PolecaneRzeczypospolita

Poważni ludzie myślą o przyszłości, również o pieniądzach… (3)

Polacy są zniechęceni całą tą ukraińską hucpą, żadne media, żadni czarodzieje, „wujkowie dobra rada”, prowojenni wieszcze tego już nie zmienią. Ostatnia rzecz, odnosząca się do nastrojów społecznych w Polsce dotyczy czasu trwania wojny oraz urabiania Polaków do poparcia dla Ukraińców. Im konflikt dłużej trwa, tym bardziej się do niego przyzwyczajamy i wprost zaczynamy przebąkiwać, iż nas to nie dotyczy. Im więcej kosztuje nas bezpośrednio, tym większa jest presja społeczna, żeby „odpuścić” i szukać kompromisów. Ukraińcom w Polsce, czy w innych krajach jest łatwiej – to nie ich ziemia, nie ich kraj, nie ich sprawa, że społeczeństwa przyjmujące potrzebujących i tych mniej, którzy tylko się „dekują” od uczestnictwa w ukraińskiej armii lub w wyjazdu zrobili sobie nieustające wakacje – biednieją.

Oni przybyli na gotowe, chcąc wygodnie żyć z dala od swojej toksycznej ziemi, ziemi, za którą ich politycy dziś każą oddawać życie w imię jakiś zakulisowych rozgrywek oligarchów. W imię światowego przesuwania wpływów wielkich mocarstw, w imię depopulacji, bo to nie Ziemia płonie od korporacyjnych zanieczyszczeń a najbogatsi tego świata wymyślili sobie, że biednych i głodnych jest za dużo…

 

X X X

Z powodu szalonej jednowymiarowej polityki  – jesteśmy dziś my, Polacy krajem przyfrontowym. Paradoksalnie historia pokazuje, że tego typu kraje mogą wiele zyskać a jeszcze więcej stracić. Jako janczarzy, szykowani przez „przyjaciół” i mocodawców na wschodnie podboje, Polska może być nominowana do odgrywania „wielkiej historycznej roli”, dzięki obecności „naszych sojuszników” z USA rozbuduje się infrastrukturę NATO, logistyka ostatniego państwa wysuniętego na rubieży, będzie niekończąca się skarbonką.

Byłaby to też okazja do absorpcji technologii, bo zawsze za pozyskiwaniem uzbrojenia pojawia się szansa na zdobycie umów licencyjnych, offsetów itd. Jeżeli mądrze to rozegramy, będziemy mieli szansę na dokonanie kolejnego skoku technologicznego, niestety tylko na niwie wojskowej. Równocześnie obecna sytuacja to doskonała okazja do tego, by wypłynęli nowi liderzy, co widzimy na polskim podwórku – ludzie zmiany (pewnie tylko pozornej), którzy będą chcieli wziąć odpowiedzialność za wykuwanie nowej architektury Polski, Europy i świata. Każdy bierze swój los na własne konto. Jeśli taka wola Polaków, że chcą być w scenariuszu konfliktu, opcji zderzenia i mieć wciąż to nowych wrogów to wzorem Ukraińców ślijmy naszych synów do klas mundurowych, szykujmy się do wojny, bo tylko to nam pozostało – Droga Polko, Drogi Polaku.

 

Roman Boryczko,

 styczeń 2025

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *