Gospodarka i politykaPolecane

80% senatorów USA popiera teraz blokadę Rosji

Obecnie 80% ze 100 senatorów USA – czyli 80 senatorów USA – jest współautorami ustawy, napisanej przez arcyneokonserwatywnego (czyli popierającego MIC lub kompleks militarno-przemysłowy) członka Senatu USA, Lindseya Grahama (R-SC), mającej na celu blokadę dostaw rosyjskiej ropy i ukaranie wszystkich krajów, które odmawiają podporządkowania się blokadzie. Projekt ustawy został sporządzony w formie blokady ekonomicznej, a nie militarnej; jest to ustawa sankcji z sankcjami wtórnymi (lub „karami”) wobec krajów, jakie naruszają sankcje USA wobec Rosji. Jednak Wielka Brytania i Unia Europejska rozważają obecnie również egzekwowanie przepisów drogą militarną. W takiej sytuacji państwa, naruszające proponowane środki USA, znalazłyby się w stanie ostrej wojny z Rosją, która ostrzega, że będzie chronić na pełnym morzu statki, przewożące ropę. To może być najkrótsza droga do gorącej wojny między Rosją a NATO. Oczywiście strona, która przegrałaby tę wojnę konwencjonalną, musiałaby podjąć decyzję, czy przejść do etapu konfliktu nuklearnego, a to oznaczałoby błyskawiczny atak nuklearny na podejmujące decyzje centralne dowództwo, co następnie decydowałoby o sposobie odwetu na błyskawiczny atak. Gdyby ten ośrodek dowodzenia został zniszczony, wkroczylibyśmy w III wojnę światową, jaka w ciągu dwóch lat pochłonęłaby śmierć około połowy populacji ludzkiej na świecie.

Jeśli nie dojdzie do tego (czyli nie dojdzie do całkowitej blokady lub nawet samych sankcji ekonomicznych), to obecnie wdrażane jest przez „Zachód” (USA i ich kolonie, zwane „sojusznikami”) ustanowienie nowej „Żelaznej Kurtyny”, tym razem ograniczającej handel między Wschodem a Zachodem. Właśnie do tego dążą neokonserwatyści (w tym niemal cały Senat i Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych). Na przykład: proponowane przepisy nałożą 500-procentowe cła na towary importowane z krajów, kupujących rosyjską ropę naftową, gaz, uran i inne produkty. Celem jest zmuszenie krajów, aby NIE dokonywały zakupów od rosyjskich dostawców, a nawet od sprzedawców rosyjskich produktów. To cła w wysokości 500% na towary z każdego kraju, kupującego rosyjskie produkty; i dlatego jest niezwykle wrogo nastawiony do każdego kraju, który NIE jest wrogo nastawiony do Rosji. Podobnie prezydent USA, George W. Bush powiedział narodom świata – i poinstruował armię amerykańską, że jej zadaniem jest egzekwowanie – „Albo jesteście z nami, albo przeciwko nam”. Każdy naród jest albo sojusznikiem, albo wrogiem. Jeśli przyszłość należy teraz do Wschodu – a w zasadzie do Azji, która jest największym ze wszystkich kontynentów i zdecydowanie najbogatszym zarówno pod względem zasobów naturalnych, jak i zasobów ludzkich, a na której czele stoją takie państwa jak Chiny i Rosja – to żelazna kurtyna Zachodu doprowadzi nas do zubożałego Zachodu. Ponieważ kapitał jest o wiele łatwiej przemieszczać (relokować) niż ludzi, nasi miliarderzy mogą stracić niewiele lub nic, ale wszyscy pozostali (których głównym majątkiem NIE są akcje korporacyjne, obligacje itp.) stracą o wiele więcej. Senatorowie USA reprezentują tylko swoich władców miliarderów, a nie nas. Podstawowy mit jest taki, że oni nas reprezentują. Ci senatorowie reprezentują korporacje swoich wielkich darczyńców, NIE swoich wyborców – a tym bardziej ogół społeczeństwa. To, co mamy, to NIE jest demokracja; jest to raczej arystokracja czystego bogactwa. Jest to system, w którym wartość osoby jest mierzona jej majątkiem, czyli „wartością netto”. (Na przykład biedni są jedynie ciężarem, którego należy się pozbyć; a w polityce zagranicznej należy całkowicie wyeliminować mieszkańców Gazy).

Podstawowym problemem jest to, iż wybrani urzędnicy rządowi zostali w rzeczywistości „wybrani” przez miliarderów, finansującymi swoje kariery polityczne, będąc wielkimi darczyńcami i kontrolerami korporacji, które reklamują się w mediach „informacyjnych”, aby kontrolować to, co mają wiedzieć wyborcy, a zatem jak zagłosują w tych „demokratycznych” „wyborach” (jakie w rzeczywistości są „wyborami” miliarderów). Dokładniej udokumentowałem ten problem tutaj. Na końcu artykułu znajduje się ostatni odnośnik do mojej propozycji rozwiązania problemu.

Kontynuowanie drogi, którą podążamy, jest niedopuszczalne. Mimo że jest to niezwykle dochodowe zajęcie dla miliarderów, na skalę światową zmierza w kierunku samobójstwa. Miliarderzy pozostawieni samym sobie nie zmienią swojego postępowania. Teraz należy skorzystać ze zjazdu z obecnego systemu; i jedyne prawdziwe pytanie brzmi: który i dokąd? Oto dwa pytania, poruszone w moich ostatnich dwóch artykułach (z których każdy przeczy powszechnie panującym mitom na temat tego, co zasadniczo oznacza termin „demokracja”: ponowne zdefiniowanie tego terminu jest kluczowe, aby wydostać się z tej koleiny – koleiny, która prowadzi w stronę III wojny światowej).

Eric Zuesse

Tłum. Andrzej Filus

Najnowsza książka historyka śledczego Erica Zuesse’a, AMERICA’S EMPIRE OF EVIL: Hitler’s Posthumous Victory, and Why the Social Sciences Need to Change, opowiada o tym, jak Ameryka przejęła władzę nad światem po II wojnie światowej, aby podporządkować go miliarderom ze Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Ich kartele czerpią korzyści finansowe ze światowego bogactwa, kontrolując nie tylko media „informacyjne”, ale także nauki społeczne – oszukując społeczeństwo.

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *