Oldtimery na mostku u Erwina
Stoi milicjant stoi, migają koguty,
a obok niego radar, lecz stary i zepsuty!
Jerzy Ciepliński, współorganizator „II Klasycznych Dni Knurowa” informuje: Organizatorem tej mamy nadzieję wspaniałej imprezy, jest ,,Knurowskie Stowarzyszenie Klasyków”, Centrum Kultury Knurów oraz Urząd Miasta Knurów.
JERZY CIEPLIŃSKI: JESTEM TYLKO JEDNYM Z WIELU, KTÓRZY ORGANIZUJĄ TĘ IMPREZĘ. GRUNT TO DOBRA ZABAWA…
STOI MILICJANT STOI I NIKT GO SIĘ NIE BOI. ERWIN SAPIK – CZŁOWIEK ORKIESTRA, NIE JAKO MUZYK A PO PROSTU OTWARTY DLA LUDZI. WSZYSCY GO KOCHAJĄ, BO TO DUSZA CZŁOWIEK…
Pasjonatów motoryzacji, którzy znajdują się w gronie organizatorów dzisiejszej imprezy jest więcej, ja jestem tylko jednym z trybików tej machiny czasu, która przetoczy się lub – jak kto woli – przemknie ulicami Wilczy. Na początku zwiedziliśmy Opactwo Cystersów i podziwialiśmy przepiękne okolice. W dzisiejszym zlocie bierze udział 41 załóg. Najstarszym pojazdem jest Mercedes V – 170 z 1937 roku. Będzie też sporo naszych rodzimych, kultowych pojazdów. Proszę nie chować dzieci do domów, pojawi się także czarna Wołga, a tuż za nią sporo wojskowych pojazdów, pamiętających czasy II wojny światowej. Zapraszamy na nasze strony internetowe.
POJAZD OBSŁUGI TECHNICZNEJ ZLOTU OLDTIMERÓW. KIEDYŚ I ON MOŻE ZASŁUŻY NA ZASZCZYT BYCIA STARUSZKIEM – JESZCZE WSZYSTKO PRZED NIM…
Wszystkim znane jest – w okolicy i nie tylko – Małe Muzeum – KLAMORY U ERWINA w Wilczy, jak się okazuje tam też dobre miejsce znaleźli na eksponowanie swoich historycznych perełek entuzjaści motoryzacji. W sobotę, 18. czerwca mostek u państwa Sapików przeobraził się na czas zlotu w punkt kontrolny i od godziny 12:30 z wolna wypełnił się automobilami sprzed kilkudziesięciu lat. Wszystkie maszyny na chodzie, można było zasięgnąć fachowego języka, zapytać o radę fachowców, dotknąć zabytków techniki a nawet zasiąść za kierownicą epokowych pojazdów.





POZNAJECIE? NIBY NIC A ŁEZKA SIĘ W OKU KRĘCI…
Na mostku w Wilczy utworzono punkt kontroli, który zrychtował sam gospodarz – Erwin Sapik, tam też stawiał pieczęcie, dokumentując w ten sposób przejazd poszczególnych pojazdów. Po krótkim postoju wiekowe maszyny skierowały się w stronę Żernicy a dalej Nieborowic, gdzie w miejscowej restauracji czekał na kierowców i ich pilotów obiad. Wieczorem spodziewamy się oldtimerów w Knurowie, tam czekać będą entuzjastów motoryzacji kolejne atrakcje…





PAMIĘTACIE? NIEGDYŚ BRYKI Z GÓRNEJ PÓŁKI…
Przy tej okazji warto przypomnieć zmotoryzowanym turystom, podążającym za opalenizną w rejony chorwackiej czy włoskiej ,,Riwiery”, że warto nieco odpocząć, zjechać z autostrady, kierującej nas na południe skwarnej Europy, odwiedzić małe muzeum w Wilczy, nabrać sił i dopiero ruszać w dalszą drogę.
Tekst i fotografie:
Tadeusz Puchałka




