Gospodarka i politykaPolecane

Łukianow z Rosji twierdzi, że „porozumienia alaskańskie nie mają już znaczenia”

W ciągu ostatnich dziesięciu dni rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow, wiceminister spraw zagranicznych, Siergiej Riabkow i doradca Kremla ds. polityki zagranicznej, Jurij Uszakow, wygłosili dosadne komentarze, kwestionując możliwość, że cokolwiek pozostało z „porozumień alaskańskich” między prezydentami Trumpem a Putinem – odnosząc się do szczytu obu przywódców, który odbył się 15. sierpnia 2025 roku w Anchorage na Alasce i który doprowadził do pewnego poziomu porozumienia w sprawie działań na rzecz pokojowego rozwiązania wojny na Ukrainie.

Teraz Fiodor Łukianow, redaktor naczelny Rosji w sprawach globalnych, który kieruje również wiodącymi rosyjskimi instytucjami analitycznymi i doradczymi, opublikował artykuł w Kommiersancie, przetłumaczony i rozpowszechniony przez RT, zatytułowany Dlaczego porozumienia alaskańskie nie mają już znaczenia.

Łukianow rozpoczął od odnotowania „wymiany zdań między Siergiejem Ławrowem a Marco Rubio na temat tego, czy w zeszłym roku na Alasce osiągnięto porozumienia, czy też jedynie przedstawiono propozycje”, a następnie zwrócił uwagę, iż Trump próbował, ale nie zdołał przekonać „Kijowa i Europy Zachodniej” (lepiej byłoby użyć określenia „i Londynu” – red.), by poparły to podejście. Trump argumentował, że Kijów prowadzi przegraną wojnę, więc po co dalej walczyć?

„Zadaniem Kijowa i kolektywnego kierownictwa w Brukseli było zatem przekonanie Trumpa, iż jego pewność co do losu Ukrainy jest błędna” – kontynuował Łukianow. „Dziesięć miesięcy po szczycie w Anchorage wydaje się, że im się to udało… Rosja odniosła sukces, ale nie na tyle duży, by rozstrzygnąć spór w Washingtonie”. Sednem sprawy jest to, iż porozumienia z Anchorage „nie stanowią jednak wiarygodnego punktu wyjścia do nowego procesu dyplomatycznego”.

Łukianow uważa jednak, że „radość Europy Zachodniej” z tego, iż „Trump jest teraz po naszej stronie”, jest przedwczesna. Twierdzi, że „strona rosyjska nie porzuciła poglądu, iż w przeciwieństwie do całkowicie beznadziejnej Europy Zachodniej, Washington wciąż może odegrać pożyteczną rolę. To prawda, ale najpierw Biały Dom musi na nowo uświadomić sobie, że militarne zwycięstwo przeciwników Rosji jest niemożliwe. W przeciwnym razie wszelki „duch” Anchorage pozostanie jedynie pustym frazesem”.

Dennis Small,

Tłum. Andrzej Filus

Za: EIR

(Visited 4 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *