Emocjonalny szantaż ludzi „przyzwoitych” (2)

X X X

Szantaż zdesperowanych szaleńców, będących jak pacynki, sterowanymi sznurkami. Widzimy konflikt, gdzie do zdobycia wyłomu w okolicy miasta Chersoń, sięgającego kilku kilometrów, rzuca się tysiące żołnierzy, którzy giną tylko po to, by propagandowo zasygnalizować, że ruszyła kontrofensywa ukraińska i potrzebne są kolejne pieniądze. Prezydent Ukrainy grzmi: „Nadchodzi zima, kryzys energetyczny. Jest wiele innych wyzwań. Mogę się tylko modlić, aby (relacje) były na tym samym poziomie, jaki miałem z premierem Johnsonem. Życzyłbym sobie, by największe państwa Unii Europejskiej, ale też cała Wspólnota, pomagały mocniej”.

Mam nadzieję, że ten mocny głos prezydenta Zełenskiego, że mocny głos płynący z Polski doprowadzi do tego, że dziś, jutro, pojutrze i Francja i Niemcy, ale też inne kraje, będą mogły jeszcze mocniej wesprzeć Ukrainę” – premier Mateusz Morawiecki.

Nasi lokalni wieszcze zaklinają ze szklanej kuli dziwne scenariusze grozy. Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest w tej chwili realnie zagrożona wojną i dlatego rządzący zwiększają ponad dwukrotnie wydatki na obronność. „To nie dlatego, że ktoś chce się bawić w wojnę”. Zaznaczył jednak, iż wojna wciąż toczy się bardzo blisko naszych granic i „trzeba się liczyć z tym, że przyjdzie i dla nas czas wojenny”.

Pod koniec maja minister Mariusz Błaszczak ogłosił nabór do nowego rodzaju służby wojskowej. Jest to tzw. Dobrowolna Zasadnicza Służba Wojskowa, która ma pomóc zrealizować ambitne plany kadrowe polskiej armii. Ta zaś, zdaniem ministra Błaszczaka, powinna liczyć aż 250 tysięcy zawodowców i 50 tysięcy żołnierzy WOT. Dobrowolna Zasadnicza Służba Wojskowa trwa 12 miesięcy. Składa się z 28 dni szkolenia podstawowego i 11 miesięcy specjalistycznego. Od pierwszego dnia służby szeregowiec zarobi 4560 złotych. Wystarczył miesiąc prowadzenia naboru, by chęć złapania za karabin wyraziło już 7700 osób. To ponad połowa wszystkich etatów, jakie zaplanowano na 2022 rok (15 000 etatów). Okazuje się jednak, że ludzie mający więcej doświadczenia i majątku niż przeciętny Kowalski, wzorem swych ukraińskich braci oligarchów myśli o… wyjeździe. Piosenkarka Maryla Rodowicz zdradziła, jaki plan w związku z wojną ma jej córka Katarzyna, będąca jednym z najlepszych w Europie ekspertów w dziedzinie psychologii koni. „Córka mi powiedziała, że wybiera się z trójką koni i kotów do Kanady”. Moniką Miller media interesowały się od zawsze – w końcu to wnuczka byłego premiera, Leszka Millera. Kilka lat temu z impetem weszła do świata show-biznesu, prezentując w Internecie swoje makijaże i przyjmując ofertę wzięcia udziału w Tańcu z gwiazdamiSzybko jednak okazało się, że 27-latka to prawdziwa dusza artystyczna. Zaczęła nagrywać piosenki, dostała rolę w serialu Gliniarze. Ukochane miejsce pani Moniki to Francja. Tam właśnie planuje przeprowadzić się w przyszłości – być może nieodległej.

Badanie Narodowego Banku Polskiego z początku września pokazuje dziwne rozgoryczenie pań Ukrainek naszą polską gościnnością i niedostatecznym zapewnieniem im, ludziom światłym i wykształconym (wykształcenie wyższe), godnych płacowo etatów. 64 proc Ukrainek i Ukraińców zakłada, że ich pobyt w Polsce nie będzie trwał dłużej niż rok. Kolejne 20 proc. rozważa dłuższy pobyt, ale nie planuje zostać na stałe, a tylko 16 proc. chce zostać w Polsce na zawsze. O powrocie na Ukrainę znacznie częściej myślą kobiety, zwłaszcza samotne z dziećmi. Chęć powrotu do ojczyzny w ciągu roku częściej deklarują też osoby z wyższym wykształceniem, którym może być trudno znaleźć w Polsce satysfakcjonującą pracę w zawodzie, zapewniającą możliwość utrzymania siebie i rodziny. Dane wskazują, iż jedynie 13 proc. przesiedleńców zza Buga podjęło w RP jakąkolwiek legalną pracę. Jak widzimy, Drodzy Czytelnicy, rząd Prawa i Sprawiedliwości nie stara się dostatecznie, pokazuje niemoc i nie potrafi zachęcić tych światłych Ukrainek do ewentualnego zamieszkania w naszym biednym i zadłużonym kraju, będącym w permanentnym kryzysie! (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

06.09.2022

 

(Visited 9 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*