DZISIEJSZE CZASY WALKI Z NIEWIDZIALNYM WROGIEM KOŃCA ROKU 2021 (4)

Hiszpania jest popularnym kierunkiem wakacyjnym wśród europejskich turystów, również z Polski. Nawet poza sezonem wakacyjnym wiele osób planuje urlop w tym niezwykłym kraju.

Wszyscy pasażerowie linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia formularza sanitarnego (jest dostępny na stronie www.spth.gob.es). Należy w nim podać m.in. dane osobowe, nr lotu, adres hotelu, w którym się zatrzymujemy, kontakt w nagłych przypadkach oraz dane współtowarzyszy podróży.
Od 27. września turyści z Polski przy wjeździe do Hiszpanii zobowiązani są do przedstawienia jednego z następujących dokumentów: zaświadczenia potwierdzającego przyjęcie szczepionki przeciw Covid-19, zaświadczenia o negatywnym wyniku testu na obecność koronawirusa, zaświadczeniu o przechorowaniu Covid-19.

Polska została umieszczona na liście krajów niskiego ryzyka i w związku z tym przyjeżdżający do Hiszpanii z naszego kraju nie muszą jednak podlegać dodatkowym obostrzeniom. Osoby zaszczepione mogą wjechać na teren Hiszpanii bez żadnych dodatkowych wymogów. Na terytorium całego kraju obowiązkowe jest noszenie maseczki ochronnej w przestrzeni publicznej zamkniętej, w przestrzeni publicznej otwartej (jeśli nie ma możliwości zachowania 1,5-metrowego dystansu) oraz w środkach transportu lotniczego, kolejowego czy autobusowego (dotyczy także podróżujących pojazdami, przeznaczonymi do przewozu do 9 osób, jeśli osoby te nie mieszkają w tym samym gospodarstwie domowym).

Zakrywanie nosa i ust nie jest obowiązkowe w czasie wypoczynku na plaży czy kąpieli w morzu – maseczki trzeba jednak zakładać w czasie przemieszczania się po terenie plaży. Bary i restauracje mogą funkcjonować wyłącznie w godz. od 6:00 do 24:00. Muzea, zabytki i inne atrakcje turystyczne mogą być zapełnione w 75%. Plaże są otwarte, jednak plażowicze powinni zachować co najmniej 2-metrowy odstęp. Zwolnione z obowiązku noszenia maseczki ochronnej są m.in. dzieci do 6 roku życia, osoby posiadające schorzenia układu oddechowego czy osoby z niepełnosprawnością. Za nieprzestrzeganie obowiązku noszenia maseczki ochronnej grozi mandat w wysokości do 100 euro. W Madrycie bary i restauracje mogą funkcjonować w godz. od 6:00 do 24:00. Przy stolikach wewnątrz lokali gastronomicznych może zasiadać do 4 osób, na zewnątrz – do 6 osób. Dla porównania – w Andaluzji limit ten wynosi 8 osób wewnątrz i 10 na zewnątrz. Nadal nie można korzystać z miejsc przy barze.

Na terytorium Republiki Słowackiej w dalszym ciągu (do odwołania) obowiązuje sytuacja nadzwyczajna, wprowadzona w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa Covid19 z dniem 15. października 2021 roku, zgodnie z zapisami Zarządzenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego Republiki Słowackiej podczas stanu zagrożenia zdrowia publicznego Nr 255/2021 z dnia 7. października 2021 roku. Osoby powyżej 12 roku i 2 miesięcy życia podczas przekraczania granicy są zobowiązane do okazania negatywnego wyniku testu RT-PCR na Covid-19 nie starszego niż 7 dni. Zaświadczenie o negatywnym wyniku testu może zostać zastąpione przez Unijny Certyfikat COVID. Rejestracja ta jest ważna przez okres 1 miesiąca.

Po wjeździe do Czech, należy przedstawić zaświadczenie o pełnym zaszczepieniu, przejściu infekcji, albo negatywny wynik testu w kierunku SARS-CoV-2. Przed przekroczeniem granicy trzeba też wypełnić formularz lokalizacyjny. Bez nich nie można skorzystać z hotelu ani restauracji. Tranzyt przez Czechy do 12 godzin odbywa się bez ograniczeń. Czeskie ministerstwo zdrowia zmieniło wcześniejsze rozporządzenie w następstwie decyzji Sądu Miejskiego w Pradze, który uchylił część rozporządzenia o samoizolacji z dniem 1. listopada 2021 roku. Do tej pory osoby niezaszczepione po wjeździe do Republiki Czeskiej i Słowackiej musiały pozostać w samoizolacji, dopóki nie otrzymały w wyniku testu PCR, któremu mogły się poddać najwcześniej piątego, a najpóźniej 14. dnia po przyjeździe. Zasady nie dotyczyły osób, które zostały zaszczepione co najmniej dwa tygodnie przed przyjazdem (mają ukończone szczepienie) lub które chorowały na Covid-19 w ciągu ostatnich 180 dni. Sytuacja pandemiczna jest na tyle zła, że szef resortu zdrowia, Adam Vojtěch zaapelował do firm o wysyłanie pracowników na pracę zdalną. Ministerstwo chce ograniczyć kontakty w miejscu pracy. Rozważane są również obowiązkowe zasady szczepień dla niektórych zawodów. Na piątkowym posiedzeniu rządu ministerstwo złożyć wniosek, aby od 22. listopada przy wejściu na imprezy masowe powyżej 1000 osób nie były już uznawane testy antygenowe, ale tylko testy PCR. W przypadku mniejszych imprez do wejścia będą nadal uprawniały także testy antygenowe.

„Odpowiedniki stanu wyjątkowego obowiązują już na Litwie i Łotwie” – brzmi rządowa narracja. Kraje nadbałtyckie oprócz zmagania się z tajemniczym wirusem mają obecnie problem już nie z tajemniczym a realnym wrogiem, jakim są podsyłani przez Łukaszenkę migranci, którzy za ogromne pieniądze, płacone przemytnikom, szturmują obecnie bramy Europy a ściślej, mówiąc wschodnią flankę Unii Europejskiej. Kraje nadbałtyckie, w związku z sytuacją epidemiczną, wprowadzają coraz surowsze restrykcje. Litwa, Łotwa i Estonia, w których mieszka ponad 6 milionów ludzi, notują w ostatnich tygodniach najwięcej, w przeliczeniu na sto tysięcy mieszkańców, zakażeń koronawirusem spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Od 25. października w Estonii obowiązują nowe restrykcje. Przy wejściach do lokali konieczne jest nakładanie maseczek, a wstęp mają tylko w pełni zaszczepieni bądź osoby, które okażą certyfikat przebycia choroby. Negatywny wynik testu jest niewystarczający. Po ogłoszeniu nowych zasad w Estonii zorganizowano protesty. Co najmniej do 10. stycznia do miejsc, do których można wejść na podstawie certyfikatu covidowego, nie będzie można dostać się z negatywnym wynikiem testu. Wymagane będzie jedynie zaświadczenie o szczepieniu lub przejściu choroby.

22. października Litwa wprowadziła nowe ograniczenia epidemiczne, dotyczące przede wszystkim niezaszczepionych. Przy wejściu do większości sklepów trzeba będzie okazać certyfikat covidowy. Litwa zaostrzyła także wymagania dla placówek handlowych, w których można było do tej pory robić zakupy bez okazywania certyfikatu covidowego. Były to przede wszystkim mniejsze supermarkety. Sklepy, apteki i targowiska muszą zapewnić minimalną powierzchnię 30 metrów kwadratowych na jednego klienta lub wprowadzić kontrolę certyfikatów covidowych. Dotychczas dokument był sprawdzany jedynie w dużych centrach handlowych. Certyfikaty covidowe na Litwie wymagane są przez wszystkie restauracje i kawiarnie, placówki kultury oraz organizatorów wydarzeń organizowanych w pomieszczeniach zamkniętych. Dokument mogą otrzymać zaszczepieni i ozdrowieńcy. Ważny też jest przez 48 godzin w przypadku osób z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa.

Łotwa jest na pierwszym miejscu na świecie pod względem zachorowalności. Wielu mieszkańców się nie zaszczepiło. Rząd Łotwy ogłosił wprowadzenie od 21. października do 15. listopada lockdownu w całym kraju, aby zahamować wzrost zakażeń koronawirusem.

Węgrzy, którzy dla rządu Prawa i Sprawiedliwości są wzorem do naśladowania, postępują zadziwiająco pro-szczepionkowo, całkowicie pod dyktando globalistów. Węgierska „dobra zmiana” prowadzi swój naród do zamordyzmu i permanentnej kontroli i to powinno być dla Polaków ogromną przestrogą. Przynajmniej jedną dawką zaszczepiło się około 70 proc. społeczeństwa. W lipcu rząd w Budapeszcie zdecydował, iż obowiązkowo będą musieli zaszczepić się zatrudnieni w ochronie zdrowia. Władze Węgier wprowadziły na terenie kraju „wewnętrzne paszporty covidowe”. To specjalne zaświadczenia, potwierdzające przyjęcie szczepionki przeciw Covid-19. Dzięki nim można korzystać z lokali gastronomicznych, hoteli oraz obiektów kulturalnych i sportowych. Mają one formę plastikowej karty z kodem QR.

Oficjalnie dokument ten nazywa się „certyfikatem uodpornienia”. Prawo ma do niego każda zaszczepiona osoba lub ozdrowieniec, ale tylko przez sześć miesięcy. Właścicielom restauracji, hoteli czy obiektów sportowych, którzy wpuszczą osoby bez „certyfikatu uodpornienia”, grożą wysokie kary finansowe. Węgry zawarły umowy z kilkoma krajami o wzajemnym uznawaniu swoich „certyfikatów uodpornienia”. Od wczoraj obowiązują już takie porozumienia z Serbią, Czarnogórą i Słowenią. Tylko ostatni z tych krajów należy do UE. Rząd Viktora Orbána dał zielone światło, by właściciele firm mogli wymagać od pracowników przyjęcia preparatu przeciw koronawirusowi – ogłosił Gergely Gulyás, minister w węgierskiej kancelarii premiera. Wprowadzony ma być również przymus zaszczepienia się dla osób, zatrudnionych w administracji publicznej. Decyzje zapadają w czasie, gdy na Węgrzech liczba nowych infekcji SARS-CoV-2 jest najwyższa od wiosny. Od 1. listopada obowiązkowe stanie się zakładanie maseczek w transporcie zbiorowym. Zasłanianie ust i nosa było dotychczas obowiązkowe m.in. w szpitalach oraz domach opieki. Ponadto zawieszone zostaną „nieistotne” wizyty u lekarza. W przypadku Węgier podano natomiast 61 dawek szczepionki na 100 mieszkańców, co w kwietniu 2021 było najwyższym wynikiem w UE. W ostatni piątek (30. kwietnia) przekroczono zaś liczbę 4 mln osób, którym podano przynajmniej jedną dawkę szczepionki, co oznacza, że zaszczepiona jest już ponad połowa dorosłej populacji kraju. W Europie szybciej od Węgrów szczepili się tylko Brytyjczycy (podano tam 75 dawek szczepionki na 100 mieszkańców). Dziś, tj. w listopadzie roku 2021, Węgrzy mają 61% zaszczepionej populacji, co daje mocną średnią europejską. Na Węgrzech szybkie tempo szczepień udało się osiągnąć dzięki sprowadzaniu preparatów na koronawirusa z Rosji i Chin. Groźbami UE nikt się nie przejmuje. Ponad połowa osób zaszczepionych otrzymała właśnie Sputnika V lub Sinopharm. (Cdn.)

Roman Boryczko,

listopad 2021

(Visited 7 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*