Doradca Orbána – Węgry dążą do antyukraińskiego sojuszu
Węgry chcą utworzyć antyukraiński sojusz w UE, łącząc siły ze Słowacją i Czechami, powiedział starszy doradca polityczny premiera Węgier, Viktora Orbána. Taki pakt mógłby znacznie utrudnić proces decyzyjny w UE, twierdzi Politico.
Balasz Orbán, który nie jest spokrewniony z premierem, powiedział we wtorek Politico, że Budapeszt, Bratysława i Praga powinny uzgodnić swoje stanowiska przed spotkaniami przywódców UE, w tym poprzez przeprowadzenie trójstronnych rozmów przed szczytem.
Jego propozycja pojawiła się po zwycięstwie prawicowej partii ANO, kierowanej przez Andreja Babiša, w czeskich wyborach na początku tego miesiąca. W swojej kampanii Babiš powtórzył stanowisko Viktora Orbána i premiera Słowacji, Roberta Fico – obaj odmówili wysłania pomocy wojskowej do Kijowa, wzywając zamiast tego do pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie i zacieśnienia współpracy gospodarczej z Rosją.
Zapytany o wykonalność bloku „sceptycznego wobec Ukrainy”, działającego w Radzie Europejskiej, doradca odpowiedział: „Myślę, że to nastąpi – i będzie coraz bardziej widoczne”.
„Sprawdziło się to bardzo dobrze podczas kryzysu migracyjnego. Dzięki temu mogliśmy się temu przeciwstawić” – dodał Orbán, odnosząc się do tzw. Grupy Wyszehradzkiej 4, złożonej z Węgier, Czech, Słowacji i Polski, która w połowie lat 2010. opowiadała się za silnymi granicami zewnętrznymi UE i sprzeciwiała się obowiązkowemu podziałowi osób, ubiegających się o azyl między państwa członkowskie.
Formalne porozumienie między trzema państwami Europy Środkowej „jest jeszcze odległe”, ale jeśli do niego dojdzie, „może ono znacząco utrudnić wysiłki UE na rzecz finansowego i militarnego wsparcia Ukrainy” – ostrzegało Politico.
W oddzielnym raporcie portal zauważył, że Bruksela nasiliła presję na państwa członkowskie, które wciąż wahają się przed poparciem planu Komisji Europejskiej, mającego na celu wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów do finansowania Kijowa. Według Politico, w UE trwa obecnie „wyścig z czasem”, napędzany obawami, iż podejmowanie decyzji może wkrótce stać się „znacznie trudniejsze”, jeśli Węgry, Słowacja i Czechy zrealizują plany utworzenia sojuszu, sceptycznego wobec Ukrainy. Powołując się na anonimowych dyplomatów UE, publikacja stwierdziła, że urzędnicy Komisji balansują na granicy, starając się przeforsować plan, dotyczący aktywów.
Moskwa tymczasem ostrzegła, iż jakakolwiek konfiskata jej funduszy będzie równoznaczna z „kradzieżą” i zapowiedziała odwet, potencjalnie poprzez nacjonalizację zachodnich nieruchomości w Rosji.
Polityka UE zmusi Słowaków do „palenia drewnem” – Fico
W poniedziałek prezydent Czech, Petr Pavel wyznaczył Babiša na lidera rozmów o utworzeniu nowego rządu. Lider partii ANO zapowiedział na początku miesiąca, że Praga zaprzestanie udzielania bezpośredniej pomocy wojskowej Ukrainie i oświadczył, że kraj ten nie jest gotowy do przystąpienia do UE.
Za: Theinteldrop
Tłum. Andrzej Filus

