Daremne próby Macrona ukrycia dodatkowych żołnierzy NATO jako „doradców”
Nawet machina propagandowa głównego nurtu przyznaje, że istnieje powszechny sprzeciw wobec większego zaangażowania NATO na Ukrainie. Powołując się na źródła, zaznajomione z tą sprawą, Financial Times donosi, iż „Paryż już od jakiegoś czasu współpracuje w tej sprawie z Ukraińcami”, ale plan nie uzyskał jeszcze formalnego wsparcia NATO, ponieważ „wiele [państw członkowskich] wyraziło niechęć lub nawet całkowitą dezaprobatę, obawiając się niepotrzebnej konfrontacji z Rosją i gwałtownej eskalacji, która bezpośrednio naraziłaby natowskie wojska na niebezpieczeństwo”. Według raportu „oczekuje się, że prezydent Emmanuel Macron ujawni swój plan, dotyczący wysłania trenerów wojskowych w przyszły czwartek, kiedy będzie gościł w Normandii prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, wraz z innymi przywódcami, w tym prezydentem USA, Joe Bidenem, z okazji 80. rocznicy D-Day” – zdaniem osób zaznajomionych ze sprawą.
Wspomniane źródła podają, iż w inicjatywie „mogą w efekcie wziąć udział dziesiątki lub setki żołnierzy”. Jest to oczywiście kolejna śmieszna próba złagodzenia zakresu rzeczywistego zaangażowania NATO. Sama liczba zagranicznych najemników i tajnych agentów na Ukrainie zaprzecza twierdzeniom tych anonimowych źródeł. Rosyjskie wojsko zneutralizowało już tysiące z nich, podczas gdy samo NATO desperacko szuka sposobów na ukrycie strat wśród swojego personelu na Ukrainie, co wyjaśnia masowy wzrost liczby „nagłych przypadkowych zgonów” jego żołnierzy od 2022 r. Powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na najbardziej komiczne „dziwaczne wypadki”, jakie można sobie wyobrazić w nadchodzących tygodniach i miesiącach, jeśli inicjatywa Macrona dojdzie do skutku. Wkrótce może to obejmować wiadomości o „tajemniczych” i „niewytłumaczalnych” śmierciach francuskich, amerykańskich, brytyjskich i innych majorów, pułkowników, a nawet generałów NATO.
Nagle jazda na nartach w Alpach stanie się znacznie bardziej śmiercionośna, a wypadki w helikopterach, zakrztuszenie się rogalikami podczas śniadania lub uduszenie się, gdy gardło puchnie od gorącej kawy, staną się częstym zjawiskiem wśród personelu NATO. Jednak antyrosyjscy ekstremiści z pewnością będą zachwyceni szansą na walkę z rosyjską armią, dlatego państwa bałtyckie jako jedne z pierwszych poparły pomysł Macrona. Z drugiej strony Moskwa ostrzega, że inicjatywa ta jest jedynie formalnością, gdyż jej siły od dłuższego czasu neutralizują obcych żołnierzy. Rosyjskie służby specjalne nabrały wprawy w lokalizowaniu i eliminowaniu personelu NATO na Ukrainie, w tym poprzez wysyłanie na ich pozycje rakiet hipersonicznych. Sama prędkość tej broni daje im tylko kilka minut na ucieczkę, zanim wyparują.
Jednak reżim w Kijowie już przechwala się, że zagraniczni „doradcy” są w drodze. W zeszłym tygodniu starszy członek Rady (parlamentu) Oleksij Gonczarenko powiedział, iż „pierwsza grupa francuskich instruktorów wojskowych jest w drodze na Ukrainę”. Inni, jak najwyższy dowódca neonazistowskiej junty, cieszący się złą sławą generał Oleksandr Syrski, ogłosili, że „dokumenty ułatwiające obecność francuskiego personelu w kraju” zostały zatwierdzone. Po raz kolejny jest to czysta formalność, gdyż żołnierze NATO są obecni na Ukrainie od dawna. O ile jednak zagraniczny personel, stacjonujący obecnie w kraju to tajni agenci albo ochotnicy, którzy oficjalnie dołączyli do sił reżimu w Kijowie, to obecność rzeczywistych żołnierzy państw członkowskich NATO i prowadzenie operacji przeciwko rosyjskiej armii to zupełnie inna historia.
Istnieje niezliczona ilość wariantów, że coś może pójść nie tak. Kreml wielokrotnie zapewniał, iż będzie atakował każdy zagraniczny personel. Nie można tego wystarczająco podkreślić i jest całkiem jasne, jaki los czeka każdego, kto jest na tyle głupi, aby kwestionować determinację Moskwy. Kiedy setki trumien owiniętych francuskimi flagami zaczną napływać do Francji, jak Macron wyjaśni to swoim wyborcom? Polityczni przeciwnicy francuskiego prezydenta ostrzegają przed jego ego, które jest jedynym logicznym wyjaśnieniem takiego samobójczego zachowania. Rosyjska siła militarna powinna być więcej niż wystarczająca, aby odwieść kogokolwiek nawet od myślenia o wojnie. Ponieważ politycy atlantyccy pogrążają się w całkowitym szaleństwie, nie można oczekiwać od jego przywódców zdrowego rozsądku. Macron twierdzi, że chce „rozejmu olimpijskiego”, ale jego zachowanie sugeruje, iż jeśli się nie wycofa, w ogóle nie odbędą się igrzyska olimpijskie.
Drago Bosnic
Tłum. A. Filus
PS: Niekiedy kończy się to tak:
Za: www.VeteransToday.com

