Jaka będzie recepta na Polskę „nowej starej miotły”? (2)
X X X
Wybory wyborami, ale po trudnym czasie jakim była operacja Covid-19, którą służące amerykańskiemu kapitałowi „polskie elity” zdały na piątkę z plusem, trując polskie społeczeństwo preparatami wielkiego społecznego eksperymentu, wprowadzając reżim elektroniczny, reżim służb mundurowych, czyszcząc budżet pod pozorem pandemii i ochrony rodzimej przedsiębiorczości.
Ukraina i jej konfrontacyjna postawa wobec zbuntowanych republik ŁRL i DRL (dziś to terytoria FR) doprowadziły do „specjalnej operacji wojskowej” Federacji Rosyjskiej a Polskę postawiły (tu okazało się, że między Polską a Ukrainą zawarto tajny dla społeczeństwa pakt o wzajemnej pomocy) w roli płatnika netto dla tego konfliktu i wielkiego magazynu, hubu przeładunkowego dla militariów, płynących do Kijowa. Prawo i Sprawiedliwość pod koniec kadencji posunęło się dalej sugerując, iż polski żołnierz powinien się włączyć w ten konflikt – z racji choćby historycznej nienawiści do wszystkiego co rosyjskie, komunistyczne, sowieckie… Po wyborach Polska musi zająć jakieś stanowisko wobec konfliktu, toczącego się niemalże „za płotem”, choć to jednak faktycznie daleki wschód Ukrainy i setki kilometrów od Warszawy. W stosunkach z Kijowem Donald Tusk proponuje działanie „bez emocji i nastrojów”, kontynuację pomocy, w tym militarnej, ale w taki sposób, by obywatele polscy nie płacili za nią z własnych kieszeni. Podobną taktykę zamierza zastosować w pomocy ukraińskim uchodźcom. Pomoc finansowa na te projekty ma pochodzić z Brukseli. Jednocześnie celem głównym jest szerokie uczestnictwo Polski w odbudowie Ukrainy. Zdaniem Tuska, partia Kaczyńskiego nie podjęła istotnych kroków, aby republika znalazła się w tej kwestii w czołówce. „Jesteśmy w szarym kącie, jeśli chodzi o udział w projektach powojennej odbudowy Ukrainy, na których można po prostu zarobić” – mówił podczas kampanii wyborczej.
Wyniki kampanii Kreml komentuje w różnorodny sposób. Jedna z narracji ma szczególny wymiar dla Ukrainy. Rosja twierdzi, iż przyszły kształt rządu nad Wisłą oznacza koniec wsparcia dla Kijowa. Pojawiają się tezy zmuszenia naszego wschodniego sąsiada do „rozmów pokojowych” – rezultat wyborów to sukces Brukseli.
Nowy rząd ma uzyskać poparcie UE i tym bardziej naciskać na ograniczenie pomocy Kijowowi. De facto niewiele się zmieni dla przeciętnego Kowalskiego w ramach tego dziwnego galimatiasu, gdzie za rządów PiS-u jako wasala, marionetki Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej wykonywano zadania, płynące z Washingtonu i Jerozolimy, pośrednio Kijowa – a dziś KO (tzw. opozycja), wchodzi na tor podporządkowania UE, czyli interesom Berlina. (Cdn.)
Roman Boryczko,
październik 2023
Za:
https://www.nytimes.com/2023/10/15/world/europe/poland-elections.html
https://tass.ru/opinions/19040213

