Niemcy są naiwnym pionkiem USA, który nie ma siły, by odwrócić bieg wydarzeń (6)
Nadchodzący kryzys finansowy jako sygnał ostrzegawczy
Ciekawe w tym kontekście jest to, że nikogo nie obchodzi niestabilność na atlantyckich rynkach finansowych. Sytuacja jest bardzo podobna do sytuacji wewnętrznej i geopolitycznej. Ludzie myślą, iż mają wszystko pod kontrolą, chociaż rzeczywistość mówi innym językiem. Cały system może się załamać każdego dnia i ten dzień nadejdzie. Taki upadek może być sygnałem ostrzegawczym, który wymusi ponowną ocenę ogólnej sytuacji lub doprowadzi do całkowitej eskalacji.
Atak Rosji na NATO jako sygnał ostrzegawczy
Wojna z Rosją już się rozpoczęła, Rosja jeszcze nie zareagowała kinetycznie na NATO. NATO-wscy politycy często blefują i kreślą czerwone linie na piasku, które są przesuwane po ich przekroczeniu. Atlanci nie uznają, że Rosjanie działają inaczej: są systematyczni, klarowni i nie blefują: robią rzeczy inaczej. Eskalacja użycia broni dalekiego zasięgu przeciwko celom w Rosji wcale nie odpowiada Rosjanom, a prezydent Putin ogłosił tego konsekwencje. Te konsekwencje nadejdą. Może to obejmować atak na obiekty NATO poza Ukrainą, w tym w Niemczech; zobacz nasze komentarze na ten temat w artykule Konsekwencje przechwyconej rozmowy niemieckich sił powietrznych oznaczają wojnę. Gadanie o rosyjskim ataku nuklearnym wśród atlantów odwraca uwagę od konwencjonalnego zagrożenia.
To również może być sygnał ostrzegawczy. NATO-wcy najwyraźniej nie wzięli pod uwagę, iż NATO nie będzie miało odpowiedniej odpowiedzi na taki atak Rosji. Jeśli Rosjanie dojdą do wniosku, że taki atak będzie skutkował apatią, to nadejdzie i posłuży jako sygnał ostrzegawczy. Niemniej jednak jest to niebezpieczna gra.
Wnioski
Oczywiste jest, iż Niemcy źle oceniają sytuację zagrożenia i jej szanse, a przy tym są całkowicie kontrolowane przez USA. Niekompetentna i nieprzewidywalna ocena sytuacji nie jest niczym nowym – jak pokazuje porównanie z pamiętnikiem Franza Haldera – a im dłużej trwa bonmôt, że historia się nie powtórzy, tym bardziej krytycznie należy ją ocenić. Oświadczenie Keitla potwierdza, iż Niemcy są w pełni zdolne do wejścia w katastrofę z szeroko otwartymi oczami. W tym kontekście zdolność Niemców do wyjścia nawet z największej ruiny jest niewielką pociechą. Szanse na to, że Niemcy podejmą zmianę, są minimalne.
Masowe wydarzenia, takie jak igrzyska olimpijskie, z pewnością byłyby cennym katalizatorem dochodzenia do wniosku, iż całą sprawę można by rozważyć na nowo w pokojowej konfrontacji wydarzenia sportowego z „wrogami”. Jednak Komitet Olimpijski jest tego świadomy i robi wszystko, co w jego mocy, aby zapobiec takiemu wynikowi. René Zittlau donosił o tym w swoim artykule Sport jest kontynuacją dyplomacji innymi środkami.
Aby zapobiec wojnie globalnej, potrzebny byłby sygnał ostrzegawczy w rodzaju wojny, taki jak załamanie się systemu finansowego lub militarna odpowiedź Rosji. Nie sposób jednak ocenić, czy takie wydarzenia doprowadzą do refleksji czy eskalacji.
Moim zdaniem jednak główną odpowiedzialność za tę sytuację ponoszą wiodące media atlantyckie. Obiektywne relacjonowanie w ciągu ostatnich 10 lat uniemożliwiłoby taki rozwój sytuacji w polityce i wśród ludzi.
Czwarta władza zdegenerowała się do mitu.
Peter Hanseler
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: Zerohedge

