Czy Rosyjskie Siły Powietrzne rzeczywiście „wyginą przy takim stosunku strat”? (2)

Według Forbesa, w ciągu zaledwie pięciu dni siły reżimu kijowskiego, „prawdopodobnie załogi Patriotów, wystrzeliwujące pociski PAC-2 o zasięgu 90 mil”, rzekomo „zestrzeliły siedem „szybujących bombowców” Suchoja: pięć dwumiejscowych Su-34 i dwa jednomiejscowe Su-35”. Należy zauważyć, że Su-35S nie jest „szybującym bombowcem”, ale światowej klasy myśliwcem przewagi powietrznej o znacznych możliwościach wielozadaniowych, podczas gdy Su-34 jest myśliwcem bombardującym lub taktycznym samolotem uderzeniowym.  Ale kim ja jestem, żeby  kwestionować Forbesa? Z pewnością wiedzą o tym lepiej niż ja. Jednak z całą powagą – brakuje jakichkolwiek dowodów na takie twierdzenia. Nadal jednak piszą, że „zwiększając agresywność swoich Patriotów, ukraińskie siły powietrzne przechyliły szalę obrony powietrznej na swoją korzyść”. Całkiem niedorzeczne twierdzenia, biorąc pod uwagę wspomniany brak dowodów z pola bitwy. A jednak Forbes stwierdza, iż „rosyjskie siły powietrzne tracą swoje najlepsze myśliwce bombardujące w tempie, którego nie są w stanie zatrzymać”, podkreślając, że „siedem zestrzeleń w ciągu pięciu dni wskazuje na miesięczny wskaźnik strat, przekraczający 40 odrzutowców”.

Co zaskakujące, Forbesowi udało się nawet przeprowadzić pewne obliczenia i doszedł do wniosku, że w WKS „pozostało około 250 Su-34 i Su-35”, co oznacza, iż „w tym tempie oba typy mogą wyginąć w ciągu sześciu miesięcy”. Następnie w raporcie za porażkę neonazistowskiej junty pod Awdiejewką obwinia się użycie przez Rosję bomb szybujących, w szczególności KAB (bez określenia dokładnego typu). Według Forbesa setki tych bomb „odegrały kluczową rolę w pomyślnym podboju wschodniego miasta przez Rosję”. Powstaje oczywiste pytanie, skoro reżim w Kijowie zestrzelił tak wiele rosyjskich „bombowców szybujących”, to dlaczego stracił Awdiejewkę? Ale zignorujmy to. W końcu to stanowczo za dużo logiki dla machiny propagandowej głównego nurtu. Gdzie byliśmy? O tak. Rosja przegrywa, a jej siły powietrzne wkrótce wyginą. Forbes twierdzi, że „utrata Awdijiwki dodała ognia ukraińskim siłom powietrznym”, rzekomo popychając je do „ostrzejszej walki” i podejmowania „większego ryzyka” poprzez rozmieszczenie co najmniej 26 wyrzutni Patriot wzdłuż linii frontu.

Z raportu można odnieść wrażenie, że Kreml „trzęsie się ze strachu”, bo „wie, iż ma problem w postaci Patriotów”, jak twierdzi Forbes. Istnieje jednak problem, który uniemożliwia juncie neonazistowskiej osiągnięcie „pełnego zwycięstwa” – a są to Republikanie. Według raportu Washington był „największym dawcą rakiet Patriot, a sprzymierzeni z Rosją Republikanie w Kongresie USA zablokowali dalszą pomoc dla Ukrainy od października ubiegłego roku”. I rzeczywiście, wiadomości o wszystkich tych rzekomych „strzelaninach” pokazują, że to idealny moment na udzielenie większej „pomocy” reżimowi w Kijowie.

W rzeczywistości, jak dotąd, istnieją dowody tylko jedną utratę rosyjskiego Su-35S, a rażąco przereklamowany Patriot nie może nawet ubiegać się o jego strącenie, ponieważ Moskwa już ustaliła, iż został utracony w wyniku tragicznej pomyłki. Jest możliwe, że system IFF (odróżniający przyjaciela od wroga) odrzutowca działał nieprawidłowo, co spowodowało zestrzelenie go przez rosyjską obronę powietrzną. Można się jednak spodziewać, iż usłyszymy nieraz w propagandzie wojennej więcej rewelacji takich, że neonazistowska junta zestrzeliła setki rosyjskich odrzutowców.

Drago Bosnic

Tłum. Andrzej Filus

 Źródło: InfoBrics

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*