Gospodarka i politykaRzeczypospolita

Polska królową żebraków

Królowa-ciszy-705x400 (1)Polacy nie są świadomi, co może nas niedługo spotkać. To, że wojnę oglądamy z ekranów tv, czy  filmów, nielegalnie zamieszczanych  na YT – nie znaczy, że nie może ona zawitać i pod nasze okna. Zastanawiam się już od dłuższego czasu – jesteśmy narodem, czy nie? Wspieramy się, identyfikujemy ze sobą, czy pałamy do siebie nienawiścią i pogardą? Od Smoleńska coś w polskiej duszy drgnęło. Spin-doktorzy z PO przeszarżowali w rzece kłamstw, jaką wylali w nasze uszy i w rosyjskich umizgach. Również chamskimi zagrywkami wobec upamiętnienia tej tragedii (blokada budowy monumentu na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, gdzie  ludzie zbierali się po katastrofie) glorii sobie nie dodali. Na wniosek eurodeputowanych PO do rezolucji przyjętej przez Parlament Europejski nie trafił ostatecznie wniosek o umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Posłowie PO zarządali odrębnego głosowania w sprawie wraku i skrzynek, osobnego zaś w sprawie międzynarodowego śledztwa. Rozdzielenie tych spraw umożliwiło odrzucenie podczas głosowania na sesji plenarnej PE wniosku o międzynarodowe badanie katastrofy. Zdrajcy z PO tłumaczyli się, iż tym zabiegiem chcą ratować „świat zachodni“ przed błahymi sprawami naszego wschodniego “niby-kraju” i pilnować słusznej linii, wytyczonej przez Donalda Tuska. Tego się nie zamiecie pod dywan, bo stanowi jawne plucie Polakom w twarz, a rozmiar zdegenerowania obecnej władzy jest niebotyczny!

Media RP zostały zaprzęgnięte, niczym w KRLD, do indoktrynacji i manipulacji społeczeństwem, a dziennikarze dostali etaty strażników propagandy sukcesu – nie zaś ludzi, podających i komentujących bieżące wydarzenia. Polacy, szczególnie młodzi, zaczęli obchodzić święta narodowe, interesować się historią i polityką – właśnie z przekory i na złość  zepsutej ekipie u żłobu. Pod strzechy powrocił temat egzystencji i bieżącej sytuacji. Władza czuje już oddech ludzi, którzy sfrustrowani nie boją się krzyczeć (podczas konwencji wyborczej Bronisława Komorowskiego i objazdu po Polsce “bronkobusem” w Krakowie odbyła się nieudana proba rzucenia krzesłem, w Kielcach autobus prezydenta ostrzelany został kulkami z farbą do paintballa a w Mielcu PO-wska ekipa uciekła przed młodzieżą, pytającą o swoją przyszłość). Pod strzechy wróciła również świadomość, iż to, co nam władza serwuje, jest tylko zgniłym kompromisem z bezpieką systemu komunistycznego –  że to Jaruzelski, a nie Anna Walentynowicz miał pogrzeb z “honorami” i odpowiednią oprawąKrólowa-ciszy-705x400 (1), rangą i wagą, godną narodowego bohatera – jest właśnie ową smutną, „europejską“ patologią. Na szczęście klękających przed “komuchami” zostało już niewielu i stoją oni jak ich guru – nad grobem. Należy jednak pamiętać, iż wciąż  w “dziwnych okolicznościach” giną ludzie a na kanwie wydarzeń osławionego “seryjnego samobójcy” powstał nawet film Patryka Vegi “Służby specjalne” o III władzy – oficerach WSI. Bufony o przerośniętym ego trzymają stery kraju – to partia wojny, pchająca nasz kraj w objęcia nuklearnego konfliktu. Niestety, w tym teatrze dla ubogich główną partią opozycyjną jest rownież… partia wojny! Kandydat PiS, Andrzej Duda, jest kontunuatorem twardej retoryki konfrontacyjnej z Rosją. „W naszym kraju powinna pojawić się tzw. twarda infrastruktura natowska w postaci broni i w postaci wojska. W Polsce powinny powstać również wspólne polsko-amerykańskie bazy wojskowe”. PiS pochyla się nad szarym obywatelem przy blasku kamer, pewne fakty jednak ukazują inny obraz ludzi tej frakcji przy korycie. 2. marca podczas spotkania kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta RP – Andrzeja Dudy – z potencjalnymi wyborcami, w Elblągu miejsce miał nieprzyjemny incydent. W pewnym momencie do głosu doszedł młody mężczyzna, szarpany przez innych uczestników i przedstawił się jako przedstawiciel młodego pokolenia, który od siedmiu lat jest zmuszony do wyjazdów zarobkowych za granicę. Swój głos wykorzystał do wyrażenia swojego żalu w stosunku do podejścia do obywateli byłego już prezydenta Elbląga – Jerzego Wilka (PiS). – Wracam do Pana bezdomny. Gdy byłem po zdarzeniu losowym i nie miałem ani Denisa_glowna_bohaterka_6523439MOPS-u, ani pomocy z żadnej strony, Pan mi powiedział jako prezydent Elbląga „Idź pan do bezdomnych”. Elblążanin nie miał jednak szansy na usłyszenie odpowiedzi, ponieważ od razu został brutalnie wywleczony. Później okazało się, iż był wynajęty przez miejscowego dziennikarza, skonfliktowanego całkiem prywatnie z Jerzym Wilkiem. Pałac Prezydencki, Sejm i Senat dziś za nas wszystkich podejmują najważniejsze dla naszego dalszego bytu decyzje – a w chwilach próby tradycyjnie czmychają – jak niegdyś – do schronów lub na emigrację, niczym Tusk. Miejmy świadomość, że będziemy umierać za czyjeś interesy. Ktoś za oceanem, leżąc wygodnie w swym luksusowym pałacu właśnie staje się jeszcze bogatszy, bo dostarczy broń, potrzebną, by zabijać. Inny udziela lichwiarskiej pożyczki, jeszcze inny wydaje dyrektywy, zachęcając do poświęcenia a kolejny będzie zbijał profity, by kraj podnieść z ruin. Fikcja? Spójrzmy na wschodnią Ukrainę i rozmiar zniszczeń wojennych, jaki poczynił tam korpus ekspedycyjny z Kijowa. Wielu zachodnich Ukraińców wykupiło się od poboru, wielu zdezerterowało – chwała im za to! Czy My-Naród mamy świadomość, że jesteśmy pchani do wojny? Czy wielkie ruchu antywojenne lat 60. niczego nas nie nauczyły? Dziś nie rodzą się dzieci, perspektywa młodych kalek wojennych, utrzymujących ludzi na emeryturach, to psychodeliczny scenariusz. Machina wojenna jednak ruszyła w ciszy i z daleka od oczu ciekawskich. Społeczeństwo nie jest o niej informowane, również przez opozycję. Trudno się dziwić, że w roku wyborczym władza woli po cichu załatwiać pewne sprawy. Stosowne ustawy, przygotowujące kampanię wojenną, przyjmowano w lutym bieżącego roku. Wygląda na to, iż jest się czego bać, bo opublikowano nie tylko rozporządzenie, wprowadzające obowiązkowe ćwiczenia wojskowe dla wszystkich w wieku do 50 lat, ale też kilka innych aktów prawnych, których trudno nie odebrać jako przygotowań do wojny. Nagle okazało się, że chodzi nie tylko o rezerwistów, ale i takich „żołnierzy“, którzy nigdy w armii nie byli i zostali przeniesieni do rezerwy bez odbywania służby wojskowej. Rządząca nami partia po latach miłości do Rosji (uległości w sprawie Smoleńska, gazoportu jak i krzywdzących cen gazu), jako zupełnie demokratycznego kraju – zrobiła zwrot o 180 stopni i Rosjan już nie lubi, a na dodatek zaczyna stosować wojenną retorykę, tak jakby Polska miała w najbliższym czasie prowadzić z Rosją wojnę. Od ponad roku trwały próby ustalenia przez lokalne struktury WKU Królowa-ciszy-705x400 (1)(Wojskowa Komisja Uzupełnień), kto z poborowych jest w kraju, a kogo nie ma i na wypadek konfliktu będzie osiągalny. Początkowo wzywano tylko celem stawiennictwa się w WKU poborowych pewnych branż, na przykład mechaników samochodowych.

Najpierw zaangażowano nasz kraj w organizowanie zamachu stanu na Ukrainie, po cichu zaś w pomoc militarną – a już rok po tych wydarzeniach nasz kraj musi się zbroić i szkolić, bo rozdrażniony „niedźwiedź“ może się stać nieobliczalny. Skrajna głupota  rządzących RP ma być teraz okupiona naszą krwią?

Społeczeństwo jest pogrążone w apatii i maraźmie. Na demonstracje anty-rządowe przychychodzi garstka opozycjonistów (“frankowiczów”, nabitych w butelkę przez banki, w szczytowym momencie zjawiło się około kilku tysięcy – a jest ich tysięcy sześcset!). Na festiwalu gier video w katowickim Spodku dopingowało graczy kilkadziesiąt tysięcy osób – a w obronie górników musieli fatygować się piłkarscy kibole. Oto obraz dzisiejszej solidarności! Fakty są porażające i nie napawają optymizmem.  RP tonie i to tonie naszymi rękami, a raczej brakiem naszych rąk. Władza tylko się przygląda i… dopinguje. Bez Polski nie będziemy mieli szans na przyszłość a naszą będzie ona dopiero wtedy, gdy przepisy i ekonomia staną po stronie obywateli RP, a nie po stronie  zagranicznych koncernów, wysysających z naszego kraju krew. Tu przytoczę kilka dramatycznych statystyk. Z Denisa_glowna_bohaterka_6523439Polski co roku wypływają gigantyczne transfery dywidend i nieopodatkowanych zysków zagranicznych koncernów, które traktują nasz kraj przede wszystkim jako rynek zbytu dla swoich dóbr i usług. Przy okazji tworzą u nas montownie, magazyny czy centra usług, wykorzystujące Polaków jako tanią siłę roboczą. Płacą nam 3, 4-krotnie niższe pensje niż pracownikom, zatrudnionym w swoich krajach. Gdy do tego doliczymy kosztujące naprawdę ciężkie pieniądze różnego rodzaju opłaty licencyjne za możliwość używania przez lokalne oddziały zagranicznych przedsiębiorstw znaków firmowych i towarowych swoich właścicieli, to mamy jasną odpowiedź, dlaczego w Polsce nadal na wszystko brakuje pieniędzy. Statystyki Denisa_glowna_bohaterka_6523439bilansu płatniczego są zatrważające. W latach 2005-2014 Polska była najobficiej drenowanym z kapitału państwem Europy! Zagraniczne koncerny transferują gigantyczne zyski, osiągane w naszym kraju, do swoich central we Frankfurcie, Londynie czy Paryżu. Dzięki temu w ciągu ostatnich 10 lat z Polski wyprowadzono równowartość około 540 mld zł! Banana Republic of Poland…

Nadchodzą wybory – podobno demokratyczna możliwość zmiany na lepsze. Podobno… Ostatnia elekcja pokazała rozmiar niedomówień, kantowania i blagi. Państwowa Komisja Wyborcza z bezzębnymi mumiami, wymieniona została na jeszcze ciekawsze persony. 4. grudnia 2014 r. minister Krzysztof Łaszkiewicz w imieniu prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego, wręczył akty powołania nowym członkom Państwowej Komisji Wyborczej. Wśród nich są m.in. oficer rezerwy Wojskowej Służby Wewnętrznej oraz sędzia Izby Wojskowej Sądu Najwyższego. Strażnicy  żyrandola wójcia prezydenta będą czuwać nad demokracją… WSI będą teraz strażnikami demokracji… Hahaha:) Jednak wszyscy zdają sobie sprawę, że czas karnawału się kończy. To ostatnie lata wielkiego skoku na kasę z mateczki Unii. Rolnicy już przebierają nogami, bo swoje chcą odkroić siłą, skoro Warszawka inaczej nie pozwala. Nie ma handlu, to przynajmniej wyszarpią odszkodowania. Magazyny Banku Żywności pekają w szwach od nadmiaru płodów, których nie wzięła Rosja, już nawet w przedszkolach rozdają jabłka. Ci u sterów – za “taśmy prawdy” przypuścili atak służb i prokuratury na SKOK-i – finansowy bastion PiS-u. Wojna Królowa-ciszy-705x400 (1)buldogów trwa a tłuszcza kręci się w biedzie i braku perspektyw. Około 2020-2022 roku środki, potrzebne na pokrycie rozszerzającej się dziury w budżecie ZUS będą już tak wielkie, iż prawdopodobnie przyczynią się do bankructwa całego państwa. Oczywiście da się nieco opóźnić ostateczny upadek poprzez zwiększenie wysokości płaconych składek ZUS czy podniesienie podatków, ale takie rozwiązanie będzie niekorzystne z punktu widzenia gospodarki, której rozwój zostanie tym samym skutecznie zahamowany. Jak by nie spojrzeć, czeka nas finansowy kataklizm. Ratunkiem dla Polski może być przeprowadzenie głębokich reform, których efektem będą wielomiliardowe oszczędności oraz ograniczenie biurokracji. Dodatkowo należałoby poprawić statystyki bilansu płatniczego i ukrócić niekontrolowany dziś wypływ pieniędzy za zachodnią granicę. Niestety, znając podejście do jakichkolwiek zmian rządzącej Platformy lub ślamazarność PiS-u, który być może wygra wybory do Sejmu – coraz realniejszy wydaje się być scenariusz, według którego trzeba będzie otworzyć granicę dla masowej imigracji Ukraińców i Białorusinów do Polski, na co pewnie dostaniemy zielone światło – tak z USA jak od “cioteczki Angeli”. Unia miała też nieśmiałe plany przesuwania na wschód swoich nierokujących azylantów, więc i tacy pewnie znajdą u nas schronienie, albo powstanie nad Wisłą (postulowane bodaj przez francuskich towarzyszy) państwo Romów.

Wracamy do punktu wyjścia, stając się władczynią żebraków w królestwie biedy i ubóstwa.

Roman Boryczko,

 marzec 2015 

(Visited 29 times, 1 visits today)

Ein Gedanke zu „Polska królową żebraków

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert