Estetyka fundamentem propagandy

Estetyka stanowi podstawę propagandy, zawsze stanowiła, lecz wspólcześnie w szczególności, wręcz bije z ekranów, które zatomizowały społeczeństwa. Estetyka stanowi podstawową formę opisu masowego doświadczenia, budującego ściśle określony – kreowany przez elity – obraz świata.

Estetyka stanowi kreacyjny kontakt z masami, które formuje na swój obraz, łudząc je w sposób mniej lub bardziej perfekcyjny pozorami Dobra, Prawdy, Piękna, a zatem Miłości.

Wyselekcjonowana różnorodność tworzy quasi obiektywizm, stanowiący matryce fantazmatu, udającego rzeczywistość. Bardzo dobrze ilustruje to propaganda, tworzona przez zespół artystyczny komedianta Zełeńskiego o wojnie faszystowskich Ukraińców z Rosjanami. Niestety, ile to kosztuje istnień ludzkich, aż strach pomyśleć. Zauważmy, jak nasz faszystowski reżim na rozkaz swych nazistowskich mocodawców Amerykańskiej Bolszewii wyciął w ramach wolności słowa i demokracji wszystkie rosyjskie środki medialne. Faszystowska wolność słowa! Ogłupiałe masy niedługo się już przekonają, że partyjna demokracja jest najbardziej zboczonym, perfidnym reżimem, ale będzie już za późno.

Estetyczne wyjaśnianie podstawowych pojęć siatki reżimowej Matrixa, wzorcowe przedstawianie pożądanych przez reżim związków życiowych i zależności między określonymi przeżyciami, przedmiotami i ich wartościami, to zupełnie nowe możliwości dla propagandy. Od samego początku zachodził proces estetyzacji propagandy, lecz nowoczesna technologia oraz badania nad manipulacją społeczną pozwalają opracowywać nowe formy prania mózgów zniewolonych mas. Proces ten jest bardzo zaawansowany. Estetyka staje się podstawą w tworzeniu ontologii światów fikcyjnych, innymi słowy – możliwych.

W obu przypadkach totalna estetyzacja pozwala na manipulowanie ludzką percepcją w stopniu niebywałym. Estetyka bowiem zawsze zajmowała się szczególnym rodzajem bytów konstruowanych czy komponowanych w produkcji medialnej, a więc tak zwanej sztuce. Możliwości technik wirtualnych potęgują jej możliwości konstruowania coraz lepszych produktów i coraz większego wpływania na masy. Produkty medialne, medium, stanowiące środek do realizacji celów reżimu – mają kształtować masy, wyrażać emocje, a one powielać wzorce i szablony myślowe.

Propaganda szczególnie w XX wieku stała się szczególnym przedmiotem zainteresowań. Powstały nauki propagandy jak public relations czy marketing, a więc naukowa metoda jej tworzenia. Środki artystyczne oraz wynalazki techniczne, czyli nowe media stały się znacznie lepszymi formami ucisku społecznego, albowiem o nowych możliwościach. Ontologia ruchu, czasu, zmiany, słowem – akcji tworzy szerokie możliwości medialnego kształtowania bezmyślnych mas. Estetyka bowiem posiada bogate doświadczenia w zakresie problematyki medialności. Innymi słowy – estetyka praktycznie umożliwia tworzenie fikcyjnej rzeczywistości sztucznych światów, analogony empirycznej rzeczywistości na sposób światów możliwych, chorobliwie realnych.

Do mas wiedza o świecie dociera za pomocą mediów. Rozbudowywane techniki multimedialne, tempo dezinformacji, kłamstwa i manipulacji w formie rzeczowej informacji zmieniają tłumowi poczucie czasu i przestrzeni. Czuje się on pewny pod pręgierzem medialnym, ma bowiem wytyczony kierunek światopoglądowych działań, które reżim popiera i wspiera.  A przecież istota rzeczy odnosi się do bytu istniejącego transcendentnie, tj. poza świadomością poznającego. Innymi słowy  istniejących rzeczy samych w sobie, czyli istniejących niezależnie od świadomości, od sposobu myślenia. Świadomość jest intencjonalna sama w sobie, bowiem jest jakąś wiedzą. Tym samym tworzy ramy poznania. Świadomość jest emocjonalna. Jest irracjonalna.

Estetyzacja propagandy tworzy zatem strukturę psychiczną, zintegrowaną na niskim poziomie, strukturą usztywnioną, rozwijającą się jednostronnie w kierunku realizacji wąskich, egoistycznych celów reżimu. Jest to struktura, gdzie inteligencja jest podporządkowana prymitywnym popędom i znajduje się na ich usługach.

Propaganda tworzy psychopatów. Cechy najbardziej typowe dla psychopaty to brak konfliktów wewnętrznych, łatwe prowokowanie konfliktów zewnętrznych, niechęć do innych, wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa, brak przejawów empatii, agresywność, dbałość o swoje interesy, narzucanie swojego zdania innym, energiczność, operatywność w działaniu, szybkość podejmowania decyzji, bezkrytyczna wiara w media, łatwe uleganie wobec silniejszych. Niektóre z tych cech powodują, że psychopaci na ogół cieszą się dobrą opinią otoczenia. Odbierani są jako sprawni, efektywni, dobrzy organizatorzy, jako ludzie silni, ludzie sukcesu, ludzie ambitni, ludzie dający sobie radę. Dopiero po jakimś czasie ujawniają się skutki ich negatywnego oddziaływania i jak trudności w życiu indywidualnym. Wywołują konflikty międzyludzkie, a nieraz wręcz klęski społeczne. Jeśli nawet psychopaci stanowią niewielki odsetek społeczeństwa, mogą odegrać decydującą w nim rolę.

W demokracji partyjnej rządzą psychopaci. Wyścig o władzę psychopatów w formie igrzysk wyborczych dla patologicznych mas w demokracji partyjnej jest wielkim widowiskiem. Wielcy psychopaci w polityce i biznesie powodują klęski i zniszczenia, których skutki odczuwane są przez całe pokolenia na przestrzeni wielu lat. Mordy, ludobójstwo, wojny, kryzysy, głodzenie, ulepszanie tortur, torturowanie, zboczenia, tworzenie atmosfery stałego zagrożenia, straszenie, terroryzowanie – to teren ich działalności. W działaniu tym pomaga ich niezwykła pobudliwość psychoruchowa i pozostająca na jej usługach inteligencja. Brak hamulców, siła bezwzględności, brak skrupułów i wyobraźni są ich siłą. Psychopaci, mając manię wielkości, chorobliwe ambicje, lubią działać na skalę historyczną, niszcząc wartości ludzkie i społeczne, choć im się wydaje, że budują wielkość przede wszystkim swoją. Należy, niestety, powiedzieć, że masy lubią psychopatów.

Andrzej Filus

(Visited 27 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*