwikłań zagranicznych. Regionalna funkcja klina SDF wobec lokalnych sojuszników Iranu, Syrii i Turcji, stała się zatem przestarzała. To wyjaśnia, dlaczego Stany Zjednoczone nie udaremniły rozpadu ich projektu geopolitycznego, lecz ustąpiły, pozwalając mu na to.

Ostatecznym powodem tego wszystkiego był fakt, iż uzbrojone kurdyjskie centrum SDF w Syrii przeliczyło się, wierząc, że Stany Zjednoczone są bardziej wiarygodnym sojusznikiem niż Assad. Gdyby Kurdowie porzucili Stany Zjednoczone, zanim Stany Zjednoczone porzuciły ich, mogliby dojść do porozumienia w sprawie zachowania części swojego regionu autonomicznego. Nowy prezydent Syrii, Ahmed Sharaa ogłosił prawa językowe i obywatelstwo dla Kurdów tuż przed wydarzeniami z tego weekendu, ale to nie to samo, co autonomia polityczno-terytorialna, za którą wielu oddało życie.

Po wyjaśnieniu przyczyn szybkiego rozpadu autonomii kurdyjskiej w Syrii, nadszedł czas na omówienie konsekwencji. Przede wszystkim jest to ogromne geostrategiczne zwycięstwo Turcji, która wyeliminowała zagrożenie militarno-terytorialne ze strony syryjskich Kurdów, sprzymierzonych z PKK i Izraelem, przybliżyła swój cel podporządkowania Syrii i może teraz w pełni skupić się na rozszerzaniu swoich wpływów na wschód, do Azji Środkowej. Pierwsze dwa scenariusze stanowią wyzwanie dla interesów Izraela, a ostatni – dla Rosji.

Zaostrzenie rywalizacji izraelsko-tureckiej w Syrii jest już wystarczająco niepokojące dla Tel Avivu, nie mówiąc już o tym, iż Ankara wykorzysta to poprzez potencjalne członkostwo w pakistańsko-saudyjskim sojuszu, aby wywrzeć na nią większą presję, a potencjalnie także na potencjalnego członka – Egipt. To rodzące się „islamskie NATO”, zachęcone zwycięstwami w Jemenie Południowym i Syrii, mogłoby rozszerzyć współpracę wojskową w Lewancie (Syria i być może Jordania), a być może kiedyś także w Azji Środkowej (Kazachstan), aby zagrozić Izraelowi i Rosji.

Konsolidacja tureckich wpływów w Syrii wzmacnia pozycję bloku wojskowego, formującego się w ramach Ummy, a tym samym sprzyja powstaniu nowego bieguna na skrzyżowaniu Afro-Eurazji, jeśli jego potencjalni członkowie sformalizują swoje więzi. Stany Zjednoczone milcząco to akceptują, prawdopodobnie wyobrażając sobie „islamskie (arabsko-pakistańsko-tureckie) NATO” jako ostateczny klin, który pozwoli utrzymać podziały na półkuli wschodniej ze względu na jej położenie geostrategiczne i wrodzone różnice z Rosją, Indiami, Izraelem, UE i Afryką Subsaharyjską.

Andrew Korybko

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 15 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *