Gospodarka i politykaPolecane

Dlaczego blokada Trumpa nie może zamienić Iranu w wyspę (2)

Blokada może więc mieć charakter przymusu, ale nie jest decydująca – niezależnie od lawiny manipulacji ze strony kolesiów Trumpa i rozmaitych oszustów.

Przechodząc do bezpośrednich rozmów między USA a Iranem, pogrążają się one w oceanie sprzeczności.

Komisja Strażników Rewolucji Islamskiej i Ministerstwo Spraw Zagranicznych publicznie – i wyraźnie – zaprzeczyły istnieniu jakiegokolwiek aktywnego, bezpośredniego kanału amerykańskiego. IRGC wyśmiało amerykańskie roszczenia, nazywając je wojną psychologiczną – nawet wtedy, gdyby Trump publicznie przedstawił ugruntowany, bezpośredni kanał komunikacji z IRGC.

Cóż, kanał taki rzeczywiście istnieje: to kanał z maja 2026 roku, łączący prezydenta Kurdystanu, Nechirvana Barzaniego, z wysokim kierownictwem IRGC. Został on uśpiony. Mógł nawet być nieformalnie utrzymywany w trybie nierozstrzygniętego statusu – podczas gdy Tehran temu zaprzecza.

„Dyplomacja” nie jest Trumpowi tak bliska jak Big Mac; groźby już tak. Nawiązuje to do obecnie publicznie ogłoszonej groźby zbombardowania Omanu, podanej z nazwy, dwukrotnie w różnych sytuacjach.

Oman wcale nie jest aktorem peryferyjnym. Maskat jest jednocześnie: jednym z najtrwalszych pośredników Rady Współpracy Zatoki Perskiej; głęboko zaangażowanym w irański kanał dyplomatyczny i współnegocjującym powstający mechanizm tranzytowy Ormuz.
Zatem groźba – podwójna – zbombardowania Omanu oznacza, że ​​prezydent USA wystąpi bezpośrednio przeciwko temu minipaństwu, które pomaga w budowie potencjalnego pasa dla Imperium.

Nic dziwnego, iż nie było oficjalnego oświadczenia rządu Omanu w odpowiedzi na groźby. Brak oświadczenia sułtana.

Brak oświadczenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Milczenia Maskatu nie należy jednak źle interpretować. Milczenie nie jest zgodą. Milczenie nie jest buntem. Milczenie może być częścią przebiegłej strategii dyplomatycznej: czymś, co pozostanie użyteczne dla obu stron.

 

Nie ma możliwości zablokowania irańskiej granicy geograficznej

Port Gwadar na Morzu Arabskim – kluczowy element chińsko-pakistańskiego korytarza gospodarczego (CPEC) – stał się strategicznie ważnym lądowym przejściem tranzytowym do Iranu.

Tak to działa. Ładunek dociera do Gwadaru, jest konsolidowany, przemieszcza się drogą lądową około 89 km do przejścia granicznego w Gabd, a następnie wjeżdża do Iranu drogą lądową. Proces ten jest znacznie krótszy niż przewóz tego samego ładunku przez Karaczi – co skraca czas i obniża koszty.

Mimo to nie mamy dowodów na to, że statki pod banderą Iranu regularnie zawijają do Gwadaru ani że irańskie ładunki morskie są załadowywane i rozładowywane na szlaku, który w istocie jest irańskim szlakiem żeglugowym.

Jest jeszcze Morze Kaspijskie: strategiczny szlak, na który nie może wpłynąć Marynarka Wojenna USA.

Jak widziałem w zeszłym roku podczas kręcenia filmu dokumentalnego o INSTC, irańskie porty nad Morzem Kaspijskim, takie jak Bandar Anzali, łączą się głównie z Rosją, zwłaszcza z Astrachaniem.

Od czasu blokady irańskie porty kaspijskie zwiększyły tempo pracy; Bandar Anzali zbliża się do pełnej przepustowości, transportując zboże, produkty rolne, towary przemysłowe, komponenty, a przede wszystkim strategiczny handel między Iranem a Rosją, członkami BRICS.
Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych nie może nic zrobić na Morzu Kaspijskim, ponieważ Konwencja o Statusie Prawnym Morza Kaspijskiego z 2018 roku wyklucza pozaregionalne mocarstwa morskie.

Wzdłuż 7200-kilometrowej linii INSTC, łączącej Rosję, Iran i Indie, ładunki między Rosją a Iranem rosną bardzo szybko – pomimo problemów infrastrukturalnych, takich jak brak połączenia kolejowego Raszt–Astara w Iranie.

I fakt, iż szlak morski INSTC z Czabaharu w Sistanie-Beludżystanie do Indii na razie nie funkcjonuje jako sensowny kanał pomocy w czasie wojny.

Iran jest w rzeczywistości sercem dwóch architektur łączności: linii kolejowej Chiny–Azja Środkowa–Iran, będącej częścią BRI/Nowego Jedwabnego Szlaku; oraz trasy kaspijskiej Iran–Rosja, będącej częścią INSTC. Są to w rzeczywistości dwa przecinające się korytarze: jeden wschód–zachód, drugi północ–południe.

Jest też Korytarz Transkaspijski, czyli Korytarz Środkowy – który nie przebiega przez Iran: to Chiny–Kazachstan–Korytarz Kaspijski–Azerbejdżan–Gruzja–Turcja–Europa. Korytarz Środkowy w rzeczywistości omija Iran.

Co zatem powyższe może nam powiedzieć o blokadzie Trumpa?

W skrócie: Stany Zjednoczone mogą zablokować Iran na morzu. Ale nie mogą zablokować jego geografii.

W końcu Iran leży u podstaw sieci, obejmującej Euroazję – Pakistan, państwa Azji Środkowej, Rosję, Morze Kaspijskie i Chiny.

Obecny impas w stylu „bez pokoju, bez wojny” wykładniczo zwiększa wartość strategiczną sieci. Sieć zapobiega przekształceniu przymusu morskiego w całkowitą izolację fizyczną. Zapomnijmy o tym, że Stany Zjednoczone czerpią korzyści ze strategicznego zamknięcia.

Jeśli już, to ofensywa Iranu może w rzeczywistości sprowokować inny rodzaj strategicznego zamknięcia. Iran zachowuje wielowarstwową architekturę antydostępową, obejmującą pociski przeciwokrętowe dalekiego zasięgu, morskie zdolności minowania oraz okręty podwodne, zaprojektowane do operacji na płytkich i ograniczonych wodach.

A poza tym problem pogłębia geografia. Duże amerykańskie siły morskie, operujące stosunkowo blisko niezwykle wrogiej linii brzegowej będą musiały stawić czoła bardzo krótkim dystansom ostrzegawczym i znacznie ograniczonej przestrzeni rozproszenia.

Amerykańska blokada rzeczywiście zniszczyła największy pojedynczy kanał, przez który Iran zarabiał twardą walutę – czyli petrojuany. Nie zredukowało to jednak – i geograficznie nie jest w stanie – Iranu do roli wyspy, ponieważ Iran nadal łączy wschód, północ i południowy wschód poprzez sieci lądowe, kolejowe i śródlądowo-morskie.

Z każdym dniem ta architektura, działająca pod presją, zwiększa motywację Iranu, Rosji, Chin, Pakistanu i państw Azji Środkowej do jej pogłębiania.

A także do pogłębiania integracji euroazjatyckiej – najważniejszego geopolitycznego rozwoju XXI wieku.

Pepe Escobar,

Tłum. Andrzej Filus

Za: www.Unz Review.org

(Visited 2 times, 2 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *