Gospodarka i politykaPolecane

Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie nie budują już tego samego Bliskiego Wschodu

Pakt obronny z Mekki ujawnia strategiczne rozbieżności, które mogą zmienić kształt Zatoki Perskiej. Rijad buduje partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa, wykraczające poza świat arabski, podczas gdy Abu Zabi dąży do innego modelu regionalnej potęgi.

 

Sojusznik pozostawiony na zewnątrz

7. sierpnia br. Arabia Saudyjska, Pakistan i Turcja podpisały w Mekce Porozumienie o Wspólnej Obronie, zobowiązując się do zbiorowej obrony i deklarując, że zbrojny atak na którekolwiek z tych trzech państw będzie traktowany jako atak na wszystkie. Porozumienie przewiduje również szerszą współpracę obronną między tymi trzema państwami.

Porozumienie samo w sobie jest znaczące. Pokazuje również, jak państwa regionu odchodzą od zależności militarnej od Stanów Zjednoczonych. Skład sojuszu jest jednak prawdopodobnie bardziej wymowny niż jego postanowienia. Arabia Saudyjska zdecydowała się pogłębić relacje bezpieczeństwa z dwoma głównymi mocarstwami muzułmańskimi spoza Zatoki Perskiej, jednocześnie pozostawiając wszystkie pozostałe państwa arabskie Zatoki Perskiej – w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Bahrajn – poza nowym porozumieniem.

Stany Zjednoczone pozostają najpotężniejszym zewnętrznym aktorem regionu, ale państwa Zatoki Perskiej od lat dywersyfikują swoje partnerstwa strategiczne w odpowiedzi na niepewność co do długoterminowych zobowiązań Washingtonu.

Nieobecność Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest szczególnie uderzająca. Przez większą część ostatniej dekady Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie były powszechnie postrzegane jako dwa główne filary rodzącego się w Zatoce Perskiej porządku. Ich rządy ściśle koordynowały działania w zakresie bezpieczeństwa regionalnego, przez pewien czas współpracowały w Jemenie i prezentowały coraz bardziej asertywne podejście do polityki regionalnej (np. wspólnie zbojkotowały Katar). Jednak od tego czasu interesy obu krajów stawały się coraz bardziej rozbieżne. Jak podkreślają doniesienia, ich relacje ewoluowały od bliskiego partnerstwa do rywalizacji, a nieporozumienia rozciągały się od polityki naftowej po wpływy geopolityczne. Rozbieżności te stały się szczególnie widoczne w Jemenie. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie wspierały różnych lokalnych aktorów i rozwijały coraz bardziej rozbieżne wizje politycznej przyszłości kraju. Konfrontacja w sprawie Jemenu pod koniec 2025 i na początku 2026 roku stanowiła najpoważniejszy rozłam między tymi dwoma krajami od dziesięcioleci.

Nieporozumienia nie ograniczały się do Jemenu. Rijad i Abu Zabi również realizowały coraz bardziej niezależne podejścia do polityki naftowej, Iranu i wpływów regionalnych. Decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich o wystąpieniu z OPEC miała szczególne konsekwencje, ponieważ pozbawiła Arabię Saudyjską ważnego mechanizmu instytucjonalnego, za pośrednictwem którego wywierała ona wpływ na politykę naftową w Zatoce Perskiej. Nie oznacza to jednak, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się publicznie wrogami. Ich gospodarki pozostają głęboko powiązane, a oba rządy mają silną motywację, aby zapobiec całkowitemu zerwaniu tej rywalizacji. Pakt z Mekki sugeruje jednak, iż ich strategiczne rozbieżności zaczynają mieć obecnie instytucjonalny wyraz. To właśnie sprawia, że wykluczenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest tak ważne. To wykluczenie ma już swój wpływ również na handel i gospodarkę. Arabia Saudyjska zaostrzyła kontrolę transferów finansowych do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co władze Arabii Saudyjskiej określiły w kategoriach regulacyjnych, ale miało miejsce w kontekście narastających napięć dwustronnych. (Cdn.)

 

Muhammad Hamid ad-Din,

31. sierpnia 2026 r.

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *