Just ACT 447 – spełniliśmy jako Polacy wszelkie roszczenia żydowskie! Możemy sobie pogratulować skuteczności! (2)

A jednak „specjalna operacja denazyfikacyjna” na Ukrainie pokazała, że polski sojusz z Wielką Brytanią (mamy aspiracje po wyjściu z UE do wejścia wraz z Ukrainą do Wspólnoty Narodów) czy USA nie są sojuszami na miarę junior partnera – a daniną, która w sposób bezprecedensowy łupie polski budżet, zaś Polaków cywilizacyjnie cofa o dekady. Rząd otwiera na oścież granice, wpuszczając bez kontroli  5,274 mln osób (dane na sierpień 2022). Jak podaje ONZ, łącznie Ukrainę od 24. lutego opuściło już ponad 9,9 mln osób.

„Dotychczas UE łącznie przeznaczyła na pomoc Ukrainie – militarną, humanitarną, finansową – ok. 13 mld euro plus 2 mld euro na refinansowanie wsparcia wojskowego przez państwa członkowskie. To sumy dalece niewystarczające. Stany Zjednoczone są bardziej szczodre – pierwszy pakiet pomocy wynosił 13 mld, ostatni 40 mld dolarów, z tego ok. połowa to środki na wsparcie wojskowe”. A z początkiem konfliktu na Ukrainie polski rząd i MSWiA wyliczyły koszty pomocy, sięgające maksymalnie miliona osób potrzebujących z Ukrainy, bo na tyle prawdopodobnie zakładano możliwości budżetowe.

Roczny koszt rozwiązań dla niespełna miliona uchodźców wyliczono na 2,2 mld euro czyli 10,2 mld zł i to bez edukacji i świadczeń medycznych. Z kolei roczne skutki dla pomocy społecznej miałby wynieść 726 mln zł. Roczne skutki dla świadczeń rodzinnych, świadczenia wychowawczego, świadczenia „dobry start”, rodzinnego kapitału opiekuńczego, dofinansowania obniżenia opłaty  rodzica za pobyt dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna – przy maksymalnej prognozowanej liczbie uchodźców ok. 1 miliona – wyniosą blisko 2 mld 280 mln zł. W OSR dodano, że jeśli chodzi o jednorazowe świadczenie (w wysokości 300 zł), to wydatki sięgałyby 291,6 mln zł dla jednego miliona przesiedleńców. Jeszcze koszty, związane z kształceniem i wychowaniem ukraińskich dzieci. Miesięczny koszt przy 200 tys. dzieci oszacowano na 336,6 mln zł. W Polsce przebywa około 800 tysięcy dzieci z Ukrainy w wieku szkolnym, obecnie liczba ukraińskich uczniów w polskich szkołach wynosi ok. 200 tys. reszta na koszt budżetu państwa polskiego uczy się zdalnie w ukraińskich szkołach.

Środowiska Żydów amerykańskich są niesamowicie wpływowe, szczególnie w gremiach rządowych. Śmiem twierdzić, a jeśli połączymy fakt, że w USA kluczowe resorty rządowe obsadzają Żydzi, iż Polska, której premierem jest człowiek posiadający ciotki w Izraelu, spełnia każde życzenia sojuszników. Żydowski tygodnik w Niemczech – Jüdische Allgemeine – chwalił pod niebiosa nowego prezydenta USA, Joe Bidena ze względu na ilość amerykańskich Żydów, nominowanych na wysokie stanowiska w nowym rządzie Stanów Zjednoczonych.

Np.: Antony Blinken – Sekretarz Stanu, Avril Haines – Dyrektor Bezpieczeństwa Narodowego, Janet Yellen – Sekretarz Skarbu Państwa, Merrick Garland – Prokurator Generalny, Alejandro Mayorkas – Sekretarz Bezpieczeństwa Narodowego, Ron Klain – Szef Sztabu Białego Domu, Eric Lander – Doradca do Spraw Nauki i Technologii, David Cohen – Dyrektor CIA, Wendy Sherman – Zastępca Sekretarza Stanu, Rachel (poprzednio Richard) Levine – Asystent Sekretarza Zdrowia, Doug Emhoff – mąż Kamali Harris, wiceprezydenta USA.

Pomimo przyjęcia w 2016 r. największego w historii pakietu pomocy wojskowej o wartości 38 mld dolarów prezydenturę demokraty, Baracka Obamy wartościuje się negatywnie z powodu zawarcia przezeń porozumienia JCPOA z Iranem oraz krytyki rozbudowy żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu. W 2016 r. 63% Izraelczyków uznało Obamę za „najgorszego dla Izraela prezydenta USA w ostatnim trzydziestoleciu”.

Republikanin Trump pamiętany jest w Izraelu entuzjastycznie. Uznał Jerozolimę za stolicę państwa, uznał też aneksję wzgórz Golan, cofnął sprzeciw wobec rozbudowy żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu, osłabił Autonomię Palestyńską, wycofał USA z porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA), politykę „maksymalnej presji” wobec Teheranu, wreszcie – doprowadził do normalizacji stosunków między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem i Sudanem. W wymiarze personalnym za relacje z Izraelem w administracji Trumpa odpowiadały niemal wyłącznie osoby pochodzenia żydowskiego i zazwyczaj wyraźnie sympatyzujące z izraelską prawicą. Dziś nasza skrajna prawica siedzi cicho, bo większość społeczeństwa (a są to wyborcy, zagotowani nienawiścią do Rosji i prezydenta Putina) chce brnąć w wojnę na Ukrainie, ponosić tego koszty i dalej „gościć”, „służyć” i kłaść jedwabny dywan pod nogi temu narodowi, niezależnie ilu do UkroPolu – państwa już dwunarodowego – przesiedleńców jeszcze przyjedzie. (Cdn.)

Roman Boryczko,

sierpień 2022

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*