InnePolecane

Czy nadszedł czas na eskalację działań Rosji? Porównanie rosyjskiej wstrzemięźliwości z izraelską i zachodnią pychą

W maju 2026 roku globalny krajobraz geopolityczny został na nowo zdefiniowany przez dwie rozbieżne filozofie przemocy.

Z jednej strony Federacja Rosyjska kontynuuje powolną, wyniszczającą walkę na Ukrainie – konflikt zdefiniowany przez ostrożne zarządzanie zachodnimi „czerwonymi liniami”.

Prezydent Putin prowadzi ją w ramach „specjalnej operacji wojskowej”, w istocie – „wojny ograniczonej”.
Z drugiej strony Izrael przeszedł na model intensywnej wojny w postaci „spalonej ziemi” w Strefie Gazy i Libanie, charakteryzujący się systematycznym demontażem życia i całkowitym lekceważeniem kontroli eskalacji.

Kontrast ten nie jest jedynie taktyczny; to fundamentalna różnica zdań co do użyteczności powściągliwości w wojnie XXI wieku.

Podczas gdy Rosja traktuje eskalację jako tarczę, którą należy skalibrować, Izrael traktuje ją jako barierę, którą należy rozbić.

 

Model rosyjski: Skalibrowane wyniszczenie

Do połowy 2026 roku rosyjskie podejście do Ukrainy przekształciło się w „wojnę na wyniszczenie”. Po nieudanym „piorunowym uderzeniu” w 2022 roku, Moskwa wycofała się do doktryny „strategicznej cierpliwości”.

Rosja stosuje „pełzający ostrzał”. W przeciwieństwie do strukturalnego „miastobójstwa” Izraela, rosyjskie zniszczenia są często efektem ubocznym powolnego przesuwania się linii frontu.

Rosja starannie unikała ataków na ludność cywilną i minimalizowała straty w ludziach.

W niedawnym odwecie za ukraiński atak dronów na Starobielską Szkołę Pedagogiczną, w którym w Ługańsku 22. maja zginęło 21 śpiących nastolatek, Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy ponad 600 pocisków i dronów, co doprowadziło do śmierci zaledwie 4 Ukraińców.

Oczywiście atak nie miał na celu maksymalizacji ofiar wśród ludności cywilnej.

Według ISW, w kwietniu 2026 roku siły rosyjskie zyskały zaledwie 17 mil kwadratowych w ciągu tygodnia o wysokiej intensywności, co ilustruje podejście „sito”, w którym terytorium jest filtrowane przez artylerię, a nie oczyszczane przez bezpardonowe bombardowanie.

„Powściągliwość” Rosji – brak całkowitego zrównania Kijowa lub Lwowa z ziemią – jest przemyślanym wyborem politycznym.

Moskwa wciąż pielęgnuje poczucie „słowiańskiego braterstwa” i uważa Kijów za matkę wszystkich rosyjskich miast i kolebkę swojej państwowości (Rusi Kijowskiej).

Stara się uniknąć „spalenia” Ukrainy na stertę gruzów. Rosja chce również kreować wizerunek odpowiedzialnego, globalnego mocarstwa.

Jednak sentymentalizm Moskwy nie jest odwzajemniany przez Ukrainę, która coraz częściej atakuje Moskwę i uderza w jej głębokie tajne struktury, w tym w jej nuklearną triadę.
1. czerwca 2025 roku Ukraina rozpoczęła operację Pajęczyna, zakrojoną na szeroką skalę tajną operację, w ramach której wykorzystano zlokalizowane roje dronów do ataku na 5 głównych węzłów lotniczych dalekiego zasięgu rosyjskich bombowców strategicznych.

Ukraina wielokrotnie atakowała również strategiczne instalacje radarowe wczesnego ostrzegania, które stanowią trzon rosyjskiej sieci obrony nuklearnej, w tym radary ultradalekiego zasięgu Woroneż-DM.

Radia te nie mają nic wspólnego z taktycznymi operacjami na polu bitwy na Ukrainie. Ich głównym zadaniem jest skanowanie horyzontu w poszukiwaniu nadlatujących międzykontynentalnych pocisków balistycznych, aby zapobiec niespodziewanemu atakowi nuklearnemu NATO.

W przeciwieństwie do przewidywań komentatorów takich jak płk Doug Macgregor, Scott Ritter i John Mearsheimer, którzy przewidywali na 2025 rok rychłe zwycięstwo Rosji, obecnie niewiele wskazuje na natychmiastowe przełamanie impasu.

Rosyjski refren ostro kontrastuje z szybkimi i zdecydowanymi działaniami odwetowymi, podjętymi przez Irańczyków przeciwko Izraelowi i wasalom USA w Zatoce Perskiej po napaści na ich kraj.

A wynik bitwy i wynikająca z niej rzeczywistość polityczna, bardzo korzystna dla Iranu, odzwierciedlają skuteczność irańskiego podejścia totalnego.

 

Model izraelski: Bezpieczeństwo oparte na wyniszczeniu

W jaskrawym kontraście z Rosją, izraelskie kampanie w Strefie Gazy i południowym Libanie reprezentują doktrynę dahija, doprowadzoną do skrajności.

Doktryna dahija to izraelska strategia wojskowa, polegająca na celowym stosowaniu nieproporcjonalnej siły i niszczeniu infrastruktury cywilnej w celu odstraszenia wrogich grup.
Podstawowe założenia doktryny izraelskiej to:

Nieproporcjonalna siła: Wojsko wyraźnie odrzuca symetryczną odpowiedź, celowo używając przytłaczającej siły ognia, aby spowodować masowe wymordowanie ludności cywilnej.
Celowanie w infrastrukturę: Ludność cywilna nie jest klasyfikowana jako odrębna od grup zbrojnych; infrastruktura cywilna (sieci energetyczne, węzły komunikacyjne, sieci transportowe i obszary mieszkalne) jest traktowana jako cele wojskowe.
Nazwa strategii pochodzi od dzielnicy Dahiya w południowym Bejrucie, gęsto zaludnionej twierdzy Hezbollahu.

Podczas wojny libańskiej w 2006 roku Izrael intensywnie bombardował dzielnicę Dahiya, zrównując z ziemią wysokie budynki i niszcząc lokalną infrastrukturę, aby ukarać Hezbollah.
Doktryna została formalnie sformułowana w 2008 roku przez Gadiego Eisenkota, szefa Sztabu Generalnego Izraela.

Oświadczył on, że w każdym przyszłym konflikcie Izrael zastosuje nieproporcjonalną siłę przeciwko wioskom i miastom, traktując je jako bazy wojskowe, a nie ośrodki cywilne.

Izrael stosuje doktrynę dahija w Strefie Gazy od października 2023 roku, a w Libanie od 2024 roku.

Do 2026 roku skala zniszczeń w Strefie Gazy jest bezprecedensowa w historii współczesnych działań wojennych w miastach.

W Strefie Gazy prawie 60% wszystkich budynków mieszkalnych (ponad 1,2 miliona mieszkań) zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Nie są to straty uboczne, ale funkcjonalna strategia demontażu podstawowej infrastruktury mieszkających tam Palestyńczyków.
Bank Światowy szacuje bezpośrednie straty na 35 miliardów dolarów, przy czym budynki mieszkalne odpowiadają za 95% strat w infrastrukturze.

Izrael zrewolucjonizował tempo działań wojennych i ludobójstwa dzięki sztucznej inteligencji. Systemy sztucznej inteligencji, takie jak Ewangelia i Lawenda, wygenerowały listy 37 000 indywidualnych celów w pierwszych tygodniach konfliktu.

Do maja 2026 roku ten automatyczny proces decyzyjny pozwolił Siłom Obronnym Izraela skrócić lata konwencjonalnych bombardowań do miesięcy, co doprowadziło do śmierci ponad 71 000 Palestyńczyków.

Izrael realizuje szaloną strategię i wykorzystuje nieprzewidywalność.

Ustanawiając 10-kilometrowe „strefy bezpieczeństwa” poprzez całkowite zrównanie z ziemią wiosek w południowym Libanie, Izrael sygnalizuje „mentalność z 1948 roku” – przekonanie, że absolutne zwycięstwo i stworzenie niezamieszkanych buforów to jedyna droga do przetrwania, niezależnie od międzynarodowego potępienia. (Cdn.)

Hua Bin,

Tłum. Andrzej Filus

Źródło: www.Unz Review.org

(Visited 2 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *