Gospodarka i politykaPolecane

Bandyci z Kolumbii ciągną masowo na Ukrainę (2)

X X X

Operacja Uwodzenie w mediach społecznościowych. Obecność bojowników z Ameryki Łacińskiej na Ukrainie można zaobserwować w mediach społecznościowych, szczególnie na TikToku. France 24 – TF1 i France Télévisions zajęły się tym tematem. Juan Perdomo, Kolumbijczyk zwabiony internetową zachętą pojechał na Ukrainę. Latino Focus – twórca cyfrowy w  filmie wyjaśnia, jakie potencjalne wynagrodzenie najemnik mógłby otrzymać w kolumbijskich pesos. Kwota jest 16-krotnie wyższa od płacy minimalnej w tym południowoamerykańskim kraju. Tego typu filmy osiągają niekiedy liczbę kilku milionów wyświetleń. Jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy również zwiększają liczbę filmów promocyjnych w mediach społecznościowych. Większość tych stron jest po ukraińsku, ale niektóre są teraz dostępne również w języku angielskim i hiszpańskim. Celem jest przyciągnięcie nowych rekrutów z zagranicy. Niektórzy Latynosi są zadowoleni z pobytu na Ukrainie, ale inni podchodzą do tamtejszych doświadczeń raczej rozczarowująco. Juan Perdomo powrócił do Kolumbii po odbyciu służby w 204. Batalionie i 59. Brygadzie, w której walczył jego brat, Jorge Luis. Brat ten brał udział w misji, z której nigdy nie powrócił. Kilka dni po dołączeniu do brygady, już na terenie działań wojennych na froncie ukraińskim misja, którą realizował wraz z ośmioma innymi Kolumbijczykami, miała miejsce w pobliżu linii frontu w Krasnohoriwce, około 30 kilometrów od Doniecka. „Mój brat i jego towarzysze zostali wysłani do budynku. Musieli go bronić, nie pozwolić Rosjanom na natarcie. Błąd polegał na tym, że dowódcy niczego nie zorganizowali. Powiedzieli tylko: »Wyrusz na misję, utrzymaj ten budynek« i tyle” – opowiada Perdomo. Nikt nie wie dokładnie, co się stało, ale żaden z dziewięciu Kolumbijczyków nigdy nie wrócił. Na początku czerwca pozostali żołnierze 59. Brygady (ludzie z Kolumbii, których znał) zostali wysłani jako posiłki: ponownie dwóch z nich, również Kolumbijczyków, nie wróciło.

W Kolumbii rodziny mężczyzn, biorących udział w tej misji nie wiedzą, co się stało. Viviana Marín, żona jednego z mężczyzn, wyjaśnia: „Ponieważ nie miałam żadnych informacji od nikogo, skontaktowałam się z Enfoque Latino na TikToku. Powiedzieli mi: „Cały ten oddział został rozbity przez rosyjski atak”. Tak się to wszystko zaczęło, bo inaczej nikt by do mnie nie zadzwonił i nie powiedział: „Oto, co się dzieje z twoim mężem”. Potem skontaktowałam się z konsulatem Kolumbii w Polsce. Pisałam do nich, a oni powiedzieli mi, iż Ukraina poinformowała ich o zaginięciu mojego męża (daje to nam, Polakom obraz, że władze polskie nie tylko wspierają, ale także koordynują logistycznie, informatycznie, informacyjnie i również medycznie z Ukraińcami los ich prywatnych najemników”.

Polska pełni funkcję głównego centrum logistycznego i ewakuacyjnego dla rannych w wojnie na Ukrainie. Wielu żołnierzy, w tym Latynoamerykanów, jest kierowanych do polskich placówek medycznych w celu leczenia po przejściu przez graniczne punkty recepcyjne. Rząd polski oświadczył, że jest w stanie zapewnić opiekę tysiącom żołnierzy rannych w wojnie na Ukrainie. Chociaż niektórzy kolumbijscy żołnierze skarżyli się na brak wsparcia lub niespełnione obietnice w przypadku rannych (w tym zarzuty o oszustwo), struktura opieki medycznej w nagłych wypadkach w Polsce obejmuje przyjmowanie rannych żołnierzy z Międzynarodowej Legii. Były premier, Leszek Miller poinformował w mediach społecznościowych, iż Polska od początku wojny w Ukrainie w lutym 2022 roku ponosi ogromne koszty pomocy medycznej dla rannych obywateli Ukrainy, w tym żołnierzy. Jak ujawnił, do jesieni 2025 roku na leczenie i rehabilitację Ukraińców i żołnierzy kontraktowych wydano około 500 milionów złotych.

Powołując się na dane Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) i Ministerstwa Zdrowia, przekazał, że leczenie osób, poszkodowanych w wyniku działań wojennych, odbywa się w całości na koszt państwa. Koszty są pokrywane z budżetu, a nie z systemu ubezpieczeń zdrowotnych, co oznacza, iż pacjenci z Ukrainy otrzymują pomoc niezależnie od tego, czy mają polskie ubezpieczenie. Według informacji przekazanych przez byłego premiera, pomoc medyczna obejmuje leczenie szpitalne, rehabilitację oraz protezowanie. (Cdn.)

Roman Boryczko,

 luty 2026

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *