Gospodarka i politykaWyróżnione

Kiedy przyjdzie pokój dla Ukraińców?

Donald Trump gołąbkiem pokoju? Wg mnie jest to zwyczajny cynik, który wcale nie zamierza niczego kończyć, a na pewno chciałby, aby na ukraińskiej zawierusze jeszcze bardziej zarabiały zbrojeniowe koncerny amerykańskie – może nie dziś, na linii frontu – ale jutro podczas zamrożonego konfliktu i nowej „Zimnej Wojny”. Wielcy bogacze nie mają sumień, nie obchodzi ich również ludzkie życie. Co chwilę w przestrzeń medialną puszczane są bańki mydlane szansy na pokój. Donald Trump, były prezydent USA i obecny kandydat na prezydenta, w prywatnych rozmowach twierdził, że może powstrzymać wojnę Rosji z Ukrainą, zmuszając Ukrainę do opuszczenia okupowanego Krymu i Donbassu. Propozycja Trumpa polega na nakłonieniu Ukrainy do oddania Krymu i przygranicznego regionu Donbassu Rosji.

Trump martwi się o wizerunek Putina – wszak Rosja z tej zawieruchy ma też „wyjść z twarzą”. Osoba, która omawiała tę pokojową kwestię bezpośrednio z Trumpem, ujawniła, iż były prezydent w prywatnych rozmowach stwierdził, że „zarówno Rosja, jak i Ukraina „chcą i muszą zachować twarz, chcą wyjścia” i że mieszkańcom niektórych części Ukrainy rzekomo nie przeszkadzałoby przynależność do UE i ewentualnie Rosji”. Trump często przechwalał się wcześniej, iż w przypadku wyboru na prezydenta zakończy wojnę między Rosją a Ukrainą w ciągu 24 godzin, ale nie podał żadnych szczegółów. „Jeśli sprawa nie zostanie rozwiązana, rozwiążę ją w ciągu 24 godzin z Zełenskim i Putinem, a negocjacje są bardzo łatwe do przeprowadzenia, ale nie chcę wam mówić, co to jest, bo wtedy nie będę mógł tego wykorzystać do negocjacji”.

W dniach 23.–27. września na terenach  wyzwolonych przez rosyjskojęzycznych Ukraińców, a leżących jeszcze geograficznie na Ukrainie oraz w samej Federacji Rosyjskiej, odbyły się „referenda” na temat przyłączenia Donieckiej Republiki Ludowej (obwodu donieckiego; DRL), Ługańskiej Republiki Ludowej (obwodu ługańskiego; ŁRL) oraz obwodów zaporoskiego i chersońskiego do Rosji. Według podanych 28. września 2022 roku przez władze rosyjskie wyników przytłaczająca większość uprawnionych wzięła w nich udział i opowiedziała się za aneksją. Sprawa więc, przynajmniej jeśli chodzi o „separatystów” ukraińskich z DRL i ŁRL, wydaje się dosyć prosta i wystarczy tylko usankcjonować międzynarodowo coś, co już zostało przeprowadzone.

Junta kijowska podczas kwietniowych rozmów z roku 2023 prezydentów ChRL i Ukrainy – Xi i Zełenskiego, odrzuciła jednak „wszelkie sensowne inicjatywy” dyplomatycznego uregulowania konfliktu. Republikański senator, Lindsey Graham odradzał Trumpowi oddawanie Rosji ziemi, której pragnie i chciałby, aby Trump wspierał Ukrainę na drodze do członkostwa w NATO. „Dla mnie zakończenie tej wojny polega na zapewnieniu Ukrainie wejścia do NATO i UE. On  niewiele na ten temat mówi. Nie wiem, czy za dużo o tym myślał”. „Putin  musi zapłacić cenę. Na koniec nie może wygrać”.

Plan Trumpa znacznie odbiega także od celów obecnej administracji, które zakładają długoterminowe wsparcie Ukrainy w obronie przed Moskwą i niedopuszczenie do dalszej wkraczania państwa rosyjskiego w Europę Wschodnią. Od początku tego roku Rosja – mając ogromną przewagę liczebną i technologiczną – próbuje przejąć inicjatywę, bombardując rakietami miasta Ukrainy i zmuszając Ukrainę do wycofania się z jej wschodnich terenów. „Specjalna operacja militarna” wojsk Federacji Rosyskiej jest dziś już regularną wojną z NATO na terenie Ukrainy. Prezydent Wołodymyr Zełenski zbiera fundusze poprzez ukraińską grupę UNITED24. W lutym Senat USA przyjął ustawę o pomocy zagranicznej o wartości 95,3 miliardów dolarów w ramach pomocy dla Ukrainy i Izraela, ale spiker Izby Reprezentantów, Mike Johnson, jak dotąd odmówił przeprowadzenia głosowania w sprawie przyjęcia pakietu dla Ukrainy. Rosja nadal zajmuje około jednej piątej terytorium Ukrainy. Pomimo optymizmu, że Kijowowi uda się odzyskać więcej okupowanych terytoriów, kontrofensywa całkowicie ukraińskim wojskom nie wyszła. Ukraina „przegra wojnę”, jeśli Kongres Stanów Zjednoczonych nie zatwierdzi pomocy wojskowej. „Jeśli Ukraina przegra tę wojnę, inne kraje zostaną zaatakowane. To fakt” straszy darczyńców Wołodymyr Zełenski. Niestety samo odgrażanie „komika” nie wystarczy, jest on dziś twarzą układu zniewolenia swojego własnego narodu nie poprzez samą wojnę (niszczenie infrastruktury krytycznej miast) a okradanie narodu i samych darczyńców pomocy wojennej. (Cdn.)

Roman Boryczko,

kwiecień 2024

(Visited 26 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *