InnePolecane

Atak dronów Deep State miał na celu eskalację wojny na Ukrainie i pozbawienie Trumpa Pokojowej Nagrody Nobla

Mamy na myśli oczywiście niedzielny, całkowicie lekkomyślny atak na rosyjski strategiczny odstraszacz nuklearny, rzekomo przeprowadzony przez ukraińskie wojsko. Tak, to, które jest tak słabe i niekompetentne, że do tej pory straciło jedną piątą swojego terytorium – pomimo ponad 150 000 zabitych żołnierzy, według płk. Douglasa Macgregora i ponad 200 miliardów dolarów amerykańskiej i europejskiej pomocy wojskowej i gospodarczej.

To znaczy, iż przygotowanie niedzielnego ataku dronów, według samego Zełenskiego, trwało prawie 20 miesięcy. Więc z pewnością atak został wymyślony, wyposażony, wyszkolony i wstępnie ustawiony przy silnym wsparciu tajnych operacji USA, a następnie faktycznie uruchomiony, uruchomiony i kierowany przez amerykańskie zasoby wywiadowcze.

Mówiąc odwrotnie, wydaje się, że siły, jakie z całą pewnością nie były zaniedbaną ukraińską armią, działającą w sposób nieuczciwy, zaatakowały serce rosyjskiego odstraszania nuklearnego. A jednak: jest prawdopodobne, że Donald również nie został uczciwie poinformowany z wyprzedzeniem!

W końcu, gdy Trump wybuchł kilka dni temu: „Putin oszalał”, nie wiedział nawet – jak sam publicznie przyznał – iż rój ukraińskich dronów zaatakował helikopter Putina, gdy ten był w środku. I znowu, biorąc pod uwagę dogłębne warstwy ochrony wokół Putina, nie ma szans na to, że w gorącym miejscu ukraińskie wojsko dokonało tego niemalże udanego ataku na demonizowanego dyktatora Rosji bez silnego wsparcia wywiadowczego ze strony USA.

Dlatego jesteśmy mocno skłonni uwierzyć, iż Deep State po raz kolejny sabotuje Donalda, jednocześnie utrzymując go w nieświadomości co do kluczowych operacji, które w dużym stopniu niosą ze sobą ryzyko eskalacji i wojny z Rosją. Oczywiście, w związku ze swoim wybuchem na Putina, Trump ostrzegał, że coś „BARDZO ZŁEGO” może się wydarzyć Rosji bez niego, ale gdy widzisz same wielkie litery, wiesz, iż to tylko zwykła Trumpowska buńczuczność, taka, jaka jest emitowana z kont tego człowieka w mediach społecznościowych niemal codziennie.

Poza tym uważamy, iż Trump próbuje działać jako uczciwy mediator na froncie ukraińskim, ponieważ bardzo cierpi z powodu NPPE (zazdrość o Pokojową Nagrodę Nobla). Z kolei ta ostatnia jest spowodowana tym, że Obama z pewnością niezasłużenie zgarnął nagrodę w ciągu kilku miesięcy od objęcia urzędu. Zatem Donald może grać amatorską grę „sztuki układu” z Putinem w sprawie Ukrainy, ale ani przez chwilę nie myślimy, iż byłby świadomie na tyle lekkomyślny, aby narazić swoją nagrodę na niebezpieczeństwo, autoryzując ataki na cztery lub pięć rosyjskich lotnisk bombowców strategicznych.

I mamy na myśli „wiedzę” w sensie zrozumienia, w przeciwieństwie do dzikiego przechwalania się, które Trump często wygłasza – nawet gdy nie docenia w mglisty sposób stawki, jak to było widoczne w jego 72-godzinnej groźbie nałożenia 50% cła na 600 miliardów dolarów importu z UE. Tak więc należy zrozumieć, że to, co jest ogłaszane jako zniszczenie lub poważne uszkodzenie od 20 do 40 ciężkich międzykontynentalnych bombowców strategicznych Rosji w co najmniej czterech różnych rosyjskich bazach, tysiące mil od granic Ukrainy i od siebie nawzajem, stanowi drastyczną eskalację wojny zastępczej z Rosją, zmierzającą w kierunku przepaści konfrontacji nuklearnej.

Te uderzenia w rosyjskie bombowce strategiczne przez nominalnie „ukraińskie” roje dronów – łącznie około 120 urządzeń – stanowią ponad 20-25% bombowego odcinka rosyjskiej triady odstraszania nuklearnego. Jednak te ciężkie bombowce dalekiego zasięgu nie odegrały prawie żadnej roli w atakach Rosji na Ukrainę, ponieważ na rzeczywistym teatrze działań wojennych Rosja używa głównie bombowców średniego zasięgu do wystrzeliwania pocisków manewrujących, a w razie potrzeby może również używać naziemnych wyrzutni.

Tak więc niedzielny atak dronów nie miał niczego wspólnego z militarnie istotnym ciosem nokautującym. Zamiast tego był to rząd wielkości eskalacji w kierunku konfrontacji nuklearnej, mającej na celu przedłużenie i zintensyfikowanie wojny zastępczej Washingtonu z Rosją i rzucenie ogromnych nowych przeszkód na drodze do wynegocjowanego porozumienia pokojowego.

Przede wszystkim te lekkomyślne ataki nie miały niczego wspólnego z szybko pogarszającą się pozycją Ukrainy na froncie na linii styku we wschodniej Ukrainie. W rzeczywistości, zaledwie w ostatnim tygodniu maja siły rosyjskie zdobyły kolejne 18 osiedli i wiosek oraz ponad 200 kilometrów kwadratowych terytorium, co oznacza, iż armia ukraińska nie jest już w stanie utrzymać swoich linii obronnych i że koniec jest bliski.

Jednocześnie ten atak dronów w ogromnym stopniu pomieszał podstawowe równanie strategicznej energii jądrowej między dwoma nuklearnymi supermocarstwami świata. Mianowicie, atak złamał zasady gry w odstraszanie strategiczne i to, co pozostało z porozumień o kontroli zbrojeń New Start z 2010 r., które nominalnie pozostają w mocy do lutego 2026 r. (Cdn.)

David Stockman

Tłum. Andrzej Filus

4. czerwca 2025

David Stockman został wybrany kongresmenem stanu Michigan w 1976 r. i dołączył do Białego Domu Reagana w 1981 r. Pełniąc funkcję dyrektora ds. budżetu, był jednym z głównych architektów planu rewolucji Reagana, którego celem było obniżenie podatków, ograniczenie wydatków i ograniczenie roli rządu.

(Visited 15 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *