Gospodarka i politykaWyróżnione

Minneapolis to nie „protest”. To rebelia na niskim szczeblu, ma dowództwo i kontrolę (C2)

OPINIA – Jako były chorąży sił specjalnych, który odbywał wiele rotacji, prowadząc operacje antypowstańcze – zarówno polując na rebeliantów, jak i próbując oddzielić ich od życzliwej ludności – widziałem zorganizowany opór z bliska.

Od Anbaru po Helmandu schemat jest znajomy: obserwatorzy, wycinki, punkty zrzutu (lub ich współczesne odpowiedniki), zdyscyplinowana komunikacja, specjalizacja ról i gotowość do pochłaniania ofiar, jednocześnie powoli wyczerpując siły władzy.

To, co dzieje się teraz w Minneapolis, to nie „protest”. To infrastruktura rebelii na niskim szczeblu, budowana przez ludzi, którzy wyraźnie przestudiowali podręczniki.

Grupy sygnałowe z limitem 1000 członków na strefę. Dedykowane role: mobilni poszukiwacze, osoby sprawdzające tablice rejestracyjne, rejestrujące dane pojazdów we wspólnych bazach danych, całodobowe węzły dyspozytorskie wektorowania zasobów, raportowanie w stylu SALUTE (rozmiar, aktywność, lokalizacja, jednostka, czas, wyposażenie), dotyczące pojazdów, podejrzewanych o przynależność do sił federalnych. Codzienne rotacje czatów i usuwanie danych w określonych godzinach, aby utrudnić odzyskiwanie danych przez służby kryminalistyczne. Procesy weryfikacji nowych członków. Wzajemna pomoc ze strony życzliwych mieszkańców (nauczyciele, zapewniający wsparcie, możliwe sygnały policji, dotyczące wyszukiwania tablic rejestracyjnych). Punkty koordynacji w bazie macierzystej. Szybka eskalacja od obserwacji do fizycznej przeszkody – lub czegoś gorszego.

To nie jest spontaniczne oburzenie. To C2 (dowodzenie i kontrola) z redundancją, higieną OPSEC i organizacją zadań, która skłoniłaby sierżanta zespołu SF do kiwnięcia głową z uznaniem. Zastąpienie „agentów ICE” „siłami okupacyjnymi koalicji” pozwala na niemal 1:1 odwzorowanie struktury komórek miejskich we wczesnej fazie rozwoju, na które polowaliśmy w połowie lat 2000.

Co najbardziej otrzeźwia? To sytuacja lokalna. Finansowane, szkolone (gdzieś) i kierowane przez ludzi mieszkających w tym samym kraju, w którym próbują sparaliżować organy ścigania. Kiedy twoi obywatele budują i obsługują ten poziom równoległego wywiadu i sieci szybkiego reagowania przeciwko funkcjonariuszom federalnym – wraz z doxxingiem, pościgami za pojazdami i nękaniem, które już stało się śmiertelne – nie masz już do czynienia z obywatelskim nieposłuszeństwem. Masz do czynienia z rozproszonym oporem, który wyciągnął wnioski ze skutecznych powstań: przez większość czasu utrzymuj się poniżej progu kinetycznego, wymuszaj przesadną reakcję, gdy to możliwe, podtrzymuj poparcie społeczne poprzez narrację i nigdy nie prezentuj pojedynczego środka ciężkości.

Spędziłem lata szkoląc siły partnerskie, aby rozmontować dokładnie taki mechanizm. Teraz jego części powstają w amerykańskich miastach, wspierane przez lokalne władze i społeczeństwo obywatelskie. To powinno spędzać sen z powiek każdemu myślącemu Amerykaninowi.

Nie dlatego, że chcę eskalacji. Ale dlatego, że historia pokazuje, iż te rzeczy nie deeskalują same z siebie, gdy infrastruktura istnieje, a kadra wierzy, że wygrywa wojnę informacyjną.

Albo zdajemy sobie sprawę z tego, co tak naprawdę widzimy, albo udajemy, iż to wciąż tylko „aktywizm”, aż struktury stwardnieją i się rozprzestrzenią.

Twoja decyzja, Ameryko. Ale z mojego punktu widzenia, to już nie jest polityka stycznia 2026 roku.

To pierwsza faza czegoś, co przez dekady staraliśmy się utrzymać z dala od naszego terytorium.

Eric Schwalm

Tłum. Andrzej Filus

Hal Turner: Eric Schwalm – emerytowany Zielony Beret (CW4). Sceptyczny patriota kwestionujący narracje, zarządzanie i bezpieczeństwo. Doświadczenie w wywiadzie; skupiony na prawdzie, wykraczającej poza główny nurt. Eric mieszka w Georgii.

(Visited 6 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *