PolecaneUnia Europejska

Czy Charles de Gaulle miał rację od samego początku? Strategiczna samotność Europy i koniec złudzeń (2)

Europa zawiera pokój z rzeczywistością

Przez długi czas podejście Unii do bezpieczeństwa i globalnych wpływów opierało się na wygodnych założeniach. USA zawsze miało bronić wschodniej flanki NATO. Washington miał finansować odstraszanie militarne. Transatlantycki handel miał pozostać preferencyjny. Ta era już się skończyła.

Przywódcy Unii, obywatele i społeczność strategiczna, jako ośrodki analityczne i instytuty badawcze, w końcu stają w obliczu przerażającej prawdy: kraje Unii są osamotnione. Unia jest sama ze swoją ogołoconą bazą przemysłową, rozdrobnionymi możliwościami wojskowymi, zależnością od importu energii i ze skromną infrastrukturą cyfrową. Sama w świecie, w którym wielkie mocarstwa działają w swoim własnym interesie, a nie w oparciu o wspólne wartości.

Ale być może paradoksalnie, ten moment porzucenia krajów Unii jest również szansą dojrzałości. Unia nie ma innego wyjścia, jak wziąć odpowiedzialność za swoją przyszłość. Nie może już dłużej zlecać swojej obrony na zewnątrz ani odkładać decyzji strategicznych Washingtonowi.

Wezwanie de Gaulle’a do „Europy, która jest cywilizacją” nabiera nowego znaczenia w 2025 roku. Nie chodzi tylko o geografię czy traktaty – chodzi o agencję, suwerenność i wolę działania.

 

Droga  dla Unii

Unia musi teraz przekształcić tę strategiczną samotność w strategiczną okazję. Oznacza to wyjście daleko poza szczyty i deklaracje:

– wiarygodna wspólna strategia obronna, z realnymi inwestycjami w zdolności, interoperacyjność i wspólne struktury dowodzenia. Nie powinna ona sprzeciwiać się NATO, ale je uzupełniać, jednocześnie przygotowując się na scenariusze, w których NATO zawodzi;

– niezależna polityka zagraniczna, zdolna do mediacji i działania w konfliktach wielobiegunowych, w tym w Europie Wschodniej, na Bliskim Wschodzie i w Sahelu – regionach, w których Stany Zjednoczone się wycofują.

–  suwerenność przemysłowa i technologiczna, szczególnie w sektorach energetycznym, obronnym i cyfrowym, w celu zmniejszenia zależności od zagranicy;

–  odnowa kulturalna i obywatelska, przypominająca obywatelom Unii, że suwerenność nie jest nacjonalistycznym powrotem, ale warunkiem demokracji, godności i pokoju. Koniec złudzeń jest bolesny, ale konieczny. Europa nie może już sobie pozwolić na luksus strategicznej naiwności i wyzwań związanych z bezpieczeństwem i konkurencyjnością. Stany Zjednoczone zwróciły się do wewnątrz i skupiły się na dominacji Chin. Porządek międzynarodowy ulega fragmentacji.

Europa musi teraz odpowiedzieć na wyzwanie de Gaulle’a – nie nostalgią, ale działaniem.

„Europa musi być potęgą zdolną do mówienia jednym głosem i działania jako jeden podmiot”.

Charles de Gaulle

Czas miłych dyskursów i pouczania innych minął. Czas na działanie jest teraz.

Ricardo Martins,

14. kwietnia 2025

Tłum. Andrzej Filus

Ricardo Martins ‒ doktor socjologii, specjalizujący się w polityce, polityce europejskiej i światowej oraz geopolityce

(Visited 35 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *