Arabia Saudyjska wspiera wojnę z Iranem, podpisując warty 9 miliardów dolarów kontrakt „Patriot Deal”Arabia Saudyjska wspiera wojnę z Iranem, podpisując warty 9 miliardów dolarów kontrakt „Patriot Deal”
Minister obrony Arabii Saudyjskiej, książę Chalid ibn Salman, ostrzegł podczas prywatnych briefingów w Washingtonie, że jeśli prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump nie spełni swoich gróźb wobec Iranu, przywództwo Tehranu stanie się silniejsze, poinformował 30. stycznia portal Axios, powołując się na wiele źródeł.
Amerykański portal informacyjny poinformował, iż Chalid ibn Salman, bliski powiernik następcy tronu Mohammeda ibn Salmana, wygłosił te uwagi w obliczu rosnących napięć regionalnych i narastających spekulacji na temat możliwej interwencji militarnej USA przeciwko Iranowi.
Od początku miesiąca Trump wielokrotnie groził podjęciem działań militarnych, jeśli Iran zabije protestujących lub przeprowadzi masowe egzekucje więźniów.
Komentarze Chalida ibn Salmana oznaczały odejście od publicznego stanowiska Arabii Saudyjskiej, która kładła nacisk na powściągliwość i ostrzegała przed eskalacją.
Trzy tygodnie temu książę koronny wezwał podobno Trumpa do unikania działań militarnych, powołując się na ryzyko szerszego konfliktu regionalnego.
Według Axios, minister obrony Arabii Saudyjskiej spotkał się 29. stycznia w Białym Domu z wysokimi rangą urzędnikami USA, w tym z sekretarzem stanu Marco Rubio, sekretarzem obrony – Pete Hegsethem, wysłannikiem Białego Domu, Steve Witkoffem i przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, Danem Caine.
Źródła poinformowały portal, że dyskusje koncentrowały się głównie na możliwości ataku USA na Iran, ale zauważyły, iż ibn Salman opuścił spotkanie bez jasnego zrozumienia strategii ani zamiarów administracji Trumpa.
Podczas odrębnego, zamkniętego spotkania z ekspertami think tanków i przedstawicielami organizacji żydowskich, saudyjski minister podobno powiedział, że brak działań militarnych po tygodniach gróźb „ośmieli reżim” w Tehranie, jednocześnie przyznając, że konieczne jest zarządzanie ryzykiem eskalacji regionalnej.
Oddzielny raport Fox News, opublikowany tego samego dnia, ujawnił, że Arabia Saudyjska nadal sprzeciwia się zezwoleniu Stanom Zjednoczonym na wykorzystanie swojego terytorium do ataku na Iran.
Wysoko postawiony przedstawiciel rządu z państwa, należącego do Rady Współpracy Zatoki Perskiej powiedział stacjom telewizyjnym, że „USA nie podzieliły się celami ani planami” dotyczącymi Iranu z sojusznikami z Zatoki Perskiej.
„Powiedzieliśmy to jako przyjaciele, [chcemy] upewnić się, iż rozumieją nasze stanowisko i naszą ogólną ocenę. Chcemy zrozumieć ocenę USA tak jasno, jak to możliwe” – powiedział wysoki rangą urzędnik. „Chciałbym uzyskać pełną jasność, a nam się to nie udało”.
Odnosząc się do działań militarnych USA w celu ataku na Iran, urzędnik powiedział: „Plan jest inny niż wykorzystanie saudyjskiej przestrzeni powietrznej”.
„Arabia Saudyjska nie pozwoliłaby na wykorzystanie przestrzeni powietrznej do ataków na Izrael, Houthi i Iran. Stanowisko jest teraz takie samo. Arabia Saudyjska nie pozwoliłaby na wykorzystanie przestrzeni powietrznej w wojnie, w której Arabia Saudyjska nie uczestniczy” – powiedział urzędnik.
Zmiana stanowiska Arabii Saudyjskiej może być związana z dużą umową, dotyczącą obrony powietrznej Arabii Saudyjskiej, ogłoszoną tuż po wizycie Chalida ibn Salmana.
Pentagon ogłosił, że Departament Stanu USA zatwierdził potencjalną sprzedaż al-Rijadowi pocisków przechwytujących Patriot i powiązanego sprzętu za szacowany koszt 9 miliardów dolarów.
Głównym wykonawcą sprzedaży pocisków – Patriot Advanced Ability-3 Missile Segment Enhancement – będzie Lockheed Martin, poinformował Pentagon w oświadczeniu, dodając, iż zgoda Departamentu Stanu nastąpiła po prośbie Arabii Saudyjskiej o zakup 730 pocisków PAC-3 MSE.
Wzrost potencjału militarnego USA na Bliskim Wschodzie osiągnął nowy szczyt w ciągu ostatniego tygodnia wraz z przybyciem lotniskowca USS Abraham Lincoln i jego grupy uderzeniowej.
Trump powiedział 31. stycznia, że Stany Zjednoczone bezpośrednio przekazały Iranowi swoje oczekiwania. Zapytany, czy Iran ma termin na zawarcie umowy, zasugerował, iż harmonogram został przekazany prywatnie.
„Tylko oni wiedzą na pewno” – powiedział, naciskany, że wiadomość została przekazana bezpośrednio irańskim przywódcom.
Według kilku ostatnich doniesień, Washington wystosował do Tehranu kilka poważnych żądań, w tym trwałego zaprzestania wzbogacania uranu przez Iran, nowych ograniczeń programu rakiet balistycznych oraz zaprzestania wspierania regionalnych sił zbrojnych. Republika Islamska zgodziła się prowadzić rozmowy wyłącznie na temat swojego programu nuklearnego.
Ogólnie rzecz biorąc, wydaje się, iż administracja Trumpa podjęła decyzję o ataku na Iran, a przynajmniej znajduje się w sytuacji, w której nie może się już wycofać bez uzyskania znaczących ustępstw ze strony Republiki Islamskiej. Arabia Saudyjska prawdopodobnie próbuje jedynie uspokoić obie strony, aby upewnić się, że nadchodząca wojna nie dotrze do jej terytoriów.
Andrzej Filus

