InnePolecane

14-latka, wracająca autobusem szkolnym do domu, zginęła w wyniku ataku koalicji saudyjskiej w Jemenie

Wojna domowa w Jemenie między ruchem Ansar Allah a koalicją, wspieraną przez Arabią Saudyjską, rozgorzała na nowo w całym kraju.

SANAA, Jemen – Po południu 5. października 14-letnia Athir al-Amri właśnie zakończyła ostatni egzamin pierwszego semestru. Wracała autobusem szkolnym do domu, gdy w pobliżu pojazdu – przejeżdżającego przez dzielnicę Saawan we wschodniej części Sany, stolicy Jemenu – uderzył pocisk w wyniku nalotu. Jak relacjonują świadkowie i krewni, dziewczyna została trafiona odłamkiem w głowę, co doprowadziło do jej śmierci.

„Planowała spędzić wolny czas na zabawie, tak jak wszystkie dzieci podczas przerw w nauce” – powiedział serwisowi Drop Site News jej 35-letni kuzyn, Mohammed Al-Lahid. „Odłamek pozbawił ją głowy. Gdyby jej matka zobaczyła to ciało, umarłaby z rozpaczy”.

W ataku przeprowadzonym przez koalicję pod wodzą Arabii Saudyjskiej ranne zostały również dwie koleżanki z jej klasy; jedna z nich odniosła poważne obrażenia.

Ansar Allah – ugrupowanie zbrojne znane również jako Houthi – przejęło kontrolę nad stolicą, Saną, w 2014 roku. W 2015 roku koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej interweniowała po stronie uznawanego na arenie międzynarodowej rządu Jemenu. Wojna domowa trwała osiem lat, pochłaniając dziesiątki tysięcy ofiar i wywołując jeden z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych na świecie, aż do momentu zawarcia kruchego rozejmu w 2022 roku.

Konflikt rozgorzał na nowo w lipcu, gdy Arabia Saudyjska przeprowadziła naloty, by uniemożliwić lądowanie irańskiego samolotu pasażerskiego w kontrolowanej przez Ansar Allah Sanie. W odpowiedzi ruch Ansar Allah ogłosił blokadę morską dla wszelkich jednostek, powiązanych z Arabią Saudyjską w Cieśninie Bab al-Mandab – jednym z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie. Walki gwałtownie przybrały na sile w zeszłym miesiącu, gdy siły Ansar Allah ruszyły wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego, pokonując wspierane przez Arabię Saudyjską oddziały rządowe i przejmując kontrolę nad kluczowym portem w Al-Mucha (Mokha) oraz wyspami w cieśninie Bab al-Mandab, co pozwoliło im zaostrzyć ogłoszoną blokadę saudyjskiej żeglugi. W odpowiedzi Arabia Saudyjska i jej sojusznicy w Jemenie rozpoczęli ofensywę wojskową w celu odzyskania utraconych terenów, przeprowadzając naloty na pozycje Ansar Allah wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego oraz na inne obszary, kontrolowane przez tę grupę, w tym na Sanę. Ansar Allah zareagowało, nasilając ataki rakietowe i uderzenia z użyciem dronów na terytorium Arabii Saudyjskiej.

Pułkownik Turki Al-Maliki z koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej poinformował 5. października, że w operacji Świt Jemenu wzięło udział 100 myśliwców, które zniszczyły 324 „cele o wysokim znaczeniu”, w tym składy broni, magazyny materiałów wybuchowych do łodzi oraz miny morskie. Określił je mianem „uprawnionych celów wojskowych, należących do terrorystycznej milicji Houthi”.

Brygadier Yahya Saree przekazał 7. października za pośrednictwem serwisu X, że od początku eskalacji koalicja saudyjska przeprowadziła 1798 nalotów i ataków rakietowych, koncentrując się na miastach i regionach: Sanaa, Taizz, Marib i Al-Dżauf. Według danych koalicji, 6. i 7. października siły Ansar Allah wystrzeliły pociski balistyczne w kierunku międzynarodowego lotniska w Abha (w saudyjskim regionie Asir) oraz międzynarodowego Lotniska im. Króla Khalida w Rijadzie; w wyniku tych działań zginęły trzy osoby, dziesiątki zostały ranne, a praca portów lotniczych została zakłócona. Koalicja oskarżyła Houthi o dokonywanie „ataków terrorystycznych na ludność cywilną i obiekty cywilne w królestwie”.
Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, w wyniku ostatnich walk zginęło prawie 1000 osób (głównie bojowników), a ponad 200 000 zostało przesiedlonych. Jak poinformował serwis Drop Site News dr Anees Al-Asbahi, rzecznik resortu zdrowia w administracji Ansar Allah, Al-Amri znajduje się w grupie 83 cywilów zabitych i 146 rannych na terenach kontrolowanych przez ten ruch od początku eskalacji we wrześniu; około 60% ofiar to kobiety i dzieci. (Cdn.)

 

 Rachid Mohsen*

Tłum. Andrzej Filus

Ze względu na sytuację bezpieczeństwa w Jemenie reporterowi zapewniono anonimowość. Rachid Mohsen to pseudonim.

8. października

Artykuł powstał we współpracy z organizacją Egab.

Za: Drop Site

(Visited 2 times, 2 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *