Gospodarka i politykaPolecane

Prezydent izraelskiego Knesetu mówi AIPAC: „Możemy być zmuszeni do ponownego ataku na Iran”

Prezydent izraelskiego Knesetu spotkał się dziś w swoim biurze z wysoko postawionymi członkami AIPAC i przedstawił im argumenty, przemawiające za ponownym lobbowaniem w USA: „Izrael może być zmuszony do ponownego ataku na Iran”.

Tak powiedział prezydent Knesetu, Amir Ohana, wysoko postawionym członkom AIPAC:

„Reżim ajatollaha [Iranu] nie porzucił programu nuklearnego i być może będziemy musieli zaatakować ponownie”.

Fakt, że prezydent izraelskiego Knesetu odbył tego typu spotkanie z „wysoko postawionymi członkami AIPAC”, oznacza, że podjęli już decyzję o ponownym ataku na Iran i zlecili swoim lobbystom przekazanie tej informacji Kongresowi USA.

 

Analiza sytuacyjna Hala Turnera

Jeśli zastanawiacie się, jaki jest izraelski plan, pozwólcie, iż opowiem wam o nim szczegółowo: on nie istnieje.

Nie ma izraelskiego planu. Nie dążą do żadnego przyszłego porozumienia ani do żadnego finałowego wydarzenia.

Ich planem jest eskalacja konfliktu, aż zostaną zmuszeni do zatrzymania – albo przez niszczycielską wojnę, paraliżujące sankcje, wewnętrzny rozpad, albo wojnę domową (najlepiej: wszystko naraz).

Taki jest plan. Uwierzcie mi: to i tylko wyłącznie to jest ich planem.

Syjoniści są znani z tego, że mają martwe mózgi, dusze i żyją w urojeniach, ale wiedzą, iż nie mogą przejąć władzy nad Bliskim Wschodem i podporządkować sobie całej ludzkości, co jest jedynym sposobem, aby cenzurować „krytykę Izraela” i na zawsze powstrzymać opór. Wiedzą, że to niemożliwe (chyba iż ich bożek plemienny wkroczy i zainterweniuje w ich psychopatycznym imieniu).

Planem Izraela nie jest osiągnięcie rozwiązania; planem jest śmierć albo otrzymanie wszystkiego. To nie plan, ale pragnienie, którego nie da się opanować, aby ponieść porażkę w wielkim stylu bijąc się o wszystko, a następnie opłakiwać zniszczenie i porażkę, tak jak tak bardzo lubią to robić Żydzi aszkenazyjscy.

Uczynili żałobę i narzekanie na ludzkość centrum swojej kultury / tożsamości i to właśnie do tej przestrzeni mentalnej chcą powrócić. To jedyna przestrzeń, w której czują się bezpiecznie jak w domu: gdy będą znienawidzeni, a wszystko, co zbudowali, zostanie zniszczone. Dla nich taki scenariusz jest ostatecznym dowodem na to, iż naprawdę są wybrańcami swego bożka.

Wiem, że brzmi to psychopatycznie, ale tak jest. Niemniej jednak, to jest zbiorowe pragnienie: próbować na wielką skalę, ponieść wielką porażkę i powrócić do kojącego poczucia prześladowania i nienawiści.

Właśnie dlatego robią te wszystkie, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, rzeczy (z punktu widzenia samozachowawczego). Chcą być powstrzymani. Pragną być oczerniani i znienawidzeni. Rozkoszują się tą nienawiścią. Ona ich pociesza i koi. Kiedy są znienawidzeni, w ich umyśle stają się wiecznymi Żydami, wypełniając nakazy starożytnego żydowskiego istnienia.

Nie rozpaczają z powodu bycia znienawidzonymi. Oni to kochają. Kiedy to zrozumiesz, wszystko zacznie nabierać dla ciebie sensu.

Mocarstwa zachodnie powinny były to już dawno temu zrozumieć. Gdyby powstrzymały Izrael rok lub dekadę temu, być może uratowałyby siebie i swój system. Teraz jednak zbytnio się zaangażowały i znienawidziły siebie – a już na pewno przez własny naród, nie mniej..

W swojej głupocie, niemoralności i korupcji mocarstwa zachodnie czekają, aż Izrael się opamięta, oswoi z rzeczywistością, przestanie gonić za ludobójczymi fantazjami. Powinny jednak wiedzieć, że Izrael nigdy się nie zatrzyma, bo chce zostać zmuszony do powstrzymania, a potem złamany. Nie chce niczego innego i będzie nadal eskalował, popadając w coraz większe szaleństwo, coraz bardziej jednoznacznie postrzegane, aż osiągnie to, czego naprawdę pragnie, czyli zniszczenie i demontaż państwa żydowskiego oraz wielką, historyczną katastrofę żydowską.

Mocarstwa zachodnie powinny były interweniować już dawno temu, aby powstrzymać to szaleństwo i być może pomóc syjonizmowi wyleczyć się z tej choroby. Ale nie zrobiły tego. Może dlatego, iż potajemnie podzielają jego głębokie pragnienie negacji.

Hal Turner

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *